Tusk przyjmie SAFE mimo weta? Prof. Genowefa Grabowska: Tutaj nie ma żartów, jest Trybunał Stanu!

Portal Tysol.pl zapytał prawnik, prof. Genowefę Grabowską, jakie konsekwencje miałoby podpisanie przez Donalda Tuska unijnej pożyczki SAFE mimo ewentualnego weta prezydenta.
Premier Donald Tusk na konferencji prasowej w KRPM w Warszawie, po spotkaniu z prezydentem RP Karolem Nawrockim
Premier Donald Tusk na konferencji prasowej w KRPM w Warszawie, po spotkaniu z prezydentem RP Karolem Nawrockim / PAP/Piotr Nowak

Co musisz wiedzieć:

  • Premier Donald Tusk naciska prezydenta Karola Nawrockiego, aby podpisał ustawę o SAFE.
  • Szef rządu zapowiada, że jeżeli prezydent zawetuje ustawę, unijna pożyczka zostanie przyjęta przez Polskę w drodze uchwały Rady Ministrów.
  • Prof. Genowefa Grabowska wyjaśnia, jakie byłyby konsekwencje takiej decyzji.


 

W rozmowie z portalem Tysol.pl prof. Genowefa Grabowska przypomina, że unijny program pożyczkowy SAFE (czyli Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy) był tworzony w czasie polskiej prezydencji w UE, w ogromnym pośpiechu, jako środek zaradczy na zagrożenie bezpieczeństwa w Europie (agresja Rosji przeciwko Ukrainie). Z tego funduszu państwa członkowskie UE miały się zbroić, inwestować w sprzęt obronny, głównie europejskiego pochodzenia, wzmacniać własne sektory obronne.

 

Mechanizm pożyczkowy bez podstaw w TFUE

„Mechanizm SAFE przyjął formę unijnego rozporządzenia opartego na art. 122 ust. 2 Traktatu o funkcjonowaniu UE, który jednak nie daje wyraźnych podstaw do utworzenia tak wielkiego mechanizmu pożyczkowego. Jest to podstawa prawna przeznaczona do działania w nagłych sytuacjach gospodarczych, a nie do długoterminowego finansowania obronności. Dodatkowo wyklucza z procedur Parlament Europejski, który wskazując te uchybienia - zaskarżył w sierpniu 2025 rozporządzenie SAFE do unijnego Trybunału Sprawiedliwości. Do chwili obecnej TSUE zagadkowo milczy. Projekt SAFE śle przekaz 'kup broń europejską', która pozwala jedynie 35 procent zainwestować w zakup broni od producentów spoza UE, Ukrainy lub krajów EFTA”

- zauważa prof. Grabowska.

 

Raport Bundestagu

Prawnik wskazuje, że nie można też ignorować poufnego raportu Bundestagu (ujawnionego przez Politico w czerwcu 2025), który ocenił, że projekt SAFE „może naruszać traktaty UE i może nie być efektywny ekonomicznie”.

„Jednak Komisja Europejska, nie bacząc na jakiekolwiek zastrzeżenia, bardzo szybko przygotowała projekt rozporządzenia w sprawie SAFE (19.03.2025), które Rada UE - po zaledwie dwu miesiącach - zaakceptowała większością głosów (27.05.2025)”

- przypomina prof. Grabowska.

„Tempo tej legislacyjnej operacji było zastanawiająco szybkie, bo już 28.05.2025 tekst rozporządzenia został opublikowany w Dzienniku Urzędowym UE, a kolejnego dnia (29.05.2025) wszedł w życie. Pośpiech, zawrotne tempo sprawiły, że cała procedura przyjęcia tak newralgicznego dokumentu trwała około 2 miesięcy! Nie było czasu na konsultacje w państwach członkowskich, skrzętnie ominięto też udział Parlamentu Europejskiego, zadowalając się tylko przekazaniem mu informacji o tworzonym programie”

- zaznacza.

 

Przyspieszony tryb przyjęcia SAFE

„Czy można było dystrybucję tak dużej kwoty (150 mld euro, z czego udział Polski to niemal 1/3 część, czyli ok. 44 mld euro) załatwiać w przyśpieszonym trybie? Nie przyjrzał się temu programowi Parlament Europejski, a w Radzie UE państwa działały większością głosów, bo jednomyślność została wyłączona”

- pyta prawnik.

