„ProtectEU buduje ekosystem represji, o którym niemiecka Stasi mogła tylko pomarzyć”
Co musisz wiedzieć:
- Komisja Europejska wielokrotnie wykorzystywała kryzysy jako broń na swoją korzyść.
- ProtectEU to nowa strategia Unii Europejskiej w zakresie bezpieczeństwa wewnętrznego.
- Zdaniem autora, „chociaż środki te wydają się rozsądne i konieczne, gdy są podejmowane indywidualnie, wspólnie budują ekosystem represji, o którym Stasi z Niemiec Wschodnich mogła tylko pomarzyć”.
Zarządzanie kryzysem
Jak przypomina European Conservative, Komisja Europejska wielokrotnie wykorzystywała kryzysy jako broń na swoją korzyść, rozsądnie wykorzystując wszelkie trudności, aby uzasadnić dalszą centralizację uprawnień kosztem państw członkowskich. Dzięki ProtectEU, swojemu nowemu dystopijnemu programowi sekurytyzacyjnemu, UE udowadnia, że taki bezwstydny oportunizm jest nadal jej mocną stroną.
- Ważny komunikat dla mieszkańców Poznania
- Manifestacja pod siedzibą PeBeKa i KGHM w Lubinie. Związki zawodowe apelują o udział w demonstracji
- Rheinmetal planuje promować w Polsce niemiecki BWP Lynx w miejsce polskiego sprzętu?
- Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
- Węgry stawiają ultimatum Ukrainie. Orban zapowiada wstrzymanie tranzytu
- Gaz może nie popłynąć do Polski. Nieoficjalne doniesienia
- Kandydat PiS na premiera. Błaszczak zdradził jego wiek
- Ceny paliw mocno w górę. Prezes NBP mówi wprost
- Pilne informacje z granicy. Straż Graniczna wydała komunikat
- Serwis mObywatel wydał ważny komunikat
Nowa strategia UE
ProtectEU to nowa strategia Unii Europejskiej w zakresie bezpieczeństwa wewnętrznego. Autor zwraca uwagę, że od czasu zamachów bombowych w Londynie w 2005 r. i późniejszego przyjęcia strategii UE w zakresie zwalczania terroryzmu do ram Unii Bezpieczeństwa na rok 2021 Unia stale poszerzała swoje zrozumienie bezpieczeństwa, naruszając kompetencje państw członkowskich. „ProtectEU, dzięki swojemu zaangażowaniu w głębszą wymianę danych, algorytmiczne wykrywanie 'treści ekstremistycznych' i bliższą współpracę z platformami internetowymi, jeszcze bardziej wzmocniłoby pozycję agencji takich jak Europol. Byłoby to całkowicie w porządku - gdyby tylko rzeczywiście miało to na celu uczynienie nas bezpieczniejszymi”
- pisze publicysta.
Rozszerzanie pojęcia „terroryzm”
„Niestety, to wykracza daleko poza to. W ProtectEU Komisja Europejska mówi o 'rosnącym zakresie motywacji', w którym obejmuje ona wygodnie słabo zdefiniowaną kategorię 'ideologii antysystemowych', 'mizoginii', 'nienawiści wobec osób LGBTQ+', lub odrzucenia 'europejskich wartości demokratycznych'. Są to pojęcia niebezpiecznie elastyczne. Terroryzm, dotychczas definiowany jako stosowanie przemocy wobec ludności cywilnej do celów politycznych, jest biurokratycznie na nowo definiowany jako mglista kategoria mająca obejmować nie tylko morderczych fanatyków, ale także zwykły sprzeciw wobec reżimu. Używają walki z terroryzmem jako maski represji politycznych - i to nie po raz pierwszy”
- zauważa.
„Ekosystem represji”
Autor wskazuje, że rozporządzenie w sprawie treści terrorystycznych w Internecie z 2021 r. pozwala już władzom żądać usunięcia oznaczonych materiałów w ciągu godziny. Ustawa o usługach cyfrowych nakłada na platformy obowiązek zarządzania „dezinformacją” i „mową nienawiści” koncepcjami „tak uroczo orwellowskimi, że oznaczają wszystko, co można by chcieć, aby oznaczały”.
„Chociaż środki te wydają się rozsądne i konieczne, gdy są podejmowane indywidualnie, wspólnie budują ekosystem represji, o którym Stasi z Niemiec Wschodnich mogła tylko pomarzyć”
- stwierdza.
W jego ocenie establishment, który w coraz większym stopniu nie jest w stanie zagwarantować sobie samozachowania przy urnach wyborczych, próbuje na nowo zinterpretować słownictwo dotyczące zwalczania terroryzmu, aby przełknąć niezgodę polityczną.
„Czym właściwie jest “ideologia antysystemowa”? Co obejmuje? Czy odrzucenie transformacji demograficznej, unicestwienie suwerenności narodowej lub niebezpieczne, potencjalnie - i dosłownie - samobójcze zasady awanturnictwa w polityce zagranicznej tej 'ideologii'?
- pyta Borges.
Gra „ekstremizmem”
„Żadnej z tych obaw nie należy uważać za paranoję. Niewielu konserwatystów zapomniało o tym, jak niemiecki establishment ciężko pracował, próbując zakazać działalności największej obecnie partii politycznej w kraju, Alternative für Deutschland. Jej krajowe agencje wywiadowcze otwarcie i bezwstydnie monitorują legalnie utworzoną partię parlamentarną, cieszącą się poparciem dziesiątek milionów Niemców z powodów czysto ideologicznych. Niemiecki Federalny Urząd Ochrony Konstytucji, w skrócie BfV, od dawna klasyfikuje tę partię jako 'ekstremistyczną', otwierając w ten sposób prawną drogę do jej zakazu. Niesamowite, że robi to w imię liberalnej demokracji”
- przypomina publicysta.
„Algorytmy mają chronić establishment”
Borges zauważa przy tym, że instytucje europejskie coraz częściej pojmują bezpieczeństwo w kategoriach socjologicznych - nie myślą o nim jako o spokoju społecznym, ale jako o przymusowo narzuconym konformizmie ideologicznym. Algorytmy mają chronić establishment przed niebezpiecznymi pomysłami, a nie ludzi przed międzynarodowymi przestępcami. Wyraża przy tym obawy, że służby, które będą dzielić swoją uwagę między tropienie niepoprawnych politycznie obywateli, a rzeczywistych terrorystów, przestaną być tak skuteczne jak dotychczas i mogą nie być w stanie stawić czoła realnym zagrożeniom.
„Zamknięta przestrzeń informacyjna”
W jego ocenie „Bruksela dąży do zbudowania zamkniętej, pionowo kontrolowanej przestrzeni informacyjnej, w której zobaczenie rzeczywistości naszego tonącego kontynentu staje się niemożliwe, a argumentowanie za zmianami zamienia się w zbrodnię myślową. Myślą, że dzięki temu utrzymają się na swoich miejscach, a narody Europy nie zauważą tego ani nie będą się tym przejmować, dopóki ich najbardziej podstawowe wolności będą metodycznie odbierane”.




