Poznań: burza wokół kariery wiceprezydenta miasta

W Poznaniu narasta polityczna burza wokół zarzutów wobec wiceprezydenta Poznania. W ogniu krytyki stoi Marcin Gołek, 34-letni wiceprezydent miasta, którego błyskawiczna kariera budzi wątpliwości. Przedstawiciele Ruchu Narodowego głośno domagają się dymisji Gołka, podkreślając etyczne i prawne niejasności.
Stary Rynek w Poznaniu
Stary Rynek w Poznaniu / pixabay.com

Zawrotna kariera zaufanego człowieka ze Zbąszynia

Marcin Gołek, absolwent politologii i dziennikarstwa, rozpoczął współpracę z prezydentem Jackiem Jaśkowiakiem jako asystent. Mając zaledwie 27 lat, został doradcą prezydenta Poznania. Już rok później, w 2019 roku, awansował na wiceprezesa spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie sp. z o.o. (PIM). Dodatkowo w latach 2022–2024 był członkiem Rady Nadzorczej spółki Wrocławskie Inwestycje sp. z o.o. – mimo że, zdaniem krytyków, łączenie tych ról jest trudne do pogodzenia z pełnym zaangażowaniem. Krytycy zwracają również uwagę na brak doświadczenia Gołka na odpowiedzialnych stanowiskach menedżerskich.

Rażące dysproporcje

Lider wielkopolskiej Konfederacji Radosław Król na konferencji prasowej 7 marca przedstawił Poznaniakom dane z Repozytorium Dokumentów Finansowych i oświadczeń majątkowych Gołka, które wykazują rażącą dysproporcję między zyskami PIM a wynagrodzeniem młodego wiceprezydenta. W 2021 roku zysk netto spółki wyniósł zaledwie 72 419 zł, podczas gdy Gołek zarobił 559 170 zł (średnio 46 597 zł miesięcznie). W 2022 roku zysk wzrósł do 112 723 zł, a wynagrodzenie wzrosło do 615 776 zł (51 314 zł/mies.). Rok 2023 przyniósł zysk na poziomie 72 006 zł przy pensji 713 533 zł (59 461 zł/mies.), a w 2024 relacja wynagrodzenia Gołka do zysku spółki wynosiła aż 757 921 zł (63 160 zł/mies.) do 124 260 zł. Natomiast jego łączne honorarium osiągnięte w spółkach komunalnych w latach 2021-2024 to ponad 2,6 mln zł - z miejskich pieniędzy, finansowanych z podatków Poznaniaków, dotacji unijnych i opłat lokalnych.

- „Te pieniądze są wynagrodzeniem za pracę tylko i wyłącznie z formalnego punktu widzenia. Nie mają one absolutnie nic wspólnego z wartością świadczenia”.

– twierdzą Konfederaci. Wysokie pensje w spółkach komunalnych, często przekraczające 50–60 tys. zł miesięcznie, kontrastują z niskimi zyskami i brakiem ekonomicznego uzasadnienia dla istnienia takich podmiotów jak PIM, pełniących rolę inwestorów zastępczych.

 

Absolwent Collegium Humanum

Krytykę budzi także sprawa dyplomu MBA Gołka z Collegium Humanum – uczelni zamieszanej w handel dyplomami. Gołek, powołując się na ten dokument, uzyskał kwalifikacje do Rady Nadzorczej Wrocławskich Inwestycji, mimo że ustawa o zasadach zarządzania mieniem państwowym wymaga odpowiedniego wykształcenia i doświadczenia. W wywiadzie dla „Głosu Wielkopolskiego” sam Gołek przyznał, że ten dyplom jest bezwartościowy i go zniszczył: „Z perspektywy czasu uznałem to za błąd i czuje się oszukany- powiedział Gołek. Rezygnacja z funkcji w radzie nadzorczej nastąpiła krótko po wybuchu afery, ale to, jak twierdzą oponenci, nie zwalnia z odpowiedzialności za pobrane uposażenie (ok. 11 tys. zł w 2024 r. za pół roku).

„Widzimy tylko jedno wyjście z tej sytuacji. Uważamy, że Marcin Gołek powinien zostać odwołany ze swojego stanowiska, chociażby z powodów etycznych. Jeśli są jakieś niejasności, to ktoś taki nie powinien piastować tak istotnych funkcji w mieście” – ogłosił lider Ruchu Narodowego w Poznaniu Radosław Król – „To nie jest odosobniony przypadek”

– dodaje, wzywając do wnikliwej oceny oświadczeń majątkowych innych osób pełniących funkcję w radach nadzorczych i zarządach poznańskich spółek komunalnych.

 

Poznaniacy czują się oszukani

Sam system tworzenia spółek komunalnych i powoływania do nich rad nadzorczych w wielu polskich miastach jest skrajnie korupcjogenny. Ustawodawstwo pozwala na arbitralne decyzje, co prowadzi do marnotrawstwa środków publicznych. Poznaniacy, znani z wysokiej etyki pracy, gospodarności oraz zamiłowania do porządku, czują się oszukani. „Taki sposób gospodarowania to ostry policzek wymierzony mieszkańcom” – taka opinia jest dziś w Poznaniu rozpowszechniona.

Sprawa Gołka to tylko wierzchołek góry lodowej niegospodarności w Poznaniu. To niegdyś kwitnące miasto wymaga głębokich reform, powrotu zaufania do władz miejskich i skupienia się na nowych kierunkach rozwoju zamiast rozdawnictwa i dzielenia łupów w małym kręgu towarzysko-biznesowym.


