Reżim irański rzuci hasło do ogólnoświatowego dżihadu? Ekspert wyjaśnia

„Wzrósł poziom prawdopodobieństwa ataków terrorystycznych. Trzeba pamiętać, że toczona jest wojna, więc podobnie jak Ukraina uderza w Rosję na całym świecie, tak samo Iran może uderzyć w izraelskie, czy amerykańskie interesy na całym świecie” - mówi w wywiadzie dla Tysol.pl dr Wojciech Szewko, politolog, ekspert ds. terroryzmu.
Marsz poparcia dla Modżtaby Chameneiego, który został nowym najwyższym przywódcą Iranu
Marsz poparcia dla Modżtaby Chameneiego, który został nowym najwyższym przywódcą Iranu / PAP/EPA

Co musisz wiedzieć:

  • Telewizja ABC News poinformowała, że amerykańskie służby przechwyciły zaszyfrowaną transmisję radiową, która prawdopodobnie miała służyć aktywacji uśpionych irańskich agentów za granicą.
  • W ocenie eksperta wzrósł poziom zagrożenia terrorystycznego.

 

Wzrosło prawdopodobieństwo ataków

Telewizja ABC News poinformowała, że amerykańskie służby przechwyciły zaszyfrowaną transmisję radiową, która prawdopodobnie miała służyć aktywacji uśpionych irańskich agentów za granicą. Czy to oznacza, że wzrósł poziom zagrożenia terrorystycznego?

Dr Wojciech Szewko: Sama ta opowieść z gatunku płaszcza i szpady jest mało prawdopodobna, bo jeżeli mówimy o uaktywnieniu wszystkich komórek na całym świecie, to można równie dobrze w oficjalnym pierwszym programie telewizji irańskiej powiedzieć: „ładna pogoda”. Znamy to z filmów szpiegowskich, więc to, że była to jakaś zaszyfrowana informacja, skądś nadawana, i przechwycona, jest moim zdaniem dla ubarwienia.

Natomiast jeśli chodzi o samo prawdopodobieństwo ataków, to tak, oczywiście. Trzeba pamiętać, że toczona jest wojna, więc podobnie jak Ukraina uderza w Rosję na całym świecie, tak samo Iran może uderzyć w izraelskie, czy amerykańskie interesy na całym świecie.

 

Reżim irański jest reżimem islamskim. Na ile jest prawdopodobne, że przyciśnięty do ściany będzie w stanie rzucić hasło do ogólnoświatowego dżihadu?

Nie. To nie jest takie proste. Dżihad jako taki to jest wojna w obronie muzułmańskiej ziemi, która została najechana. Nawet jeżeli taki dżihad zostanie ogłoszony – zdaje się, że został już nawet ogłoszony – to zobowiązujący jest tylko dla tych, którzy słuchają tego konkretnego wzywającego do dżihadu, w tym przypadku szyitów.

Mamy doświadczenia ostatnich kilkudziesięciu lat, gdzie jeżeli na świecie dochodziło do ataków, ze strony IRGC, to nie były to ataki spontaniczne. To nie były takie ataki, jak Państwa Islamskiego, bo to nie był aktor niepaństwowy. Tutaj mamy do czynienia z aktorem państwowym i najczęściej z jego służbami, które są służbami wywiadowczo-dywersyjnymi, zdolnymi do werbowania swoich zwolenników za granicą. Najczęściej do tej pory w Europie, a przez ostatnich kilka lat udaremniono już kilkadziesiąt ataków, to były działania bardziej przypominające nam KGB, a nie Państwo Islamskie, czy Al-Kaidę. Czyli były to raczej ukierunkowane zabójstwa, próby porwań, działania, które miały zmierzać do wysadzenia kogoś lub czegoś. Nie były one dokonywane przez fanatyków, ale przez profesjonalistów. Albo takich profesjonalistów, którzy wynajmowali sobie kogoś na rynku – często przestępców w ogóle niezwiązanych z szyizmem, nie wiem nawet czy z islamem.

 

Iran jest przygotowany na długą wojnę

Jaka jest w Pana ocenie szansa szybkiego zakończenia konfliktu w Iranie?

