Iran uderzył w arabskie monarchie. Region może stworzyć nową koalicję przeciw Teheranowi

Relacje szyickiego Iranu z sunnickimi monarchiami arabskimi leżącymi po drugiej stronie Zatoki Perskiej nigdy do najlepszych nie należały. Jednak w ostatnich latach – przy mediacji Chin- doszło do pewnego resetu tych stosunków. Obecna wojna wszystko zaprzepaściła. Reżim ajatollahów walczy o życie i na ołtarzu tej walki o przetrwanie złożył relacje z Rijadem, Abu Zabi i innymi. Dlaczego podjął takie ryzyko?
Przedstawicielka Czerwonego Półksiężyca na tle dymu z płonącej irańskiej rafinerii
Przedstawicielka Czerwonego Półksiężyca na tle dymu z płonącej irańskiej rafinerii / EPA/ABEDIN TAHERKENAREH Strona: PAP/EPA

Co musisz wiedzieć:

  • Iran rozszerzył działania wojenne poza konflikt z Izrael i Stany Zjednoczone, uderzając także w państwa arabskie regionu, m.in. w Arabię Saudyjską i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
  • Ataki objęły nie tylko cele wojskowe, ale również infrastrukturę cywilną – rafinerie, porty, lotniska i instalacje energetyczne w państwach wokół Zatoki Perskiej.
  • Decyzja Teheranu może doprowadzić do powstania regionalnej koalicji przeciwko Iranowi, ponieważ monarchie arabskie, dotąd próbujące mediować konflikt, zostały bezpośrednio wciągnięte w wojnę.

 

Iran uderzył w kraje arabskie

W odpowiedzi na ataki Izraela i Stanów Zjednoczonych Iran ostrzeliwuje terytoria Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru, Kuwejtu, Bahrajnu, Iraku, Jordanii i Omanu, tworząc własnymi rękami koalicję rozgniewanych Arabów, którą poparła już Europa i nawet zajęta własną wojną Ukraina. 

Kalkulacje ajatollahów, że w zaatakowane kraje arabskie będą próbowały skłonić Stany Zjednoczone i Izrael do szybkiego zakończenia wojny nie sprawdziły się. Wręcz przeciwnie: nowe zagrożenia dla bezpieczeństwa i szkody gospodarcze na Bliskim Wschodzie zmusiły przywódców monarchii arabskich do szybkiego podjęcia decyzji, po której stronie się opowiadają.

Taki scenariusz był prawdopodobny. Iran ostrzegał, że w przypadku ataku zaatakuje amerykańskie obiekty w regionie – przede wszystkim liczne bazy wojskowe – a także zablokuje cieśninę Ormuz. Tym razem irańskie rakiety i drony uderzyły jednak nie tylko w bazy USA, ale także w infrastrukturę cywilną: rafinerie ropy naftowej, elektrownię, porty, lotniska, centra danych i hotele. Teheran zaatakował nawet Oman, który do ostatniej chwili pełnił rolę pośrednika między Waszyngtonem a Teheranem.

 

Konsekwencje polityczne i gospodarcze

Dla monarchii arabskich konsekwencje wojny wykraczają daleko poza ryzyko militarne. Oprócz zagrożenia bezpieczeństwa pojawiły się poważne problemy gospodarcze. W niektórych krajach wstrzymano działalność obiektów naftowych i gazowych, a także eksport węglowodorów. Atak Iranu to nie tylko cios dla naftowo-gazowego potencjału monarchii Zatoki. To również cios w ich politykę dywersyfikacji gospodarki.

Model monarchii arabskich do tej pory opierał się na wizerunku stabilności, bezpieczeństwa i przewidywalności. To właśnie przyciągało międzynarodowe banki, fundusze inwestycyjne, firmy technologiczne i branżę turystyczną. Region stał się dużym węzłem finansowym, logistycznym i transportowym łączącym Europę, Azję i Afrykę. Długotrwała kampania wojskowa podważa te fundamenty, co dobrze rozumie Iran.

 

Błąd Teheranu

Teheran zdecydował się zaatakować kraje arabskie, aby zmusić je do wywarcia presji na Waszyngton i w ten sposób powstrzymać działania wojenne przeciwko Iranowi oraz podnieść cenę negocjacji, biorąc pod uwagę zagrożenia dla światowej gospodarki. Wydaje się, że zakładano różne scenariusze: że monarchie natychmiast się przestraszą i nie wytrzymają przedłużającej się wojny. I to nie tylko one, ale także kraje powiązane z nimi gospodarczo. 