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Poznań: burza wokół kariery wiceprezydenta miasta

W Poznaniu narasta polityczna burza wokół zarzutów wobec wiceprezydenta Poznania. W ogniu krytyki stoi Marcin Gołek, 34-letni wiceprezydent miasta, którego błyskawiczna kariera budzi wątpliwości. Przedstawiciele Ruchu Narodowego głośno domagają się dymisji Gołka, podkreślając etyczne i prawne niejasności.
Stary Rynek w Poznaniu
Stary Rynek w Poznaniu / pixabay.com

Zawrotna kariera zaufanego człowieka ze Zbąszynia

Marcin Gołek, absolwent politologii i dziennikarstwa, rozpoczął współpracę z prezydentem Jackiem Jaśkowiakiem jako asystent. Mając zaledwie 27 lat, został doradcą prezydenta Poznania. Już rok później, w 2019 roku, awansował na wiceprezesa spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie sp. z o.o. (PIM). Dodatkowo w latach 2022–2024 był członkiem Rady Nadzorczej spółki Wrocławskie Inwestycje sp. z o.o. – mimo że, zdaniem krytyków, łączenie tych ról jest trudne do pogodzenia z pełnym zaangażowaniem. Krytycy zwracają również uwagę na brak doświadczenia Gołka na odpowiedzialnych stanowiskach menedżerskich.

Rażące dysproporcje

Lider wielkopolskiej Konfederacji Radosław Król na konferencji prasowej 7 marca przedstawił Poznaniakom dane z Repozytorium Dokumentów Finansowych i oświadczeń majątkowych Gołka, które wykazują rażącą dysproporcję między zyskami PIM a wynagrodzeniem młodego wiceprezydenta. W 2021 roku zysk netto spółki wyniósł zaledwie 72 419 zł, podczas gdy Gołek zarobił 559 170 zł (średnio 46 597 zł miesięcznie). W 2022 roku zysk wzrósł do 112 723 zł, a wynagrodzenie wzrosło do 615 776 zł (51 314 zł/mies.). Rok 2023 przyniósł zysk na poziomie 72 006 zł przy pensji 713 533 zł (59 461 zł/mies.), a w 2024 relacja wynagrodzenia Gołka do zysku spółki wynosiła aż 757 921 zł (63 160 zł/mies.) do 124 260 zł. Natomiast jego łączne honorarium osiągnięte w spółkach komunalnych w latach 2021-2024 to ponad 2,6 mln zł - z miejskich pieniędzy, finansowanych z podatków Poznaniaków, dotacji unijnych i opłat lokalnych.

- „Te pieniądze są wynagrodzeniem za pracę tylko i wyłącznie z formalnego punktu widzenia. Nie mają one absolutnie nic wspólnego z wartością świadczenia”.

– twierdzą Konfederaci. Wysokie pensje w spółkach komunalnych, często przekraczające 50–60 tys. zł miesięcznie, kontrastują z niskimi zyskami i brakiem ekonomicznego uzasadnienia dla istnienia takich podmiotów jak PIM, pełniących rolę inwestorów zastępczych.

 

Absolwent Collegium Humanum

Krytykę budzi także sprawa dyplomu MBA Gołka z Collegium Humanum – uczelni zamieszanej w handel dyplomami. Gołek, powołując się na ten dokument, uzyskał kwalifikacje do Rady Nadzorczej Wrocławskich Inwestycji, mimo że ustawa o zasadach zarządzania mieniem państwowym wymaga odpowiedniego wykształcenia i doświadczenia. W wywiadzie dla „Głosu Wielkopolskiego” sam Gołek przyznał, że ten dyplom jest bezwartościowy i go zniszczył: „Z perspektywy czasu uznałem to za błąd i czuje się oszukany- powiedział Gołek. Rezygnacja z funkcji w radzie nadzorczej nastąpiła krótko po wybuchu afery, ale to, jak twierdzą oponenci, nie zwalnia z odpowiedzialności za pobrane uposażenie (ok. 11 tys. zł w 2024 r. za pół roku).

„Widzimy tylko jedno wyjście z tej sytuacji. Uważamy, że Marcin Gołek powinien zostać odwołany ze swojego stanowiska, chociażby z powodów etycznych. Jeśli są jakieś niejasności, to ktoś taki nie powinien piastować tak istotnych funkcji w mieście” – ogłosił lider Ruchu Narodowego w Poznaniu Radosław Król – „To nie jest odosobniony przypadek”

– dodaje, wzywając do wnikliwej oceny oświadczeń majątkowych innych osób pełniących funkcję w radach nadzorczych i zarządach poznańskich spółek komunalnych.

 

Poznaniacy czują się oszukani

Sam system tworzenia spółek komunalnych i powoływania do nich rad nadzorczych w wielu polskich miastach jest skrajnie korupcjogenny. Ustawodawstwo pozwala na arbitralne decyzje, co prowadzi do marnotrawstwa środków publicznych. Poznaniacy, znani z wysokiej etyki pracy, gospodarności oraz zamiłowania do porządku, czują się oszukani. „Taki sposób gospodarowania to ostry policzek wymierzony mieszkańcom” – taka opinia jest dziś w Poznaniu rozpowszechniona.

Sprawa Gołka to tylko wierzchołek góry lodowej niegospodarności w Poznaniu. To niegdyś kwitnące miasto wymaga głębokich reform, powrotu zaufania do władz miejskich i skupienia się na nowych kierunkach rozwoju zamiast rozdawnictwa i dzielenia łupów w małym kręgu towarzysko-biznesowym.



 

Polecane