W tej chwili żadna. Stany Zjednoczone musiałyby zadecydować o zakończeniu ataków, a Trump tego nie zrobi, bo już powiedział, że wygrał. Natomiast Iran powiedział, że jest przygotowany na bardzo długą wojnę i w tej chwili nawet nie zamierza rozmawiać o rozejmie.

Trzeba pamiętać, że to nie jest tak, że tutaj jedna strona ma mocne karty - Iran w tej chwili, po tym, co się dzisiaj pojawiło na rynkach, że ta ropa może poszybować jeszcze bardzo, bardzo wysoko. Cieśnina Ormuz, pomimo tego, że Amerykanie obiecali, że ją odblokują, jest na razie zablokowana i nikt nie chce tamtędy pływać. Mamy uderzenie w rafinerie, różne, i w Bahrajnie, i w Iranie. Także tutaj mamy problem po pierwsze z ropą naftową, z gazem i cenami, które za chwilę wszyscy odczujemy na stacjach benzynowych. Powstaje pytanie: kto będzie w stanie dłużej to wytrzymać?

Iran jest przekonany, że będzie w stanie wytrzymywać to długo. Obawiam się, że możemy popełniać tu taki sam błąd, jak popełnialiśmy w sprawie Rosji, to znaczy kiedy nakładano takie dosyć lekkie sankcje na Rosję, wszyscy mówili, że Rosja upadnie za rok. Cztery lata minęły i nie upadła. Zresztą tak na marginesie żadnych porządnych sankcji nie nałożono, ale to jest inna sprawa – one ciągle czekają w Kongresie. Tak samo może być z Iranem.

Społeczeństwa zachodnie mają inny poziom bólu, dlatego Iran atakuje państwa Zatoki, a nie Izrael bo wiedzą, że w Izraelu czy zginie 5 osób czy 5 tysięcy, to Netanyahu nie zwróci uwagi. Natomiast w bogatych krajach Zatoki, czy sobie ten szejk kupi kolejne Ferrari, czy też nie, to jego to boli. I to są te państwa, które w tej chwili zaczynają coraz głośniej apelować do Trumpa, żeby zakończyć tę wojnę.

 

Nie da się zakończyć wojny bombardowaniami

Nie da się zakończyć tej wojny bombardowaniami z powietrza. Co więcej, im więcej będzie tych bombardowań, tym więcej będzie ginęło ludności cywilnej, i tym większa będzie nienawiść do Stanów Zjednoczonych. Krótko mówiąc, oddalają się perspektywy rewolucji, czy obalenia tego reżimu. Bombardowani ludzie nie będą z wdzięcznością prosili: „to zbombardujcie nas jeszcze więcej, rozumiemy, mamy zginąć, bo dzięki temu będzie demokracja”. Takiego narodu na świecie jeszcze nie wynaleziono. W związku z tym to oddala taką perspektywę.

Natomiast jeżeli celem jest całkowite zniszczenie Iranu, zniszczenie jego infrastruktury wodnej, kanalizacyjnej, szpitali itd., to w tym kierunku może zmierzać, ale to oznacza, że będzie to wojna trwająca jeszcze ze dwa lata. Proszę zobaczyć, ile czasu zajęło Izraelowi – przecież potężnej armii, świetnie uzbrojonej, z gigantyczną przewagą liczebną - zajmowanie Strefy Gazy. A tutaj mamy do czynienia z 90-milionowym krajem, dużo większym niż Polska, na dodatek jeszcze górzystym i ze sfanatyzowanymi zwolennikami reżimu.

 

Iran jest świetny do prowadzenia partyzantki

Łatwo prowadzić partyzantkę, krótko mówiąc...

