Prezydent zawetował ustawę. Bogucki: Nowe przepisy ograniczałyby areszt dla pedofilów

Decyzja prezydenta o zawetowaniu nowelizacji Kodeksu postępowania karnego wywołała polityczną burzę. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki podkreślił, że proponowane przepisy miały poważne luki i w niektórych przypadkach mogły osłabić ochronę pokrzywdzonych.
Zbigniew Bogucki
Zbigniew Bogucki / fot. PAP/Leszek Szymański

Co musisz wiedzieć:

  • Prezydent zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego.
  • Bogucki wskazuje na poważne wady przepisów.
  • Spór dotyczy m.in. tymczasowego aresztowania.

 

Weto prezydenta wobec zmian w Kodeksie postępowania karnego

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę nowelizującą Kodeks postępowania karnego z 27 lutego. Projekt przewidywał szerokie zmiany w procedurze karnej, w tym dotyczące zasad stosowania tymczasowego aresztowania oraz wykorzystywania dowodów określanych jako tzw. owoce zatrutego drzewa.

Jak podkreślono podczas konferencji prasowej, istotny wpływ na decyzję głowy państwa mieli również prokuratorzy, którzy zgłaszali zastrzeżenia do proponowanych rozwiązań.

Ostra reakcja na słowa ministra sprawiedliwości

Po decyzji prezydenta krytyczne komentarze pojawiły się ze strony ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Zarzucił on Karolowi Nawrockiemu autorytarne skłonności.

Do tych słów odniósł się szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Podczas konferencji stwierdził, że część zarzutów kierowanych pod adresem prezydenta jest nieprawdziwa.

Pojawiają się rzeczy zupełnie nieprawdziwe, głównie z ust ministra sprawiedliwości. Ale za chwilę je rozstrzygniemy, wyjaśnimy, właściwie zetrzemy w pył tę argumentację

– zaznaczył minister.

Szef Kancelarii Prezydenta wskazał, że jednym z głównych powodów weta były regulacje dotyczące tymczasowego aresztowania.

Chciałbym podać najważniejszy powód. Otóż przepisy dotyczące zmian w sprawie tymczasowego aresztowania w rzeczywistości godziły w ochronę małoletnich. Tego minister Żurek nie przekazywał, bo to jest jego wielki wstyd

– powiedział.

Bogucki wyjaśnił, że ograniczając możliwość stosowania tymczasowego aresztowania, trzeba brać pod uwagę cały system ochrony pokrzywdzonych.

 

„Dobre intencje, ale złe rozwiązania”

Bogucki zaznaczył, że intencją autorów ustawy mogło być ograniczenie stosowania tymczasowego aresztowania, co samo w sobie jest kierunkiem wartym rozważenia.

Były, jak rozumiem, dobre intencje, szczególnie ograniczenie tymczasowego aresztowania. To jest kierunek bardzo dobry, który pan prezydent pochwala. Niestety wyszło bardzo źle, sklejenie wszystkich propozycji, nieuwzględnienie pewnych rozwiązań systemowych spowodowały, że te rozwiązania nie mogły być podpisane przez pana prezydenta

– wyjaśniał Zbigniew Bogucki.

 

Bogucki o przepisach dotyczących groomingu

Szef Kancelarii Prezydenta wskazał również na konsekwencje projektowanych przepisów w sprawach dotyczących przestępstw seksualnych wobec dzieci. Jego zdaniem regulacje mogły poważnie ograniczyć możliwość stosowania tymczasowego aresztowania wobec sprawców tzw. groomingu.

Jak tłumaczył, chodzi o przestępstwo opisane w art. 200a § 2 Kodeksu karnego, polegające na składaniu małoletniemu poniżej 15. roku życia propozycji kontaktów seksualnych lub udziału w czynnościach o charakterze pornograficznym za pośrednictwem internetu lub sieci telekomunikacyjnych.

Według Boguckiego przyjęte w ustawie rozwiązania sprawiałyby, że w takich sprawach organy ścigania w praktyce nie mogłyby stosować tymczasowego aresztowania.

 

Spór o przepisy dotyczące aresztu

Co niezwykle bulwersujące, ta ustawa miała również chronić pedofilów i to trzeba bardzo jasno powiedzieć. Pamiętacie państwo, jak koalicja rządząca i niektóre ośrodki medialne próbowały przerzucać winę w związku z ustawą o cyberbezpieczeństwie na pana prezydenta, że chroni pedofilów? Nic bardziej mylnego

– powiedział prezydencki minister.

Jak podkreślił, to właśnie nowe przepisy przewidywały sytuację, w której prokuratura i sądy nie mogłyby stosować tymczasowego aresztowania w przypadku przestępstwa groomingu, ponieważ czyn ten zagrożony jest karą do dwóch lat pozbawienia wolności.

