Marcin Bąk: Łatwo zacząć, trudniej skończyć

Wojnę wywołać można bardzo szybko, wystarczy jedna decyzja. Natomiast zakończenie zbrojnego konfliktu, w którym padły już ofiary po obu stronach, w którym zaangażowano znaczne siły, środki i prestiż, to już zupełnie inna sprawa. Niby wszyscy o tym wiedzą od dawna a i tak wszyscy wciąż popełniają ten błąd.
Ukraińscy ratownicy pracują na miejscu rosyjskiego ataku w Browarach koło Kijowa na Ukrainie
Ukraińscy ratownicy pracują na miejscu rosyjskiego ataku w Browarach koło Kijowa na Ukrainie / PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Dlaczego ludzie w ogóle prowadza między sobą wojny? Najprostsze i najbardziej oczywiste wydaje się wytłumaczenie, że z powodów ekonomicznych. Wojnę możemy potraktować jako zorganizowaną formę rabunku ze strony napastnika i obronę przed grabieżą w wykonaniu napadniętego. Rabunek był i pozostaje nadal najbardziej opłacalną z punktu widzenia wydatkowanej energii, formą uzyskania pożądanych przez nas dóbr. Zamiast ciężko pracować i wytwarzać dobra, łatwiej jest je zwyczajnie ukraść lub zrabować. Powody ideologiczne, czy religijne też oczywiście znajdziemy w dziejach wojen ale wydaje się, że ekonomia odgrywa i zawsze odgrywała rolę głównego motoru większości konfliktów zbrojnych. Nie o piękną Helenę lecz o kontrolę nad intratnym szlakiem handlowym walczyli pod Troją Achajowie, jak się zdaję. W wojnach chodzi o to, upraszczając nieco, kto będzie miał kontrolę nad terenem, zasobami (w tym ludzkimi), kto będzie czerpał zyski z handlu.  

Wojna to inwestycja

Wojna, jak każda inwestycja, wymaga pewnych nakładów. Trzeba zebrać ludzi, wyszkolić ich , uzbroić i zaopatrzyć. Jeśli wojna jest planowana przeciwko zorganizowanemu państwu, to warto wydać dużo złota na działania wywiadowcze i dezorganizujące na terenie przeciwnika, o czym nauczał już Mistrz Tsu. Szykujący się do wojny zakładają jednak, że zdobycze zwrócą im poniesione nakłady z nawiązką. Czasem rzeczywiście tak się staje, lecz nie zawsze.

Gdy przyjrzymy się nawet pobieżnie dziejom wojskowości, to uderzy nas jedna wspólna cecha wszystkich państw, wszystkich przywódców, jacy kiedykolwiek rozpoczynali wojnę. Wojna miała być oczywiście zwycięska i trwać bardzo krótko. Nikt nigdy nie rozpoczynał wojny z intencją jej przegrania i nikt nie rozpoczynał wojny zakładając, że będzie to długotrwały, wyniszczający konflikt. Czasem się udawało ale często coś, co miało być szybkim, zwycięskim spacerkiem zakończonym podziałem łupów, przeradzało się w długotrwały, wyniszczający konflikt. Czy królowie Anglii i Francji rozpoczynający działania zbrojne przeciwko sobie  mieli świadomość, że wciągają właśnie swoich poddanych w wojnę która potrwa następne sto lat? Czy dyktator dziewiętnastowiecznego Paragwaju, Francesco Solana Lopez atakując Argentynę zdawał sobie sprawę, że rozpoczyna kilkuletni konflikt zbrojny, w rezultacie którego sam życie postrada a jego kraj straci 80 procent męskiej populacji? Tych przykładów można by podać jeszcze więcej. Stoją za nimi najczęściej bardzo proste błędy, takie jak niedocenienie siły przeciwnika, przecenianie sił własnych, fałszywy obraz morale społeczeństwa zaatakowanego kraju, niedocenienie jego zasobów gospodarczych. Czy nie te właśnie błędy towarzyszyły Władimirowi Putinowi, który ponad cztery lata temu rozpoczął trzydniową, specjalną operację wojskową przeciwko Ukrainie? Założenia były takie, że społeczeństwo Ukrainy jest w znacznej mierze po prostu rosyjskie, jeśli nawet nie poprze wprost wkraczających wojsk Federacji, to będzie się zachowywać biernie. Armia Ukrainy miała się rozpaść i nie stawiać nigdzie zdecydowanego oporu. Można mniemać, że takie raporty wywiadu dostawał na biurko prezydent Rosji i w oparciu o nie podjął ryzykowną ale na swój sposób racjonalną decyzję. Która okazała się ogromnym błędem.

