Karol Wagner: TDI Panie Premierze!
Wprowadzenie - problem i kontekst
TDI Panie Premierze!
Nie chodzi o to, by Rząd przesiadł się na samochody zza zachodniej granicy - niech przed Panią Urszulą, Premier tłumaczy się sam, dlaczego jeździ w Alpy azjatyckim autem. Chodzi o coś znacznie prostszego. Polska jedzie do przodu w światowym indeksie rozwoju turystyki i w realnej gospodarce, a kierownica tego sektora wciąż leży gdzieś pomiędzy zakurzonymi materacami magazynu sali „WueFu”. Mamy moc prawdziwego TDI, a wmawia się nam, że to elektryk w mrozie.
Pozycja Polski w globalnym TTDI - fakty i znaczenie
Wyniki TTDI na tle świata
Na początek fakty:
Polska w TTDI (taki aktualnie jest akronim od skrótu prestiżowego indeksu) jest naprawdę wysoko, do tego nasza pozycja regularnie rośnie i jest niezagrożona. W ostatnim Travel & Tourism Development Index 2024 (TTDI) Światowego Forum Ekonomicznego, Polska zajmuje 27 miejsce wśród 119 gospodarek. Dla porównania, np. Malta 34, Meksyk 38 a Egipt 61(!). Dla Polski nie jest to żaden jednorazowy wyskok, według zestawienia awansowaliśmy o trzy pozycje względem edycji sprzed pandemii. Według najnowszych prognoz WTTC (2025) Polska turystyka ma wygenerować
165,5 mld zł, co odpowiada 4,4% PKB a to byłby wynik o 5,9% wyższy niż w rekordowym 2019 r., zatrudniając już ponad 900 tys. pracowników w szeroko rozumianej branży.
Parafrazując Marka Konrada w Kilerze: turystyka to nawet nie filar polskiego budżetu a gwiazda po prostu!
1. TTDI - 27 miejsce na świecie i trend w górę;
2. PKB turystyki w 2025 - rekord - 4,4% wpływ do gospodarki 165,5 mld zł;
3. Wydatki turystów - 94 mld zł i blisko 40% powyżej 2019 r. (GUS 2025);
4. Liczba turystów - 58,9 mln, z mocnym odbiciem zagranicy (+13 % r/r) (GUS
2025).
Porównania międzynarodowe - europejska dynamika i przewagi Polski
Porównania do innych gospodarek
To już właściwie nie rozwój a ekspansja. Pod względem przyrostu liczby noclegów jesteśmy na drugim miejscu w UE (7% r/r) i nie porównujmy się do Malty wskazywanej w mediach, bo jej potencjał jest mniejszy od Zakopanego a my mamy 7% wzrostu dla całego kraju. Zajmujemy 7 miejsce w całej Unii z prawie 45 mln noclegów w 2025 roku i 94 mld zł przychodu a to realny pieniądz w gospodarce, nie statystyki, estymacje czy myślenie życzeniowe.
Polska w sektorze MICE - rosnąca potęga
„Poland MICE It’s more than nice.”
Tak on nas piszą na Świecie. Usługi konferencyjne nowej infrastruktury naszego wspaniałego kraju są wielokrotnie chwalone:
1. Kraków zajął 23. miejsce na świecie w rankingu ICCA 2022 dla destynacji biznesowych.
2. UIA sklasyfikowała Polskę na 20. miejscu globalnie jako kierunek spotkań międzynarodowych.
3. Warszawa została wybrana Najlepszą Europejską Destynacją 2023 w głosowaniu ponad pół miliona osób z 178 krajów (grudzień 2023 r.).
4. Polska jest wielokrotnie określana jako „potęga branży eventowej” wg Skift (wiodące medium analityczne branży)
Dlaczego turystyka to silnik gospodarki, a nie koszt publiczny? Turystyka jako eksport emocji i importer kapitału. Popyt jest, indeksy to potwierdzają, jakość jest wysoko oceniana a gospodarka zarabia. Turystyka to przychodowy silnik, sprzedaje miejsca noclegowe, wyżywienie, usługi, ale i marzenia, emocje i wspomnienia! Sport to w znacznej mierze koszt publiczny. Niebywale ważny społecznie, jednak księgowo po przeciwnej stronie bilansu.