Wskazuje jednocześnie, że udział w projekcie SAFE jest dobrowolny i nie ma obowiązku zaciągania pożyczek. Rozporządzenie tylko daje taką możliwość i nie ma żadnych konsekwencji, jeżeli państwo odmówi udziału w programie. To jest wyłącznie propozycja i nikt nie przykłada władzom żadnego państwa pistoletu do głowy, aby się zapożyczyły. W efekcie 19 państw UE oświadczyło, że chce pożyczać z SAFE, a pozostała „ósemka” tej pożyczki wziąć nie zamierza.

Wnioskowane i zatwierdzone przez KE kwoty są różne. I tak przykładowo, najwięcej chce pożyczyć Polska, bo aż 43,7 mld euro; potem Rumunia - 16,8 mld; Francja i Węgry - po 16,2 mld; Włochy - 14,9 mld; Belgia – 8,3 mld; Portugalia - 5.8 mld; Estonia, Słowacja – po ok. 2,3 mld; Finlandia, Hiszpania – po 1,000 mld; Grecja – 0,788 mld, a najmniej Dania – 0.047 mld.

Nie zamierzają brać pożyczki na ogół państwa zamożne i prowadzące politykę neutralną, jak Austria, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Malta, Niemcy, Słowenia, czy Szwecja. Nie wiadomo jeszcze, co ostatecznie wybiorą Czechy.

„Państwa, które zamierzały skorzystać z funduszu SAFE musiały do 30.11.2025 złożyć do Komisji Europejskiej stosowny wniosek wraz z tzw. krajowymi planami inwestycji obronnych. Po ich pozytywnej ocenie, Rada UE wydaje tzw. decyzję wykonawczą, która już niemal otwiera państwu drogę do pożyczki”

- podkreśla prof. Grabowska.

 

Umowa pożyczkowa

„Kolejnym etapem jest podpisanie przez państwo z Komisją Europejską niezwykle ważnej umowy pożyczkowej, a ostatnim – przyjęcie tzw. krajowych ram wdrożeniowych, czyli ustawy krajowej określającej podmiot (bank) i warunki dystrybucji przyznanych państwu środków”

- mówi ekspert.

„O ile tę ostatnią ustawę Sejm już przyjął, to zawarcie przez polski rząd umowy pożyczkowej z Komisją Europejską jest wciąż problematyczne. Taka umowa ma charakter umowy międzynarodowej, dlatego musi ją poprzedzać zgoda Parlamentu wyrażona w ustawie, a następnie ratyfikacja umowy przez Prezydenta. To wymóg konstytucyjny! Polska Konstytucja (art. 89 ust. 4) stanowi, że jeśli umowa dotyczy „znacznego obciążenia państwa pod względem finansowym”, to do jej zawarcia niezbędna jest uprzednia zgoda wyrażona w ustawie (tzw. ustawa ratyfikacyjna). I chodzi tu o krótką ustawę, w której najpierw Sejm i Senat zgodzą się na przyjęcie nowej umowy, a następnie podpisze ją Prezydent RP. I dopiero po tym fakcie, rząd mógłby przystąpić do zawarcia z Komisją Europejską umowy w przedmiocie pożyczki SAFE”

- stwierdza.

„Można zapytać, dlaczego ta umowa z Komisją jest aż tak ważna? Otóż, ona powinna określać istotne warunki korzystania z pożyczki, w tym m.in. zasady jej spłaty oraz zasady przyznawania kolejnych transz, harmonogramy, a nawet – uszczegółowiony mechanizm warunkowości, zatem coś, co dla Polski jest bardzo istotne. Właśnie w takiej umowie Polska miałaby szansę, żeby z Komisją Europejską uzgodnić i wyjaśnić wszystkie wątpliwe kwestie dotyczące mechanizmu warunkowości i granic jego stosowania. Wiemy, jak bardzo to niebezpieczny dla Polski mechanizm, przerabialiśmy to przy tzw. kamieniach milowych przy KPO. Więc rząd ma jedyną szansę, aby zabezpieczyć Polskę przed niepożądanymi działaniami lub decyzjami KE, które to mieliśmy wątpliwą przyjemność doświadczać przed kilku laty, przy korzystaniu z funduszy w ramach KPO”

- uważa prof. Grabowska.