Wzrost kosztów wojny

Koszty wojny wraz z rozwojem cywilizacji stale rosną. Wysłanie legionu rzymskiego poza Wał Hadriana kosztowało znacznie mniej niż dzisiejsze, nawet ograniczone, działania zbrojne. I to przy uwzględnieniu różnicy w sile nabywczej ówczesnych pieniędzy. Był czas, jeszcze kilka lat temu, gdy poważni eksperci utrzymywali, że wojny będę powoli odchodziły do lamusa w związku z rosnącymi kosztami. Faktycznie, działania zbrojne stają się coraz bardziej kosztowne. Wydawać by się mogło, że czynnik ekonomiczny będzie działać hamująco na wszelkie pomysły wojenne. Jednak mimo to wojny nadal wybuchają, być może nawet ze zwiększoną intensywnością. Albo tylko się tak nam wydaje, po kilku dekadach życia w bańce iluzji o końcu historii.

Dlaczego Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych, zdecydował o wykonaniu uderzenia na Iran, de facto  rozpoczynając wojnę z tym państwem? Nie mam zielonego pojęcia. Posiadał na pewno znacznie więcej informacji niż my posiadamy, gdy podejmował tę decyzję. Jakie są prawdziwe cele wspólnego, izraelsko – amerykańskiego ataku, cele polityczne rzecz jasna, bo te militarne to z grubsza znamy? Drugi tydzień mija nie bardzo widać, by ta wojna zmierzała do szybkiego i satysfakcjonującego zakończenia. Oczekiwanie trwa.


 

POLECANE
Gen. Wroński: Unijny SAFE to parszywy i fałszywy projekt tylko u nas
Gen. Wroński: Unijny SAFE to parszywy i fałszywy projekt

„Unijny SAFE to parszywy projekt, który jest projektem fałszywym z założenia” - ocenia w rozmowie z Tysol.pl gen. Dariusz Wroński, były dowódca 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, absolwent studiów podyplomowych na Wydziale Ekonomii u pani prof. Doroty Simpson (Uniwersytet Gdański).

Interwencja SKW i policji wobec Rachonia i ekipy TV Republika. Chodzi o nagrania z ostatniej chwili
Interwencja SKW i policji wobec Rachonia i ekipy TV Republika. Chodzi o nagrania

Funkcjonariusze SKW oraz policjanci chcieli uzyskać dostęp do nagrań wykonanych przez dziennikarzy TV Republika. Ci odmówili, powołując się na tajemnicę dziennikarską – informuje we wtorek TV Republika.

Trump wściekły na NATO: Popełnia bardzo głupi błąd z ostatniej chwili
Trump wściekły na NATO: Popełnia bardzo głupi błąd

– NATO popełnia bardzo głupi błąd. Od dawna mówiłem: wiecie, ciekawe, czy NATO kiedykolwiek by nam pomogło. Więc to była wielka próba – powiedział we wtorek prezydent USA Donald Trump odnosząc się do sytuacji na Bliskim Wschodzie.

IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka z ostatniej chwili
IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka

IMGW prognozuje na środę i czwartek mgły, lokalne przymrozki oraz temperatury do 15 st. C.

Prokuratura częściowo umorzyła śledztwo ws. tzw. zdrady dyplomatycznej dotyczącej katastrofy smoleńskiej z ostatniej chwili
Prokuratura częściowo umorzyła śledztwo ws. tzw. zdrady dyplomatycznej dotyczącej katastrofy smoleńskiej

Prokuratura częściowo umorzyła śledztwo prowadzone m.in. w sprawie tzw. zdrady dyplomatycznej w związku z katastrofą smoleńską. Chodzi o wątki odstąpienia od „ustnej umowy” między Polską a Rosją ws. wspólnego prowadzenia śledztwa oraz niezawnioskowania przez polską stronę o powołanie wspólnego zespołu śledczego.