W perspektywie krótkoterminowej Iran popełnił błąd. Kraje arabskie, które przez wiele miesięcy oficjalnie opowiadały się za dialogiem między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i dyplomatycznymi metodami rozwiązania konfliktu, potępiły działania Teheranu. Według szacunków zachodnich dyplomatów, aktywnie cytowanych przez izraelskie media, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i prawdopodobnie Katar są „bardzo blisko” ataków na Iran, choć w formie symbolicznej.

 

Iran nie zostawił Arabom wyboru

Do niedawna Iran był jednym z głównych regionalnych przeciwników Arabii Saudyjskiej. Przez dziesięciolecia stosunki między nimi przechodziły różne etapy – od zimnej wojny po otwartą wrogość. Jednak w 2023 roku kraje te przywróciły stosunki dyplomatyczne. Nie oznacza to, że między nimi nagle zapanowała atmosfera całkowitego zaufania. Zostały jednak złagodzone publiczne napięcia i wznowiono kontakty gospodarcze i kulturalne. Rijad aktywnie deklarował, że dyplomacja jest najlepszą gwarancją bezpieczeństwa, i opowiadał się za zachowaniem oficjalnych instytucji w różnych konfliktach regionalnych na Bliskim Wschodzie i w Afryce.

Teraz monarchie arabskie nie mają praktycznie żadnego wyboru. Polityka lawirowania nie przyniosła rezultatów. W rzeczywistości są one zmuszane do opowiedzenia się po czyjejś stronie. I nie może być to Iran. Nawet jeśli reżim ajatollahów przetrwa obecną wojnę, będzie jeszcze słabszy także dlatego, że zrobił z arabskich krajów regionu wrogów. Dla nich najważniejsza jest stabilność pozwalająca przyciągać inwestorów z całego świata, co z kolei pomagało przekształcać ich gospodarki – oczywiście dzięki również miliardom petrodolarów – z uzależnionych od eksportu ropy i gazu w nowoczesne ekonomiczne bestie XXI wieku. Islamska republika pokazała, że zawsze będzie potencjalnym zagrożeniem. Więc lepiej wykorzystać obecne okno możliwości – bo nie wiadomo kiedy znów USA tak mocno militarnie zaangażują się w walkę z Teheranem – do usunięcia problemu.

[Tytuł, sekcje "Co musisz wiedzieć", "Dlaczego to ważne dla świata" i FAQ, oraz niektóre śródtytuły od Redakcji]

 

Dlaczego to ważne dla świata

  • Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie może zagrozić globalnym dostawom energii. Region wokół Zatoki Perskiej odpowiada za znaczną część światowego eksportu ropy i gazu, a zamknięcie Cieśniny Ormuz już wywołuje wzrost cen surowców.
  • Ataki na państwa arabskie mogą doprowadzić do powstania nowej koalicji przeciwko Iranowi. Kraje takie jak Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie dotąd starały się unikać bezpośredniego zaangażowania w konflikt, ale uderzenia w ich terytoria mogą zmienić tę strategię.
  • Konflikt może zdestabilizować globalną gospodarkę. Napięcia w regionie wpływają na rynki finansowe, handel międzynarodowy i ceny energii, co odczuwają nie tylko państwa Bliskiego Wschodu, ale również gospodarki w Europie, Azji i Ameryce.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Dlaczego Iran zaatakował monarchie arabskie w Zatoce Perskiej? Iran zaatakował państwa Zatoki Perskiej, aby zwiększyć presję na Stany Zjednoczone i Izrael oraz podnieść koszty wojny przeciwko Teheranowi. Strategia zakładała, że zagrożone państwa arabskie będą naciskać na szybkie zakończenie konfliktu.

Które państwa arabskie zostały objęte irańskimi atakami? Według doniesień celem uderzeń były m.in. Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Kuwejt, Bahrajn, Irak, Jordania i Oman.

Dlaczego atak Iranu może wzmocnić koalicję przeciwko Teheranowi? Uderzenia w infrastrukturę energetyczną i cywilną państw Zatoki zwiększają presję na ich rządy, aby jasno opowiedziały się po stronie przeciwników Iranu. W rezultacie działania Teheranu mogą doprowadzić do powstania szerszej regionalnej koalicji przeciwko niemu.

Jak wojna wpływa na gospodarki państw Zatoki Perskiej? Ataki na rafinerie, porty i lotniska mogą zakłócić eksport ropy i gazu. Jednocześnie osłabiają wizerunek regionu jako stabilnego centrum inwestycyjnego i logistycznego, na którym monarchie arabskie budowały strategię dywersyfikacji gospodarki.

Czy państwa arabskie mogą odpowiedzieć militarnie na Iran? Część analityków wskazuje, że takie kraje jak Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie mogą rozważyć ograniczoną lub symboliczną odpowiedź militarną. Celem byłoby wsparcie sojuszników oraz odstraszenie Iranu od dalszej eskalacji konfliktu.