 

KE nie powinna ingerować w zbrojenia

„Wreszcie w takiej umowie należałoby też ograniczyć wyraźnie wszystkie przypadki, w których Komisja Europejska chciałaby ingerować w zakupy sprzętu wojskowego, czy ingerować w wydawanie tychże środków ponad to, co przewidziano w przepisach. Jeżeli bowiem KE zacznie dyrygować i wskazywać, kiedy, z kim Polska ma zawierać umowy, na co ma wydawać pieniądze, to wkracza w materię konstytucyjną, czyli w politykę bezpieczeństwa i obrony, która należy do wyłącznej kompetencji państwa polskiego. Tego Unii robić nie wolno, a wszystko wskazuje na to, że niestety to w tym kierunku zmierza”

- nie kryje niepokoju.

„Jednak przedstawiciele polskiego rządu (w tym Premier RP) publicznie informują, że nie zastosują się do obowiązującej procedury, tylko podpiszą umowę z Komisją Europejską bez uprzedniej zgody Sejmu! Czyli, świadomie i głośno oświadczają, że postąpią wbrew art. 89 ust 1 pkt. 4 Konstytucji RP!!!”

- alarmuje.

 

Trybunał Stanu

Prawnik podkreśla, iż gdyby rzeczywiście polski rząd pominął konstytucyjny tryb zawierania tej umowy i podpisał ją, to popełnia delikt i naraża się na odpowiedzialności z tytułu naruszenia Konstytucji.

„Tutaj nie ma żartów, jest Trybunał Stanu!”

- przestrzega.

„Zatem, raz jeszcze: nie wolno podpisać umowy Polski z Komisją Europejską bez wcześniejszej zgody Sejmu, Senatu i Prezydenta wyrażonej w ustawie. Rząd Polski jest obligowany treścią art. 89 ust. 4 i 5 Konstytucji”

- uświadamia.

 

Konsekwencje podpisania SAFE mimo weta

Dopytywana, jakie konsekwencje prawne groziłyby Donaldowi Tuskowi, gdyby podpisał tę umowę mimo weta prezydenta, prof. Genowefa Grabowska odpowiada:

„Odpowiedzialność konstytucyjna”.

„Trybunał Stanu”.

„I niebagatelna odpowiedzialność polityczna; albowiem byłby Premierem, który doprowadził do największego w historii Polski, zadłużenia, o którym już na starcie wiadomo, że będą je spłacały co najmniej trzy pokolenia Polaków!”.

 

SAFE przyjęty przez Sejm

Sejm przyjął projekt ustawy wdrażający program SAFE, czyli unijny mechanizm finansowania inwestycji militarnych, oparty na wspólnym zadłużeniu. Ustawę poparły kluby Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL i Polski 2050, a przeciwko były klub Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja. Obecnie premier Donald Tusk naciska na prezydenta, aby podpisał ustawę o SAFE.

 

Program SAFE

Program SAFE przewiduje zaciągnięcie nisko oprocentowanych pożyczek, które umożliwią państwom członkowskim szybkie inwestycje we własną obronność, przede wszystkim poprzez zakupy sprzętu wojskowego u europejskich producentów. Polska ma być największym beneficjentem programu – ma otrzymać ok. 43,7 mld euro z puli 150 mld euro.

Przedstawiciele rządu podkreślają, że szybkie przyjęcie ustawy jest kluczowe, gdyż już na połowę marca planowane jest podpisanie umowy pożyczkowej i wypłata pierwszej transzy środków w wysokości 15 proc. całej kwoty. Te pieniądze mają trafić do Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE – czyli funduszu, który ma powstać na mocy procedowanej ustawy. Pieniędzmi, które trafią do funduszu na projekty związane ze wzmocnieniem bezpieczeństwa, dysponować będzie przede wszystkim minister obrony, ale także MSWiA i resort infrastruktury.

 


 

POLECANE
Trwa debata w Sejmie. Siemoniak przekonuje: Po likwidacji CBA żadna sprawa nie zginie z ostatniej chwili
Trwa debata w Sejmie. Siemoniak przekonuje: "Po likwidacji CBA żadna sprawa nie zginie"

W Sejmie trwa spór o projekt likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Rządowa koalicja chce zakończyć działalność CBA jeszcze w tym roku, a minister Tomasz Siemoniak przekonuje, że wszystkie prowadzone sprawy zostaną przejęte przez inne służby.