Szef prezydenckiej kancelarii zaznaczył, że oznaczałoby to poważne ograniczenie narzędzi państwa w walce z osobami, które próbują nawiązywać kontakt z dziećmi w internecie w celu ich wykorzystania.

Innymi słowy, tego rodzaju grooming stosowany wobec dzieci przez pedofilów miałby być w jakiejś mierze chroniony, to znaczy państwo nie mogłoby stosować tymczasowego aresztowania, nawet gdyby dowody wskazywały na duże prawdopodobieństwo popełnienia tego haniebnego czynu

– wyjaśniał.

 

Niedopracowane przepisy

Bogucki podkreślił, że takie działania często stanowią pierwszy etap poważniejszych przestępstw wobec dzieci.

To właśnie od tego się zaczyna – od propozycji składanych w internecie, od różnych zachęt, od podszywania się pod rówieśników. Po to, żeby nawiązać kontakt z dzieckiem, zwabić je, a później wykorzystać

– mówił.

Zdaniem szefa Kancelarii Prezydenta projektowane przepisy były niedopracowane, a rządząca większość powinna była wprowadzić rozwiązania umożliwiające skuteczne ściganie sprawców takich przestępstw.

Jak wskazał, możliwe było m.in. podniesienie zagrożenia karą lub wprowadzenie wyjątków pozwalających na stosowanie tymczasowego aresztowania w takich sprawach.

 

Kontrowersyjne przepisy

Ci sprawcy są niezwykle groźni. Dlatego nie ma zgody prezydenta Rzeczypospolitej na to, żeby w tego rodzaju przypadkach państwo było pozbawione możliwości stosowania tymczasowego aresztowania

– podkreślił.

Ograniczając tymczasowe aresztowanie, stosowanie tzw. aresztów wydobywczych, należy mieć na uwadze cały system i wszystkich pokrzywdzonych. Tutaj tego zabrakło

– podkreślił.

Ponawiam to pytanie w imieniu prezydenta. Kto pisał te przepisy? Czy to tylko głupota, czy jest coś w tym więcej, żeby pozbawić organy ścigania, prokuraturę i sądy możliwości stosowania tymczasowego aresztowania na podstawie samoistnej przesłanki, jaką jest wysoka kara

– podsumował.


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Prezydent zawetował ustawę. Bogucki: Nowe przepisy ograniczałyby areszt dla pedofilów

Decyzja prezydenta o zawetowaniu nowelizacji Kodeksu postępowania karnego wywołała polityczną burzę. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki podkreślił, że proponowane przepisy miały poważne luki i w niektórych przypadkach mogły osłabić ochronę pokrzywdzonych.
Zbigniew Bogucki
Zbigniew Bogucki / fot. PAP/Leszek Szymański

Co musisz wiedzieć:

  • Prezydent zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego.
  • Bogucki wskazuje na poważne wady przepisów.
  • Spór dotyczy m.in. tymczasowego aresztowania.

 

Weto prezydenta wobec zmian w Kodeksie postępowania karnego

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę nowelizującą Kodeks postępowania karnego z 27 lutego. Projekt przewidywał szerokie zmiany w procedurze karnej, w tym dotyczące zasad stosowania tymczasowego aresztowania oraz wykorzystywania dowodów określanych jako tzw. owoce zatrutego drzewa.

Jak podkreślono podczas konferencji prasowej, istotny wpływ na decyzję głowy państwa mieli również prokuratorzy, którzy zgłaszali zastrzeżenia do proponowanych rozwiązań.

Ostra reakcja na słowa ministra sprawiedliwości

Po decyzji prezydenta krytyczne komentarze pojawiły się ze strony ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Zarzucił on Karolowi Nawrockiemu autorytarne skłonności.

Do tych słów odniósł się szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Podczas konferencji stwierdził, że część zarzutów kierowanych pod adresem prezydenta jest nieprawdziwa.

Pojawiają się rzeczy zupełnie nieprawdziwe, głównie z ust ministra sprawiedliwości. Ale za chwilę je rozstrzygniemy, wyjaśnimy, właściwie zetrzemy w pył tę argumentację

– zaznaczył minister.

Szef Kancelarii Prezydenta wskazał, że jednym z głównych powodów weta były regulacje dotyczące tymczasowego aresztowania.

Chciałbym podać najważniejszy powód. Otóż przepisy dotyczące zmian w sprawie tymczasowego aresztowania w rzeczywistości godziły w ochronę małoletnich. Tego minister Żurek nie przekazywał, bo to jest jego wielki wstyd

– powiedział.