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Iran uderzył w arabskie monarchie. Region może stworzyć nową koalicję przeciw Teheranowi

Relacje szyickiego Iranu z sunnickimi monarchiami arabskimi leżącymi po drugiej stronie Zatoki Perskiej nigdy do najlepszych nie należały. Jednak w ostatnich latach – przy mediacji Chin- doszło do pewnego resetu tych stosunków. Obecna wojna wszystko zaprzepaściła. Reżim ajatollahów walczy o życie i na ołtarzu tej walki o przetrwanie złożył relacje z Rijadem, Abu Zabi i innymi. Dlaczego podjął takie ryzyko?
Przedstawicielka Czerwonego Półksiężyca na tle dymu z płonącej irańskiej rafinerii
Przedstawicielka Czerwonego Półksiężyca na tle dymu z płonącej irańskiej rafinerii / EPA/ABEDIN TAHERKENAREH Strona: PAP/EPA

Co musisz wiedzieć:

  • Iran rozszerzył działania wojenne poza konflikt z Izrael i Stany Zjednoczone, uderzając także w państwa arabskie regionu, m.in. w Arabię Saudyjską i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
  • Ataki objęły nie tylko cele wojskowe, ale również infrastrukturę cywilną – rafinerie, porty, lotniska i instalacje energetyczne w państwach wokół Zatoki Perskiej.
  • Decyzja Teheranu może doprowadzić do powstania regionalnej koalicji przeciwko Iranowi, ponieważ monarchie arabskie, dotąd próbujące mediować konflikt, zostały bezpośrednio wciągnięte w wojnę.

 

Iran uderzył w kraje arabskie

W odpowiedzi na ataki Izraela i Stanów Zjednoczonych Iran ostrzeliwuje terytoria Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru, Kuwejtu, Bahrajnu, Iraku, Jordanii i Omanu, tworząc własnymi rękami koalicję rozgniewanych Arabów, którą poparła już Europa i nawet zajęta własną wojną Ukraina. 

Kalkulacje ajatollahów, że w zaatakowane kraje arabskie będą próbowały skłonić Stany Zjednoczone i Izrael do szybkiego zakończenia wojny nie sprawdziły się. Wręcz przeciwnie: nowe zagrożenia dla bezpieczeństwa i szkody gospodarcze na Bliskim Wschodzie zmusiły przywódców monarchii arabskich do szybkiego podjęcia decyzji, po której stronie się opowiadają.

Taki scenariusz był prawdopodobny. Iran ostrzegał, że w przypadku ataku zaatakuje amerykańskie obiekty w regionie – przede wszystkim liczne bazy wojskowe – a także zablokuje cieśninę Ormuz. Tym razem irańskie rakiety i drony uderzyły jednak nie tylko w bazy USA, ale także w infrastrukturę cywilną: rafinerie ropy naftowej, elektrownię, porty, lotniska, centra danych i hotele. Teheran zaatakował nawet Oman, który do ostatniej chwili pełnił rolę pośrednika między Waszyngtonem a Teheranem.

 

Konsekwencje polityczne i gospodarcze

Dla monarchii arabskich konsekwencje wojny wykraczają daleko poza ryzyko militarne. Oprócz zagrożenia bezpieczeństwa pojawiły się poważne problemy gospodarcze. W niektórych krajach wstrzymano działalność obiektów naftowych i gazowych, a także eksport węglowodorów. Atak Iranu to nie tylko cios dla naftowo-gazowego potencjału monarchii Zatoki. To również cios w ich politykę dywersyfikacji gospodarki.

Model monarchii arabskich do tej pory opierał się na wizerunku stabilności, bezpieczeństwa i przewidywalności. To właśnie przyciągało międzynarodowe banki, fundusze inwestycyjne, firmy technologiczne i branżę turystyczną. Region stał się dużym węzłem finansowym, logistycznym i transportowym łączącym Europę, Azję i Afrykę. Długotrwała kampania wojskowa podważa te fundamenty, co dobrze rozumie Iran.

 

Błąd Teheranu

Teheran zdecydował się zaatakować kraje arabskie, aby zmusić je do wywarcia presji na Waszyngton i w ten sposób powstrzymać działania wojenne przeciwko Iranowi oraz podnieść cenę negocjacji, biorąc pod uwagę zagrożenia dla światowej gospodarki. Wydaje się, że zakładano różne scenariusze: że monarchie natychmiast się przestraszą i nie wytrzymają przedłużającej się wojny. I to nie tylko one, ale także kraje powiązane z nimi gospodarczo. 