Przez masowe legalizacje Hiszpania staje się magnesem dla nielegalnej migracji z ostatniej chwili
Przez masowe legalizacje Hiszpania staje się magnesem dla nielegalnej migracji

Jak informuje portal tichyseinblick.de, legalizacja przez władze Hiszpanii pół miliona migrantów, którzy nielegalnie przedostali się do kraju, ma wpływ na ruch migracyjny. Nie tylko w Ceucie na granicach czekają nowi pretendenci do stania się Europejczykami. Mieszkańcy Afryki Północnej lecą do Stambułu i przejeżdżają przez Pireneje. Sytuacja wymyka się rządowi Pedro Sáncheza spod kontroli.

Polski SAFE 0% daje możliwość rozbudowy mocy produkcyjnych polskiego przemysłu zbrojeniowego tylko u nas
Polski SAFE 0% daje możliwość rozbudowy mocy produkcyjnych polskiego przemysłu zbrojeniowego

Polska stoi przed strategiczną decyzją dotyczącą finansowania rozwoju przemysłu obronnego. Według byłego wiceministra aktywów państwowych Zbigniewa Gryglasa wybór między unijnym mechanizmem SAFE a propozycją „Polskie SAFE 0%” może przesądzić o tym, czy krajowe firmy zbrojeniowe – w tym spółki z grupy Polska Grupa Zbrojeniowa – będą w stanie znacząco zwiększyć produkcję uzbrojenia w najbliższych latach.

KE poważnie zaniepokojona polskim konfliktem wokół SAFE z ostatniej chwili
KE "poważnie zaniepokojona" polskim konfliktem wokół SAFE

Komisja Europejska z "niepokojem" obserwuje spór polityczny w Polsce wokół programu SAFE. W Brukseli pojawiają się głosy o „bałaganie” i braku pewności co do realizacji projektu, który ma mieć duże znaczenie dla bezpieczeństwa w Europie.

Tusk przyjmie SAFE mimo weta? Prof. Genowefa Grabowska: Tutaj nie ma żartów, jest Trybunał Stanu! tylko u nas
Tusk przyjmie SAFE mimo weta? Prof. Genowefa Grabowska: Tutaj nie ma żartów, jest Trybunał Stanu!

Portal Tysol.pl zapytał prawnik, prof. Genowefę Grabowską, jakie konsekwencje miałoby podpisanie przez Donalda Tuska unijnej pożyczki SAFE mimo ewentualnego weta prezydenta.

W Świnoujściu zaczyna brakować paliwa. Powodem „turystyka paliwowa” z Niemiec pilne
W Świnoujściu zaczyna brakować paliwa. Powodem „turystyka paliwowa” z Niemiec

Masowe tankowanie po polskiej stronie granicy sprawia, że na stacjach paliw w Świnoujściu zaczynają pojawiać się braki. Do miasta przyjeżdżają nie tylko polscy kierowcy, ale również Niemcy, którzy chcą skorzystać z niższych cen paliwa.

Doradca prezydenta: SAFE zagraża suwerenności, bezpieczeństwu i finansom Polski gorące
Doradca prezydenta: SAFE zagraża suwerenności, bezpieczeństwu i finansom Polski

Doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski opracował wyczerpującą analizę, w której argumentuje, dlaczego unijny program SAFE powinien zostać odrzucony.

Akt oskarżenia przeciwko Michałowi Dworczykowi z ostatniej chwili
Akt oskarżenia przeciwko Michałowi Dworczykowi

Warszawska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko europosłowi PiS Michałowi Dworczykowi. Śledczy twierdzą, że polityk miał korzystać z prywatnej skrzynki mailowej w sprawach służbowych oraz utrudniać postępowanie po włamaniu na jego konto.

Komunikat: Śledztwo ws. pushbacków na granicy zakończone. Prokuratura rozwiązuje zespół z ostatniej chwili
Komunikat: Śledztwo ws. pushbacków na granicy zakończone. Prokuratura rozwiązuje zespół

Prokuratura Okręgowa w Siedlcach poinformowała o rozwiązaniu zespołu prokuratorów powołanych do prowadzenia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy Straży Granicznej, Policji i innych służb na granicy polsko-białoruskiej.