Tak oczywiście. Afganistan był pewnym przykładem. Iran jest dużo bardziej rozwinięty. Co więcej, my cały czas znowu powtarzamy te mrzonki, że wybuchnie tam rewolucja i obali szacha. Jedna z amerykańskich gazet opublikowała ocenę wywiadu, która pojawiła się jeszcze przed wojną - przy czym nie wiadomo, czy trafiła do Trumpa - a która mówi o tym, że nawet przedłużająca się wojna nie daje żadnej gwarancji zmiany reżimu. Bombardowaniami z powietrza nie zmienia się reżimu. Trzeba byłoby wprowadzić tam wojska lądowe. Trzeba byłoby mieć gotowy rząd na uchodźstwie. Tego też nie ma. W innych krajach robiono tak, że pojawiał się jakiś opozycjonista, którego pompowano tak, żeby nagle się stał popularny, nawet jak nie był. Tutaj nie podejmuje się nawet takich prób.

 

Konsekwencje dla Europy

Jakie będą konsekwencje tego konfliktu dla Europy, oprócz tych wysokich cen?

Ceny wystarczą. To będzie przerwanie łańcuchów dostaw, wzrost cen transportu i wszystkich usług, czyli potężne uderzenie inflacyjne, gwałtowne poszukiwanie kogoś, kto będzie chciał sprzedawać ropę. Obawiam się, że w takiej sytuacji może dojść do tego, że Amerykanie bardzo mocno nacisną na natychmiastowe zakończenie konfliktu z Rosją. Proszę zwrócić uwagę, to jest zresztą największy beneficjent tego konfliktu. Skądś tę ropę trzeba będzie brać. Jeżeli nie z Zatoki, to trzeba będzie brać skądinąd: jest Wenezuela z tą swoją kiepską ropą, Nigeria, Libia, trochę jeszcze w Ameryce Południowej, ale nie ma tutaj takich złóż, które są w stanie zrekompensować 20 proc. ubytku na rynku. Amerykańscy producenci wyraźnie już powiedzieli, że oni nie są w stanie w krótkim czasie zwiększyć produkcji tak, żeby zrekompensować ten spadek. Przecież cały czas jeździmy na benzynie. Chyba że pojawi się jakiś genialny wynalazca, który stwierdzi, że jesteśmy w stanie jeździć na bimbrze – wtedy będziemy producencką potęgą.


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Reżim irański rzuci hasło do ogólnoświatowego dżihadu? Ekspert wyjaśnia

„Wzrósł poziom prawdopodobieństwa ataków terrorystycznych. Trzeba pamiętać, że toczona jest wojna, więc podobnie jak Ukraina uderza w Rosję na całym świecie, tak samo Iran może uderzyć w izraelskie, czy amerykańskie interesy na całym świecie” - mówi w wywiadzie dla Tysol.pl dr Wojciech Szewko, politolog, ekspert ds. terroryzmu.
Marsz poparcia dla Modżtaby Chameneiego, który został nowym najwyższym przywódcą Iranu
Marsz poparcia dla Modżtaby Chameneiego, który został nowym najwyższym przywódcą Iranu / PAP/EPA

Co musisz wiedzieć:

  • Telewizja ABC News poinformowała, że amerykańskie służby przechwyciły zaszyfrowaną transmisję radiową, która prawdopodobnie miała służyć aktywacji uśpionych irańskich agentów za granicą.
  • W ocenie eksperta wzrósł poziom zagrożenia terrorystycznego.

 

Wzrosło prawdopodobieństwo ataków

Telewizja ABC News poinformowała, że amerykańskie służby przechwyciły zaszyfrowaną transmisję radiową, która prawdopodobnie miała służyć aktywacji uśpionych irańskich agentów za granicą. Czy to oznacza, że wzrósł poziom zagrożenia terrorystycznego?

Dr Wojciech Szewko: Sama ta opowieść z gatunku płaszcza i szpady jest mało prawdopodobna, bo jeżeli mówimy o uaktywnieniu wszystkich komórek na całym świecie, to można równie dobrze w oficjalnym pierwszym programie telewizji irańskiej powiedzieć: „ładna pogoda”. Znamy to z filmów szpiegowskich, więc to, że była to jakaś zaszyfrowana informacja, skądś nadawana, i przechwycona, jest moim zdaniem dla ubarwienia.