Bogucki wyjaśnił, że ograniczając możliwość stosowania tymczasowego aresztowania, trzeba brać pod uwagę cały system ochrony pokrzywdzonych.

 

„Dobre intencje, ale złe rozwiązania”

Bogucki zaznaczył, że intencją autorów ustawy mogło być ograniczenie stosowania tymczasowego aresztowania, co samo w sobie jest kierunkiem wartym rozważenia.

Były, jak rozumiem, dobre intencje, szczególnie ograniczenie tymczasowego aresztowania. To jest kierunek bardzo dobry, który pan prezydent pochwala. Niestety wyszło bardzo źle, sklejenie wszystkich propozycji, nieuwzględnienie pewnych rozwiązań systemowych spowodowały, że te rozwiązania nie mogły być podpisane przez pana prezydenta

– wyjaśniał Zbigniew Bogucki.

 

Bogucki o przepisach dotyczących groomingu

Szef Kancelarii Prezydenta wskazał również na konsekwencje projektowanych przepisów w sprawach dotyczących przestępstw seksualnych wobec dzieci. Jego zdaniem regulacje mogły poważnie ograniczyć możliwość stosowania tymczasowego aresztowania wobec sprawców tzw. groomingu.

Jak tłumaczył, chodzi o przestępstwo opisane w art. 200a § 2 Kodeksu karnego, polegające na składaniu małoletniemu poniżej 15. roku życia propozycji kontaktów seksualnych lub udziału w czynnościach o charakterze pornograficznym za pośrednictwem internetu lub sieci telekomunikacyjnych.

Według Boguckiego przyjęte w ustawie rozwiązania sprawiałyby, że w takich sprawach organy ścigania w praktyce nie mogłyby stosować tymczasowego aresztowania.

 

Spór o przepisy dotyczące aresztu

Co niezwykle bulwersujące, ta ustawa miała również chronić pedofilów i to trzeba bardzo jasno powiedzieć. Pamiętacie państwo, jak koalicja rządząca i niektóre ośrodki medialne próbowały przerzucać winę w związku z ustawą o cyberbezpieczeństwie na pana prezydenta, że chroni pedofilów? Nic bardziej mylnego

– powiedział prezydencki minister.

Jak podkreślił, to właśnie nowe przepisy przewidywały sytuację, w której prokuratura i sądy nie mogłyby stosować tymczasowego aresztowania w przypadku przestępstwa groomingu, ponieważ czyn ten zagrożony jest karą do dwóch lat pozbawienia wolności.

Szef prezydenckiej kancelarii zaznaczył, że oznaczałoby to poważne ograniczenie narzędzi państwa w walce z osobami, które próbują nawiązywać kontakt z dziećmi w internecie w celu ich wykorzystania.

Innymi słowy, tego rodzaju grooming stosowany wobec dzieci przez pedofilów miałby być w jakiejś mierze chroniony, to znaczy państwo nie mogłoby stosować tymczasowego aresztowania, nawet gdyby dowody wskazywały na duże prawdopodobieństwo popełnienia tego haniebnego czynu

– wyjaśniał.

 

Niedopracowane przepisy

Bogucki podkreślił, że takie działania często stanowią pierwszy etap poważniejszych przestępstw wobec dzieci.

To właśnie od tego się zaczyna – od propozycji składanych w internecie, od różnych zachęt, od podszywania się pod rówieśników. Po to, żeby nawiązać kontakt z dzieckiem, zwabić je, a później wykorzystać

– mówił.

Zdaniem szefa Kancelarii Prezydenta projektowane przepisy były niedopracowane, a rządząca większość powinna była wprowadzić rozwiązania umożliwiające skuteczne ściganie sprawców takich przestępstw.

Jak wskazał, możliwe było m.in. podniesienie zagrożenia karą lub wprowadzenie wyjątków pozwalających na stosowanie tymczasowego aresztowania w takich sprawach.

 

Kontrowersyjne przepisy

Ci sprawcy są niezwykle groźni. Dlatego nie ma zgody prezydenta Rzeczypospolitej na to, żeby w tego rodzaju przypadkach państwo było pozbawione możliwości stosowania tymczasowego aresztowania

– podkreślił.

Ograniczając tymczasowe aresztowanie, stosowanie tzw. aresztów wydobywczych, należy mieć na uwadze cały system i wszystkich pokrzywdzonych. Tutaj tego zabrakło

– podkreślił.

Ponawiam to pytanie w imieniu prezydenta. Kto pisał te przepisy? Czy to tylko głupota, czy jest coś w tym więcej, żeby pozbawić organy ścigania, prokuraturę i sądy możliwości stosowania tymczasowego aresztowania na podstawie samoistnej przesłanki, jaką jest wysoka kara

– podsumował.



 

Polecane