TVN w cieniu wielkiej transakcji. Chińczycy wracają do gry z ostatniej chwili
TVN w cieniu wielkiej transakcji. Chińczycy wracają do gry

Tencent może wrócić do finansowania przejęcia Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance. W tle są obawy funduszy z Zatoki Perskiej związane z wojną na Bliskim Wschodzie – informują amerykańskie media.

REKLAMA

Tusk przyjmie SAFE mimo weta? Prof. Genowefa Grabowska: Tutaj nie ma żartów, jest Trybunał Stanu!

Portal Tysol.pl zapytał prawnik, prof. Genowefę Grabowską, jakie konsekwencje miałoby podpisanie przez Donalda Tuska unijnej pożyczki SAFE mimo ewentualnego weta prezydenta.
Premier Donald Tusk na konferencji prasowej w KRPM w Warszawie, po spotkaniu z prezydentem RP Karolem Nawrockim
Premier Donald Tusk na konferencji prasowej w KRPM w Warszawie, po spotkaniu z prezydentem RP Karolem Nawrockim / PAP/Piotr Nowak

Co musisz wiedzieć:

  • Premier Donald Tusk naciska prezydenta Karola Nawrockiego, aby podpisał ustawę o SAFE.
  • Szef rządu zapowiada, że jeżeli prezydent zawetuje ustawę, unijna pożyczka zostanie przyjęta przez Polskę w drodze uchwały Rady Ministrów.
  • Prof. Genowefa Grabowska wyjaśnia, jakie byłyby konsekwencje takiej decyzji.


 

W rozmowie z portalem Tysol.pl prof. Genowefa Grabowska przypomina, że unijny program pożyczkowy SAFE (czyli Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy) był tworzony w czasie polskiej prezydencji w UE, w ogromnym pośpiechu, jako środek zaradczy na zagrożenie bezpieczeństwa w Europie (agresja Rosji przeciwko Ukrainie). Z tego funduszu państwa członkowskie UE miały się zbroić, inwestować w sprzęt obronny, głównie europejskiego pochodzenia, wzmacniać własne sektory obronne.

 

Mechanizm pożyczkowy bez podstaw w TFUE

„Mechanizm SAFE przyjął formę unijnego rozporządzenia opartego na art. 122 ust. 2 Traktatu o funkcjonowaniu UE, który jednak nie daje wyraźnych podstaw do utworzenia tak wielkiego mechanizmu pożyczkowego. Jest to podstawa prawna przeznaczona do działania w nagłych sytuacjach gospodarczych, a nie do długoterminowego finansowania obronności. Dodatkowo wyklucza z procedur Parlament Europejski, który wskazując te uchybienia - zaskarżył w sierpniu 2025 rozporządzenie SAFE do unijnego Trybunału Sprawiedliwości. Do chwili obecnej TSUE zagadkowo milczy. Projekt SAFE śle przekaz 'kup broń europejską', która pozwala jedynie 35 procent zainwestować w zakup broni od producentów spoza UE, Ukrainy lub krajów EFTA”

- zauważa prof. Grabowska.

 

Raport Bundestagu

Prawnik wskazuje, że nie można też ignorować poufnego raportu Bundestagu (ujawnionego przez Politico w czerwcu 2025), który ocenił, że projekt SAFE „może naruszać traktaty UE i może nie być efektywny ekonomicznie”.

„Jednak Komisja Europejska, nie bacząc na jakiekolwiek zastrzeżenia, bardzo szybko przygotowała projekt rozporządzenia w sprawie SAFE (19.03.2025), które Rada UE - po zaledwie dwu miesiącach - zaakceptowała większością głosów (27.05.2025)”

- przypomina prof. Grabowska.

„Tempo tej legislacyjnej operacji było zastanawiająco szybkie, bo już 28.05.2025 tekst rozporządzenia został opublikowany w Dzienniku Urzędowym UE, a kolejnego dnia (29.05.2025) wszedł w życie. Pośpiech, zawrotne tempo sprawiły, że cała procedura przyjęcia tak newralgicznego dokumentu trwała około 2 miesięcy! Nie było czasu na konsultacje w państwach członkowskich, skrzętnie ominięto też udział Parlamentu Europejskiego, zadowalając się tylko przekazaniem mu informacji o tworzonym programie”

- zaznacza.