Wkład turystyki w PKB i zatrudnienie nie jest dodatkiem do zdjęć Ministra z Medalistą, to poważny element rachunku narodowego.
Jeśli TTDI mówi, że w fundamentalnych „czynnikach rozwoju turystyki”, tj. od infrastruktury, przez zasoby kulturowe i naturalne, po otoczenie biznesowe włącznie, Polska jest w trzeciej dziesiątce świata to logiczna konkluzja nasuwa się sama. Turystyka już nie jest niechcianym kartoflem to jest sektor potrzebujący własnego zarządzania i prawdziwego lidera.
Sygnały ostrzegawcze – co się stanie, jeśli nic nie zrobimy
Sygnały ostrzegawcze – co się stanie, jeśli tego nie uporządkujemy
To jest nasz moment, jak mawiali starożytni Grecy: „kairos”! Jego niewykorzystanie mści się paskudnie. Popyt, infrastruktura i marka Polski są zsynchronizowane co najmniej jak skrzynia DSG. A my wciąż trzymamy turystykę w układzie bez synchronizatora i nie ma komu wysprzęglić żeby wbić kolejny bieg. TDI w motoryzacji kojarzy się z momentem obrotowym i sprawnością osiągów, indeks TTDI mówi nam na wprost, że Polska ma wystarczająco „momentu” w turystyce, żeby wcisnąć gaz. I nie ma tu czasu na pytanie - kiedy, tylko czyją nogą? Czy mamy dla gospodarczo postrzeganej turystyki architekturę rządzenia na miarę jej znaczenia i kadry rozumiejące aktualne status quo? Czy szansa przejdzie nam koło nosa podchwycona przez konkurencję…
Systemowy problem braku odrębnego resortu
Nieadekwatność obecnej struktury państwa
Systemowy problem braku odrębnego resortu. Nieadekwatność obecnej struktury państwa.
Obsadzanie ministerstw to nie Bareja czy kabaret TEY. Lub jak w „Karierze Nikodema Dyzmy” – krótka ławka z kluczem towarzyskim. Bo właśnie tu zaczyna się największy paradoks. Polska, która w globalnych rankingach pnie się agresywnie w górę, przebija średnią światową o ponad 11 %, a w swojej lidze - Bałkany i Europa Wschodnia - jest absolutnym liderem, wciąż nie ma samodzielnego resortu turystyki. Nie posiada własnej odrębnej struktury sterowania. A do tego gałąź przychodowa (prawie) narodowej gospodarki jest przypięta do resortu, którego logika finansowa jest dokładnie odwrotna, bo Polski sport to przede wszystkim duma i honor, ale bilansowo koszt.Można się zgodzić na różne eksperymenty budżetowe, ale łączenie sektorów o kompletnie innym profilu ekonomicznym przypomina jazdę samochodem, w którym silnik (turystyka) ciągnie do przodu, a kierowca w dresie siedząc tyłem do kierunku jazdy sączy przez słomkę beztrosko paliwo z baku zapraszając działaczy na przyczepkę.
Wnioski końcowe – Polska potrzebuje Ministerstwa Turystyki
Świat to już wie.
W Grecji czy Chorwacji ta gałąź gospodarki ma swoje zupełnie osobne ministerstwo w Niemczech czy we Francji jest w gospodarce. Czasem bywa w przemyśle jak w Hiszpanii, ale coraz rzadziej w krajach z top rankingów jest łączna ze sportem lub kulturą. Bo sukces zależy od zdolności planistycznych, odpowiedniej alokacji zasobów oraz umiejętności integrowania polityk międzysektorowych i struktury organizacyjnej, których to sine qua non jest autonomia resortu.
Dane jednoznacznie potwierdzają, że Polska stoi o wiele wyżej, niż sama o sobie myśli a turystyka w przeciwieństwie do sportu nie daje euforii kibicowania i chluby patriotyzmu, natomiast jest eksporterem emocji i importerem pieniędzy. Z własnym dodatnim bilansem, własnym rynkiem pracy i własnym wpływem na markę kraju. A także zaspokaja marzenia i potrzeby swych obywateli.
Panie Premierze, gazu!
Skoro silnik pracuje równo, a moment jest, to czas dać mu kierowcę i odpiąć przyczepę. Reszta to „tylko” kwestia wybrania trasy, zmiany biegów i omijania przeszkód.