W perspektywie krótkoterminowej Iran popełnił błąd. Kraje arabskie, które przez wiele miesięcy oficjalnie opowiadały się za dialogiem między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i dyplomatycznymi metodami rozwiązania konfliktu, potępiły działania Teheranu. Według szacunków zachodnich dyplomatów, aktywnie cytowanych przez izraelskie media, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i prawdopodobnie Katar są „bardzo blisko” ataków na Iran, choć w formie symbolicznej.

 

Iran nie zostawił Arabom wyboru

Do niedawna Iran był jednym z głównych regionalnych przeciwników Arabii Saudyjskiej. Przez dziesięciolecia stosunki między nimi przechodziły różne etapy – od zimnej wojny po otwartą wrogość. Jednak w 2023 roku kraje te przywróciły stosunki dyplomatyczne. Nie oznacza to, że między nimi nagle zapanowała atmosfera całkowitego zaufania. Zostały jednak złagodzone publiczne napięcia i wznowiono kontakty gospodarcze i kulturalne. Rijad aktywnie deklarował, że dyplomacja jest najlepszą gwarancją bezpieczeństwa, i opowiadał się za zachowaniem oficjalnych instytucji w różnych konfliktach regionalnych na Bliskim Wschodzie i w Afryce.

Teraz monarchie arabskie nie mają praktycznie żadnego wyboru. Polityka lawirowania nie przyniosła rezultatów. W rzeczywistości są one zmuszane do opowiedzenia się po czyjejś stronie. I nie może być to Iran. Nawet jeśli reżim ajatollahów przetrwa obecną wojnę, będzie jeszcze słabszy także dlatego, że zrobił z arabskich krajów regionu wrogów. Dla nich najważniejsza jest stabilność pozwalająca przyciągać inwestorów z całego świata, co z kolei pomagało przekształcać ich gospodarki – oczywiście dzięki również miliardom petrodolarów – z uzależnionych od eksportu ropy i gazu w nowoczesne ekonomiczne bestie XXI wieku. Islamska republika pokazała, że zawsze będzie potencjalnym zagrożeniem. Więc lepiej wykorzystać obecne okno możliwości – bo nie wiadomo kiedy znów USA tak mocno militarnie zaangażują się w walkę z Teheranem – do usunięcia problemu.

[Tytuł, sekcje "Co musisz wiedzieć", "Dlaczego to ważne dla świata" i FAQ, oraz niektóre śródtytuły od Redakcji]

 

Dlaczego to ważne dla świata

  • Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie może zagrozić globalnym dostawom energii. Region wokół Zatoki Perskiej odpowiada za znaczną część światowego eksportu ropy i gazu, a zamknięcie Cieśniny Ormuz już wywołuje wzrost cen surowców.
  • Ataki na państwa arabskie mogą doprowadzić do powstania nowej koalicji przeciwko Iranowi. Kraje takie jak Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie dotąd starały się unikać bezpośredniego zaangażowania w konflikt, ale uderzenia w ich terytoria mogą zmienić tę strategię.
  • Konflikt może zdestabilizować globalną gospodarkę. Napięcia w regionie wpływają na rynki finansowe, handel międzynarodowy i ceny energii, co odczuwają nie tylko państwa Bliskiego Wschodu, ale również gospodarki w Europie, Azji i Ameryce.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Dlaczego Iran zaatakował monarchie arabskie w Zatoce Perskiej? Iran zaatakował państwa Zatoki Perskiej, aby zwiększyć presję na Stany Zjednoczone i Izrael oraz podnieść koszty wojny przeciwko Teheranowi. Strategia zakładała, że zagrożone państwa arabskie będą naciskać na szybkie zakończenie konfliktu.

Które państwa arabskie zostały objęte irańskimi atakami? Według doniesień celem uderzeń były m.in. Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Kuwejt, Bahrajn, Irak, Jordania i Oman.

Dlaczego atak Iranu może wzmocnić koalicję przeciwko Teheranowi? Uderzenia w infrastrukturę energetyczną i cywilną państw Zatoki zwiększają presję na ich rządy, aby jasno opowiedziały się po stronie przeciwników Iranu. W rezultacie działania Teheranu mogą doprowadzić do powstania szerszej regionalnej koalicji przeciwko niemu.

Jak wojna wpływa na gospodarki państw Zatoki Perskiej? Ataki na rafinerie, porty i lotniska mogą zakłócić eksport ropy i gazu. Jednocześnie osłabiają wizerunek regionu jako stabilnego centrum inwestycyjnego i logistycznego, na którym monarchie arabskie budowały strategię dywersyfikacji gospodarki.

Czy państwa arabskie mogą odpowiedzieć militarnie na Iran? Część analityków wskazuje, że takie kraje jak Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie mogą rozważyć ograniczoną lub symboliczną odpowiedź militarną. Celem byłoby wsparcie sojuszników oraz odstraszenie Iranu od dalszej eskalacji konfliktu.



 

Polecane