Co z ewakuacją Polaków z Bliskiego Wschodu? MSZ zapowiada komunikat
Co musisz wiedzieć?
- Wiceszef MSZ Marcin Bosacki zapowiedział możliwość pomocy w ewakuacji Polaków utknionych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz sąsiednich krajach, głównie osób wymagających opieki medycznej.
- Ewakuacja miałaby odbywać się drogą powietrzną, ale niekoniecznie bezpośrednio z Emiratów - możliwe są loty przez Oman lub Arabię Saudyjską.
- Normalne loty polskich operatorów turystycznych mają ruszyć w ciągu najbliższych godzin do dwóch dni, obejmując także powroty z Izraela
- Premier Donald Tusk zapewnił, że Polska jest logistycznie przygotowana do ewakuacji obywateli i dysponuje samolotami rządowymi, które mogą zostać użyte w razie potrzeby.
Co z ewakuacją Polaków z Bliskiego Wschodu?
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały w sobotę Iran, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie. Z powodu działań wojennych w regionie ruch lotniczy nad kilkoma krajami został zawieszony, co utrudnia organizację powrotów Polaków z krajów Bliskiego Wschodu.
We wtorek wieczorem w TVP Info Bosacki poinformował, że zespół kryzysowy w MSZ pod kierownictwem ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego „podjął decyzje, które zostaną w najbliższym czasie w pełni ujawnione”. - Jeśli chodzi o rozwiązania dla tych, którzy najbardziej potrzebują (pomocy - PAP), czyli głównie ewakuacja medyczna tych, którzy są w złym stanie, potrzebują szybko leków; myślę, że będziemy w ciągu najbliższych godzin w stanie zakomunikować, że będziemy im pomagać w wydostaniu się głównie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich - powiedział Bosacki.
Doprecyzował, że taka ewakuacja miałaby się odbyć drogą powietrzną, ale „prawdopodobnie nie z samych Emiratów”. Bosacki wyjaśnił, że w ZEA „okienka, kiedy można wylecieć” są bardzo krótkie, w przeciwieństwie do sąsiednich krajów, czyli Omanu i Arabii Saudyjskiej.
Wiceminister przekazał także, że prawdopodobnie „w ciągu najbliższych godzin, najdalej doby lub dwóch” ruszą normalne loty z Omanu polskich operatorów turystycznych, którzy wysłali w te regiony Polaków i „będą ich stamtąd zabierać”. Dodał, że polscy obywatele w najbliższym czasie powinni powrócić również z terytorium Izraela.
Bosacki mówił też, że zaczęły się loty tamtejszych narodowych przewoźników lotniczych, m.in. z Emiratów Arabskich. - Pierwsze dwa dzisiaj trafiły do Polski, jeden do Warszawy, drugi do Poznania - powiedział wiceszef MSZ.
- W ramach SAFE dostaniemy sprzęt z demobilu? Gen. Wroński: Nigdzie nie wyartykułowano, że będzie nowy
- Kto stoi za największym załamaniem oglądalności w historii TVP Info?
- Niemcy w tarapatach. Wracają niebezpieczne Tapinoma magnum
- Burza w Tańcu z Gwiazdami. Ta decyzja zaskoczyła widzów
- Komisja Wenecka akceptuje segregację sędziów. Ekspert: To przekracza granicę, której przekraczać nie wolno
- Netanjahu: "Wiele wskazuje, że najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei już nie ma"
Premier zapewnił o gotowości do ewakuacji
Premier Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem Rady Ministrów zapewnił, że Polska jest logistycznie przygotowana do ewakuacji naszych obywateli, i że są przygotowane do tego samoloty, które są w dyspozycji rządu. Poinformował ponadto, że wydał decyzję, „aby powstrzymać się z jakimikolwiek lotami rządowymi”. - Chcemy mieć do dyspozycji wszystkie samoloty, które są w naszej gestii, aby w razie potrzeby i możliwości, bo tu przede wszystkim chodzi o możliwości, a więc musi taki samolot mieć, gdzie wylądować i musi być zidentyfikowana grupa osób, która znajdzie się w odpowiednim momencie na odpowiednim lotnisku - powiedział premier.
Tusk dodał, że to jest skomplikowany mechanizm, a Polska współpracuje z innymi państwami europejskimi. Tusk przekazał, że w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jest 14 tys. polskich obywatelskich, a w sumie z UE jest tam 400 tys. osób. - I wszyscy są mniej czy bardziej zainteresowani jakąś perspektywą ewakuacji, w przypadku kiedy napięcie będzie większe. Na razie sytuacja nie stwarza bezpośredniego zagrożenia dla naszych obywateli w tym miejscu - podkreślił szef rządu.
Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) poinformowała w sobotę, że istnieje wysokie ryzyko dla lotnictwa cywilnego w przestrzeni powietrznej zarówno Iranu, jak i państw sąsiednich, w których znajdują się bazy USA. Zaleciła operatorom wstrzymanie się od lotów do 6 marca. We wtorek rano na warszawskim lotnisku Chopina wylądował samolot z Dubaju. Piotr Rudzki z biura prasowego Lotniska Chopina podał, że to samolot linii FlyDubai, bo linie z Bliskiego Wschodu nie podlegają wytycznym EASA, ale nie oznacza to, że te linie „masowo uruchamiają teraz rejsy”, to zależy od decyzji przewoźnika. Samolot z Dubaju wylądował we wtorek również w Porcie Lotniczym Poznań-Ławica - podróżowali nim polscy turyści wracający z Wietnamu. Ich samolot w sobotę miał międzylądowanie w Dubaju, skąd przez zamknięcie przestrzeni powietrznej, nie mógł planowo wystartować.