 

Przyspieszony tryb przyjęcia SAFE

„Czy można było dystrybucję tak dużej kwoty (150 mld euro, z czego udział Polski to niemal 1/3 część, czyli ok. 44 mld euro) załatwiać w przyśpieszonym trybie? Nie przyjrzał się temu programowi Parlament Europejski, a w Radzie UE państwa działały większością głosów, bo jednomyślność została wyłączona”

- pyta prawnik.

Wskazuje jednocześnie, że udział w projekcie SAFE jest dobrowolny i nie ma obowiązku zaciągania pożyczek. Rozporządzenie tylko daje taką możliwość i nie ma żadnych konsekwencji, jeżeli państwo odmówi udziału w programie. To jest wyłącznie propozycja i nikt nie przykłada władzom żadnego państwa pistoletu do głowy, aby się zapożyczyły. W efekcie 19 państw UE oświadczyło, że chce pożyczać z SAFE, a pozostała „ósemka” tej pożyczki wziąć nie zamierza.

Wnioskowane i zatwierdzone przez KE kwoty są różne. I tak przykładowo, najwięcej chce pożyczyć Polska, bo aż 43,7 mld euro; potem Rumunia - 16,8 mld; Francja i Węgry - po 16,2 mld; Włochy - 14,9 mld; Belgia – 8,3 mld; Portugalia - 5.8 mld; Estonia, Słowacja – po ok. 2,3 mld; Finlandia, Hiszpania – po 1,000 mld; Grecja – 0,788 mld, a najmniej Dania – 0.047 mld.

Nie zamierzają brać pożyczki na ogół państwa zamożne i prowadzące politykę neutralną, jak Austria, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Malta, Niemcy, Słowenia, czy Szwecja. Nie wiadomo jeszcze, co ostatecznie wybiorą Czechy.

„Państwa, które zamierzały skorzystać z funduszu SAFE musiały do 30.11.2025 złożyć do Komisji Europejskiej stosowny wniosek wraz z tzw. krajowymi planami inwestycji obronnych. Po ich pozytywnej ocenie, Rada UE wydaje tzw. decyzję wykonawczą, która już niemal otwiera państwu drogę do pożyczki”

- podkreśla prof. Grabowska.

 

Umowa pożyczkowa

„Kolejnym etapem jest podpisanie przez państwo z Komisją Europejską niezwykle ważnej umowy pożyczkowej, a ostatnim – przyjęcie tzw. krajowych ram wdrożeniowych, czyli ustawy krajowej określającej podmiot (bank) i warunki dystrybucji przyznanych państwu środków”

- mówi ekspert.

„O ile tę ostatnią ustawę Sejm już przyjął, to zawarcie przez polski rząd umowy pożyczkowej z Komisją Europejską jest wciąż problematyczne. Taka umowa ma charakter umowy międzynarodowej, dlatego musi ją poprzedzać zgoda Parlamentu wyrażona w ustawie, a następnie ratyfikacja umowy przez Prezydenta. To wymóg konstytucyjny! Polska Konstytucja (art. 89 ust. 4) stanowi, że jeśli umowa dotyczy „znacznego obciążenia państwa pod względem finansowym”, to do jej zawarcia niezbędna jest uprzednia zgoda wyrażona w ustawie (tzw. ustawa ratyfikacyjna). I chodzi tu o krótką ustawę, w której najpierw Sejm i Senat zgodzą się na przyjęcie nowej umowy, a następnie podpisze ją Prezydent RP. I dopiero po tym fakcie, rząd mógłby przystąpić do zawarcia z Komisją Europejską umowy w przedmiocie pożyczki SAFE”

- stwierdza.

„Można zapytać, dlaczego ta umowa z Komisją jest aż tak ważna? Otóż, ona powinna określać istotne warunki korzystania z pożyczki, w tym m.in. zasady jej spłaty oraz zasady przyznawania kolejnych transz, harmonogramy, a nawet – uszczegółowiony mechanizm warunkowości, zatem coś, co dla Polski jest bardzo istotne. Właśnie w takiej umowie Polska miałaby szansę, żeby z Komisją Europejską uzgodnić i wyjaśnić wszystkie wątpliwe kwestie dotyczące mechanizmu warunkowości i granic jego stosowania. Wiemy, jak bardzo to niebezpieczny dla Polski mechanizm, przerabialiśmy to przy tzw. kamieniach milowych przy KPO. Więc rząd ma jedyną szansę, aby zabezpieczyć Polskę przed niepożądanymi działaniami lub decyzjami KE, które to mieliśmy wątpliwą przyjemność doświadczać przed kilku laty, przy korzystaniu z funduszy w ramach KPO”

- uważa prof. Grabowska.