„Szwecja rozważy opuszczenie unii energetycznej, jeśli polityka KE nie ulegnie zmianie” wideo
„Szwecja rozważy opuszczenie unii energetycznej, jeśli polityka KE nie ulegnie zmianie”

Wicepremier Szwecji Ebba Bush zapowiedziała w Parlamencie Europejskim, że jeżeli unijna polityka energetyczna nie ulegnie zmianie, Szwecja będzie musiała rozważyć opuszczenie unii energetycznej.

Kompromitacja Żurkowców. Sąd zwrócił prokuraturze akt oskarżenia w sprawie Dworczyka z ostatniej chwili
"Kompromitacja Żurkowców". Sąd zwrócił prokuraturze akt oskarżenia w sprawie Dworczyka

W sprawie Michała Dworczyka nastąpił nieoczekiwany zwrot. Jak przekazał były szef KPRM, sąd odesłał akt oskarżenia do prokuratury.

Niemieckie firmy zbrojeniowe dążą do ekspansji na wschodzie UE. W tle SAFE z ostatniej chwili
Niemieckie firmy zbrojeniowe dążą do ekspansji na wschodzie UE. W tle SAFE

Jak poinformował „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, niemieckie firmy zbrojeniowe dążą do ekspansji na wschodzie UE. Gazeta podkreśla, iż jest to związane z unijnym programem SAFE.

Wypadek autobusu szkolnego w woj. kujawsko-pomorskim z ostatniej chwili
Wypadek autobusu szkolnego w woj. kujawsko-pomorskim

W miejscowości Wola Skarbkowa w woj. kujawsko-pomorskim doszło do wypadku autobusu szkolnego. Sześć osób zostało poszkodowanych – informuje RMF FM.

Rzecznik prezydenta odpowiada Sikorskiemu: „Panu znowu wszystko się pomieszało” pilne
Rzecznik prezydenta odpowiada Sikorskiemu: „Panu znowu wszystko się pomieszało”

Ostra wypowiedź szefa MSZ wywołała natychmiastową reakcję Pałacu Prezydenckiego. W odpowiedzi padły konkretne przepisy i zarzut „denializmu prawniczego”. Spór dotyczy kompetencji głowy państwa w polityce europejskiej.

REKLAMA

Marcin Bąk: Łatwo zacząć, trudniej skończyć

Wojnę wywołać można bardzo szybko, wystarczy jedna decyzja. Natomiast zakończenie zbrojnego konfliktu, w którym padły już ofiary po obu stronach, w którym zaangażowano znaczne siły, środki i prestiż, to już zupełnie inna sprawa. Niby wszyscy o tym wiedzą od dawna a i tak wszyscy wciąż popełniają ten błąd.
Ukraińscy ratownicy pracują na miejscu rosyjskiego ataku w Browarach koło Kijowa na Ukrainie
Ukraińscy ratownicy pracują na miejscu rosyjskiego ataku w Browarach koło Kijowa na Ukrainie / PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Dlaczego ludzie w ogóle prowadza między sobą wojny? Najprostsze i najbardziej oczywiste wydaje się wytłumaczenie, że z powodów ekonomicznych. Wojnę możemy potraktować jako zorganizowaną formę rabunku ze strony napastnika i obronę przed grabieżą w wykonaniu napadniętego. Rabunek był i pozostaje nadal najbardziej opłacalną z punktu widzenia wydatkowanej energii, formą uzyskania pożądanych przez nas dóbr. Zamiast ciężko pracować i wytwarzać dobra, łatwiej jest je zwyczajnie ukraść lub zrabować. Powody ideologiczne, czy religijne też oczywiście znajdziemy w dziejach wojen ale wydaje się, że ekonomia odgrywa i zawsze odgrywała rolę głównego motoru większości konfliktów zbrojnych. Nie o piękną Helenę lecz o kontrolę nad intratnym szlakiem handlowym walczyli pod Troją Achajowie, jak się zdaję. W wojnach chodzi o to, upraszczając nieco, kto będzie miał kontrolę nad terenem, zasobami (w tym ludzkimi), kto będzie czerpał zyski z handlu.  

