Zarządca PG Silesia straszy zatrzymaniem kopalni i zwolnieniem kilkuset osób. Solidarność: "Rażąca hipokryzja"
Co musisz wiedzieć:
- W piśmie przesłanym do sygnatariuszy grudniowego porozumienia zarządca PG Silesia informuje, że wobec tego, iż przedłuża się postępowanie w sprawie przeniesienia koncesji na rzecz Bumech S.A., "mając na uwadze złą sytuację finansową spółki i brak środków finansowych na dalsze prowadzenie działalności, najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu mogę być zmuszony do wydania decyzji o zatrzymaniu ruchu zakładu górniczego i przeprowadzenia zwolnień grupowych kilkuset osób"
- Przedstawiciele strony społecznej są oburzeni pismem.
- Solidarność protestuje przeciwko łamaniu porozumienia z grudnia ubiegłego roku.
Zatrzymanie zakładu i zwolnienia grupowe?
"Informuję Państwa, że jako sygnatariusz Porozumienia z 29 grudnia 2025 r., że wobec faktu, iż mimo wyrażenia zgody przez Sąd Rejonowy Katowice-Wschód w Katowicach postanowieniem z dnia 18 lutego 2026 r. na zawarcie umowy dzierżawy zorganizowanej części przedsiębiorstwa PG Silesia, przedłużeniu ulega postępowanie w przedmiocie przeniesienia koncesji i do chwili obecnej Minister Klimatu i Środowiska nie przeniósł koncesji na rzecz Bumech S.A. z siedzibą w Katowicach. W związku z powyższym, mając na uwadze złą sytuację finansową spółki i brak środków finansowych na dalsze prowadzenie działalności, najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu mogę być zmuszony do wydania decyzji o zatrzymaniu ruchu zakładu górniczego i przeprowadzenia zwolnień grupowych kilkuset osób"
- napisał zarządca do sygnatariuszy grudniowego porozumienia.
Napisał ponadto, że „w trosce o dobro i interes pracowników PG Silesia i zachowanie przez nich ciągłości zatrudnienia, co jest kluczowe dla zachowania wszelkich uprawnień pracowniczych, wnoszę o informację dotyczącą możliwego terminu rozpoczęcia alokacji pracowników, zgodnie z deklaracją zawartą porozumieniu z dnia 29 grudnia 2025 r.”
Hipokryzja
"Hipokryzja, która budzi ogromne oburzenie! W ostatnim czasie obserwujemy sytuację, którą trudno nazwać inaczej niż rażącą hipokryzją ze strony zarządcy sądowego w PG „Silesia”. Chodzi o niedotrzymywanie zapisów porozumienia z dnia 29.12.2025 r., które zostało podpisane przez sygnatariuszy tego dokumentu. Co szczególnie niepokojące – zarządca ma pełną świadomość, że zapisy porozumienia są #łamane przez pracodawcę, a mimo to próbuje pouczać i rozliczać innych z ich zobowiązań"
- skomentowali pismo przedstawiciele podbeskidzkiej Solidarności.
Grzegorz Babij, przewodniczący "S" w PG Silesia zaś, przypominając grudniowe porozumienie, napisał w mediach społecznościowych:
"Po prostu, pracowników PG Silesia oszukano. (...) Zastraszyli pracowników. Szantażują sygnatariuszy porozumienia. To nauczka dla wszystkich na przyszłość: nie wierzcie ludziom którzy uważają się za lepszych. To w większości ludzie którzy mają pieniądze i myślą że mogą ,,kupić" wszystko. Nie mogą!! Nie kupią ludzi którzy zachowali się jak trzeba".
Grudniowe porozumienie
Przypomnijmy, w grudniu po ośmiu dniach protestu, który pod ziemią prowadzili górnicy z PG Silesia, podpisano porozumienie, które zakładało m.in., że strona rządowa podejmie do 28 lutego 2026 r. działania zmierzające do wypracowania rozwiązań legislacyjnych umożliwiających, w przypadku upadłości przedsiębiorstwa górniczego prowadzącego wydobycie w KWK Silesia, objęcie alokacją i świadczeniami osłonowymi pracowników zatrudnionych pod ziemią oraz pracowników zakładu przeróbki mechanicznej węgla zatrudnionych na dzień podpisania niniejszego porozumienia w KWK Silesia, w przypadku spełnienia warunków określonych w ustawie z dnia 7 września 2007 o funkcjonowaniu górnictwa, w brzmieniu obowiązującym od 1 stycznia 2026 r.
Bumech SA (właściciel kopalni) oświadczył m.in., że podtrzymuje złożoną w postępowaniu restrukturyzacyjnym ofertę umowy dzierżawy zorganizowanej części przedsiębiorstwa PG Silesia Sp. z o.o. w restrukturyzacji i przejęcia wszystkich zatrudnionych w tej spółce pracowników na zasadzie art. 231 Kodeksu Pracy.
Mimo to, w styczniu pracodawca wręczył wypowiedzenia niektórym pracownikom, m.in. osobom, którym pozostało kilka miesięcy do emerytury. Wśród zwolnionych znaleźli się też m.in. górnicy, który brali udział w grudniowym proteście. Zostali zwolnieni, mimo iż pracodawca zobowiązał się w porozumieniu także do niewyciągania konsekwencji wobec protestujących.
Przeciwko zwolnieniom i łamaniu grudniowego porozumienia stanowczo protestuje Solidarność.
- Przemysław Czarnek: Żadne OZE-srOZE. My mamy nasz węgiel
- Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
- Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Lawina komentarzy
- Lewandowski w czołówce najlepszych napastników XXI wieku według BBC
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- Serwis mObywatel wydał ważny komunikat
- Przemysław Czarnek: Mam być maszynistą, a prezes Kaczyński kierownikiem pociągu