 

KE nie powinna ingerować w zbrojenia

„Wreszcie w takiej umowie należałoby też ograniczyć wyraźnie wszystkie przypadki, w których Komisja Europejska chciałaby ingerować w zakupy sprzętu wojskowego, czy ingerować w wydawanie tychże środków ponad to, co przewidziano w przepisach. Jeżeli bowiem KE zacznie dyrygować i wskazywać, kiedy, z kim Polska ma zawierać umowy, na co ma wydawać pieniądze, to wkracza w materię konstytucyjną, czyli w politykę bezpieczeństwa i obrony, która należy do wyłącznej kompetencji państwa polskiego. Tego Unii robić nie wolno, a wszystko wskazuje na to, że niestety to w tym kierunku zmierza”

- nie kryje niepokoju.

„Jednak przedstawiciele polskiego rządu (w tym Premier RP) publicznie informują, że nie zastosują się do obowiązującej procedury, tylko podpiszą umowę z Komisją Europejską bez uprzedniej zgody Sejmu! Czyli, świadomie i głośno oświadczają, że postąpią wbrew art. 89 ust 1 pkt. 4 Konstytucji RP!!!”

- alarmuje.

 

Trybunał Stanu

Prawnik podkreśla, iż gdyby rzeczywiście polski rząd pominął konstytucyjny tryb zawierania tej umowy i podpisał ją, to popełnia delikt i naraża się na odpowiedzialności z tytułu naruszenia Konstytucji.

„Tutaj nie ma żartów, jest Trybunał Stanu!”

- przestrzega.

„Zatem, raz jeszcze: nie wolno podpisać umowy Polski z Komisją Europejską bez wcześniejszej zgody Sejmu, Senatu i Prezydenta wyrażonej w ustawie. Rząd Polski jest obligowany treścią art. 89 ust. 4 i 5 Konstytucji”

- uświadamia.

 

Konsekwencje podpisania SAFE mimo weta

Dopytywana, jakie konsekwencje prawne groziłyby Donaldowi Tuskowi, gdyby podpisał tę umowę mimo weta prezydenta, prof. Genowefa Grabowska odpowiada:

„Odpowiedzialność konstytucyjna”.

„Trybunał Stanu”.

„I niebagatelna odpowiedzialność polityczna; albowiem byłby Premierem, który doprowadził do największego w historii Polski, zadłużenia, o którym już na starcie wiadomo, że będą je spłacały co najmniej trzy pokolenia Polaków!”.

 

SAFE przyjęty przez Sejm

Sejm przyjął projekt ustawy wdrażający program SAFE, czyli unijny mechanizm finansowania inwestycji militarnych, oparty na wspólnym zadłużeniu. Ustawę poparły kluby Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL i Polski 2050, a przeciwko były klub Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja. Obecnie premier Donald Tusk naciska na prezydenta, aby podpisał ustawę o SAFE.

 

Program SAFE

Program SAFE przewiduje zaciągnięcie nisko oprocentowanych pożyczek, które umożliwią państwom członkowskim szybkie inwestycje we własną obronność, przede wszystkim poprzez zakupy sprzętu wojskowego u europejskich producentów. Polska ma być największym beneficjentem programu – ma otrzymać ok. 43,7 mld euro z puli 150 mld euro.

Przedstawiciele rządu podkreślają, że szybkie przyjęcie ustawy jest kluczowe, gdyż już na połowę marca planowane jest podpisanie umowy pożyczkowej i wypłata pierwszej transzy środków w wysokości 15 proc. całej kwoty. Te pieniądze mają trafić do Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE – czyli funduszu, który ma powstać na mocy procedowanej ustawy. Pieniędzmi, które trafią do funduszu na projekty związane ze wzmocnieniem bezpieczeństwa, dysponować będzie przede wszystkim minister obrony, ale także MSWiA i resort infrastruktury.

 



 

Polecane