Wojna to inwestycja

Wojna, jak każda inwestycja, wymaga pewnych nakładów. Trzeba zebrać ludzi, wyszkolić ich , uzbroić i zaopatrzyć. Jeśli wojna jest planowana przeciwko zorganizowanemu państwu, to warto wydać dużo złota na działania wywiadowcze i dezorganizujące na terenie przeciwnika, o czym nauczał już Mistrz Tsu. Szykujący się do wojny zakładają jednak, że zdobycze zwrócą im poniesione nakłady z nawiązką. Czasem rzeczywiście tak się staje, lecz nie zawsze.

Gdy przyjrzymy się nawet pobieżnie dziejom wojskowości, to uderzy nas jedna wspólna cecha wszystkich państw, wszystkich przywódców, jacy kiedykolwiek rozpoczynali wojnę. Wojna miała być oczywiście zwycięska i trwać bardzo krótko. Nikt nigdy nie rozpoczynał wojny z intencją jej przegrania i nikt nie rozpoczynał wojny zakładając, że będzie to długotrwały, wyniszczający konflikt. Czasem się udawało ale często coś, co miało być szybkim, zwycięskim spacerkiem zakończonym podziałem łupów, przeradzało się w długotrwały, wyniszczający konflikt. Czy królowie Anglii i Francji rozpoczynający działania zbrojne przeciwko sobie  mieli świadomość, że wciągają właśnie swoich poddanych w wojnę która potrwa następne sto lat? Czy dyktator dziewiętnastowiecznego Paragwaju, Francesco Solana Lopez atakując Argentynę zdawał sobie sprawę, że rozpoczyna kilkuletni konflikt zbrojny, w rezultacie którego sam życie postrada a jego kraj straci 80 procent męskiej populacji? Tych przykładów można by podać jeszcze więcej. Stoją za nimi najczęściej bardzo proste błędy, takie jak niedocenienie siły przeciwnika, przecenianie sił własnych, fałszywy obraz morale społeczeństwa zaatakowanego kraju, niedocenienie jego zasobów gospodarczych. Czy nie te właśnie błędy towarzyszyły Władimirowi Putinowi, który ponad cztery lata temu rozpoczął trzydniową, specjalną operację wojskową przeciwko Ukrainie? Założenia były takie, że społeczeństwo Ukrainy jest w znacznej mierze po prostu rosyjskie, jeśli nawet nie poprze wprost wkraczających wojsk Federacji, to będzie się zachowywać biernie. Armia Ukrainy miała się rozpaść i nie stawiać nigdzie zdecydowanego oporu. Można mniemać, że takie raporty wywiadu dostawał na biurko prezydent Rosji i w oparciu o nie podjął ryzykowną ale na swój sposób racjonalną decyzję. Która okazała się ogromnym błędem.

Wzrost kosztów wojny

Koszty wojny wraz z rozwojem cywilizacji stale rosną. Wysłanie legionu rzymskiego poza Wał Hadriana kosztowało znacznie mniej niż dzisiejsze, nawet ograniczone, działania zbrojne. I to przy uwzględnieniu różnicy w sile nabywczej ówczesnych pieniędzy. Był czas, jeszcze kilka lat temu, gdy poważni eksperci utrzymywali, że wojny będę powoli odchodziły do lamusa w związku z rosnącymi kosztami. Faktycznie, działania zbrojne stają się coraz bardziej kosztowne. Wydawać by się mogło, że czynnik ekonomiczny będzie działać hamująco na wszelkie pomysły wojenne. Jednak mimo to wojny nadal wybuchają, być może nawet ze zwiększoną intensywnością. Albo tylko się tak nam wydaje, po kilku dekadach życia w bańce iluzji o końcu historii.

Dlaczego Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych, zdecydował o wykonaniu uderzenia na Iran, de facto  rozpoczynając wojnę z tym państwem? Nie mam zielonego pojęcia. Posiadał na pewno znacznie więcej informacji niż my posiadamy, gdy podejmował tę decyzję. Jakie są prawdziwe cele wspólnego, izraelsko – amerykańskiego ataku, cele polityczne rzecz jasna, bo te militarne to z grubsza znamy? Drugi tydzień mija nie bardzo widać, by ta wojna zmierzała do szybkiego i satysfakcjonującego zakończenia. Oczekiwanie trwa.



 

Polecane