Natomiast jeśli chodzi o samo prawdopodobieństwo ataków, to tak, oczywiście. Trzeba pamiętać, że toczona jest wojna, więc podobnie jak Ukraina uderza w Rosję na całym świecie, tak samo Iran może uderzyć w izraelskie, czy amerykańskie interesy na całym świecie.

 

Reżim irański jest reżimem islamskim. Na ile jest prawdopodobne, że przyciśnięty do ściany będzie w stanie rzucić hasło do ogólnoświatowego dżihadu?

Nie. To nie jest takie proste. Dżihad jako taki to jest wojna w obronie muzułmańskiej ziemi, która została najechana. Nawet jeżeli taki dżihad zostanie ogłoszony – zdaje się, że został już nawet ogłoszony – to zobowiązujący jest tylko dla tych, którzy słuchają tego konkretnego wzywającego do dżihadu, w tym przypadku szyitów.

Mamy doświadczenia ostatnich kilkudziesięciu lat, gdzie jeżeli na świecie dochodziło do ataków, ze strony IRGC, to nie były to ataki spontaniczne. To nie były takie ataki, jak Państwa Islamskiego, bo to nie był aktor niepaństwowy. Tutaj mamy do czynienia z aktorem państwowym i najczęściej z jego służbami, które są służbami wywiadowczo-dywersyjnymi, zdolnymi do werbowania swoich zwolenników za granicą. Najczęściej do tej pory w Europie, a przez ostatnich kilka lat udaremniono już kilkadziesiąt ataków, to były działania bardziej przypominające nam KGB, a nie Państwo Islamskie, czy Al-Kaidę. Czyli były to raczej ukierunkowane zabójstwa, próby porwań, działania, które miały zmierzać do wysadzenia kogoś lub czegoś. Nie były one dokonywane przez fanatyków, ale przez profesjonalistów. Albo takich profesjonalistów, którzy wynajmowali sobie kogoś na rynku – często przestępców w ogóle niezwiązanych z szyizmem, nie wiem nawet czy z islamem.

 

Iran jest przygotowany na długą wojnę

Jaka jest w Pana ocenie szansa szybkiego zakończenia konfliktu w Iranie?

W tej chwili żadna. Stany Zjednoczone musiałyby zadecydować o zakończeniu ataków, a Trump tego nie zrobi, bo już powiedział, że wygrał. Natomiast Iran powiedział, że jest przygotowany na bardzo długą wojnę i w tej chwili nawet nie zamierza rozmawiać o rozejmie.

Trzeba pamiętać, że to nie jest tak, że tutaj jedna strona ma mocne karty - Iran w tej chwili, po tym, co się dzisiaj pojawiło na rynkach, że ta ropa może poszybować jeszcze bardzo, bardzo wysoko. Cieśnina Ormuz, pomimo tego, że Amerykanie obiecali, że ją odblokują, jest na razie zablokowana i nikt nie chce tamtędy pływać. Mamy uderzenie w rafinerie, różne, i w Bahrajnie, i w Iranie. Także tutaj mamy problem po pierwsze z ropą naftową, z gazem i cenami, które za chwilę wszyscy odczujemy na stacjach benzynowych. Powstaje pytanie: kto będzie w stanie dłużej to wytrzymać?

Iran jest przekonany, że będzie w stanie wytrzymywać to długo. Obawiam się, że możemy popełniać tu taki sam błąd, jak popełnialiśmy w sprawie Rosji, to znaczy kiedy nakładano takie dosyć lekkie sankcje na Rosję, wszyscy mówili, że Rosja upadnie za rok. Cztery lata minęły i nie upadła. Zresztą tak na marginesie żadnych porządnych sankcji nie nałożono, ale to jest inna sprawa – one ciągle czekają w Kongresie. Tak samo może być z Iranem.

Społeczeństwa zachodnie mają inny poziom bólu, dlatego Iran atakuje państwa Zatoki, a nie Izrael bo wiedzą, że w Izraelu czy zginie 5 osób czy 5 tysięcy, to Netanyahu nie zwróci uwagi. Natomiast w bogatych krajach Zatoki, czy sobie ten szejk kupi kolejne Ferrari, czy też nie, to jego to boli. I to są te państwa, które w tej chwili zaczynają coraz głośniej apelować do Trumpa, żeby zakończyć tę wojnę.

 

Nie da się zakończyć wojny bombardowaniami

Nie da się zakończyć tej wojny bombardowaniami z powietrza. Co więcej, im więcej będzie tych bombardowań, tym więcej będzie ginęło ludności cywilnej, i tym większa będzie nienawiść do Stanów Zjednoczonych. Krótko mówiąc, oddalają się perspektywy rewolucji, czy obalenia tego reżimu. Bombardowani ludzie nie będą z wdzięcznością prosili: „to zbombardujcie nas jeszcze więcej, rozumiemy, mamy zginąć, bo dzięki temu będzie demokracja”. Takiego narodu na świecie jeszcze nie wynaleziono. W związku z tym to oddala taką perspektywę.

Natomiast jeżeli celem jest całkowite zniszczenie Iranu, zniszczenie jego infrastruktury wodnej, kanalizacyjnej, szpitali itd., to w tym kierunku może zmierzać, ale to oznacza, że będzie to wojna trwająca jeszcze ze dwa lata. Proszę zobaczyć, ile czasu zajęło Izraelowi – przecież potężnej armii, świetnie uzbrojonej, z gigantyczną przewagą liczebną - zajmowanie Strefy Gazy. A tutaj mamy do czynienia z 90-milionowym krajem, dużo większym niż Polska, na dodatek jeszcze górzystym i ze sfanatyzowanymi zwolennikami reżimu.

 

Iran jest świetny do prowadzenia partyzantki

Łatwo prowadzić partyzantkę, krótko mówiąc...

Tak oczywiście. Afganistan był pewnym przykładem. Iran jest dużo bardziej rozwinięty. Co więcej, my cały czas znowu powtarzamy te mrzonki, że wybuchnie tam rewolucja i obali szacha. Jedna z amerykańskich gazet opublikowała ocenę wywiadu, która pojawiła się jeszcze przed wojną - przy czym nie wiadomo, czy trafiła do Trumpa - a która mówi o tym, że nawet przedłużająca się wojna nie daje żadnej gwarancji zmiany reżimu. Bombardowaniami z powietrza nie zmienia się reżimu. Trzeba byłoby wprowadzić tam wojska lądowe. Trzeba byłoby mieć gotowy rząd na uchodźstwie. Tego też nie ma. W innych krajach robiono tak, że pojawiał się jakiś opozycjonista, którego pompowano tak, żeby nagle się stał popularny, nawet jak nie był. Tutaj nie podejmuje się nawet takich prób.

 

Konsekwencje dla Europy

Jakie będą konsekwencje tego konfliktu dla Europy, oprócz tych wysokich cen?

Ceny wystarczą. To będzie przerwanie łańcuchów dostaw, wzrost cen transportu i wszystkich usług, czyli potężne uderzenie inflacyjne, gwałtowne poszukiwanie kogoś, kto będzie chciał sprzedawać ropę. Obawiam się, że w takiej sytuacji może dojść do tego, że Amerykanie bardzo mocno nacisną na natychmiastowe zakończenie konfliktu z Rosją. Proszę zwrócić uwagę, to jest zresztą największy beneficjent tego konfliktu. Skądś tę ropę trzeba będzie brać. Jeżeli nie z Zatoki, to trzeba będzie brać skądinąd: jest Wenezuela z tą swoją kiepską ropą, Nigeria, Libia, trochę jeszcze w Ameryce Południowej, ale nie ma tutaj takich złóż, które są w stanie zrekompensować 20 proc. ubytku na rynku. Amerykańscy producenci wyraźnie już powiedzieli, że oni nie są w stanie w krótkim czasie zwiększyć produkcji tak, żeby zrekompensować ten spadek. Przecież cały czas jeździmy na benzynie. Chyba że pojawi się jakiś genialny wynalazca, który stwierdzi, że jesteśmy w stanie jeździć na bimbrze – wtedy będziemy producencką potęgą.



 

Polecane