Strach to najlepszy towar

Boimy się różnych rzeczy, prawdziwych i wyimaginowanych. Ostatnio tych realnych powodów do niepokoju jest wokół nas jakby więcej, sprzedawcy strachu mają pełne ręce roboty. Jakby mało było niepokoju związanego z Ukrainą, jeszcze USA rozpoczęło operacje w Zatoce Perskiej. Jednak stare ludowe przysłowie mówi zarazem, że strach ma wielkie oczy.
Przestraszona kobieta - zdjęcie ilustracyjne
Przestraszona kobieta - zdjęcie ilustracyjne / Pexels

Co musisz wiedzieć:

  • Gdyby nie strach, nikogo z nas nie było by na świecie. Jest to jedna z najstarszych, najbardziej pierwotnych emocji, związana bezpośrednio z naszym instynktem samozachowawczym.
  • Odziedziczyliśmy ją po przodkach, nie tylko tych ludzkich ale i wcześniejszych przedstawicielach świata zwierzęcego.

 

Strachy zwierzęce

Gdyby nie strach, nikogo z nas nie było by na świecie. Jest to jedna z najstarszych, najbardziej pierwotnych emocji, związana bezpośrednio z naszym instynktem samozachowawczym. Odziedziczyliśmy ją po przodkach, nie tylko tych ludzkich ale i wcześniejszych przedstawicielach świata zwierzęcego. Biologicznie rzecz ujmując, nadal jesteśmy zresztą zwierzętami, o pewnych cechach szczególnych, jednak ulepionymi niejako z tej samej „gliny”.  Świat, w którym przyszło żyć naszym przodkom czy szerzej – świat otaczającej nas przyrody, nie jest światem sielankowym. Panuje w nim jedna, podstawowa zasada – pożerasz lub jesteś pożerany. Na roślinożerców czyhają drapieżniki, drapieżnik może na swej drodze spotkać groźniejszego od siebie.

Do tego dochodzą najprzeróżniejsze zagrożenia wynikające z przyczyn naturalnych. Trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, powodzie i niezwykle groźne pożary. By utrzymać się przy życiu zwierzęta musiały nie tylko zatroszczyć się o pożywienie, którego na ogół brakowało ale przede wszystkim unikać różnych niebezpieczeństw. Strach był więc ważnym narzędziem wykształconym przez ewolucję, które miało zwiększać szanse na przeżycie. Nasza zwierzęca natura nie zmieniła się tak bardzo, reagujemy na zagrożenie w sposób instynktowny, bo tak reagowali tysiące lat temu nasi przodkowie i dzięki temu udało im się przeżyć oraz pozostawić potomstwo. W razie zagrożenia następuje wyrzut adrenaliny, kortyzolu i włącza się tryb walki albo ucieczki. Wyłącza zaś najczęściej, tryb racjonalnego rozumowania. Nie ma się co obrażać na naszą naturę, taka jest i prędko się nie zmieni. Warto tylko o niej zwyczajnie pamiętać.

 

Strachy mityczne

Na zwierzęcą naturę, jaką odziedziczyliśmy po przodkach, nakłada się jeszcze kultura, będąca sumą ciężkiej pracy kolejnych pokoleń. W ramach różnych kultur, rozwijających się na różnych kontynentach, często niezależnie od siebie, powstawały mity zawierające w sobie czynnik lęku przed katastrofą.

O ile dobrze odczytujemy pozostałości po mitologii Azteków, to świat miał się  cyklicznie odradzać po katastrofach kolejnych słońc. Jesteśmy właśnie przed kolejną katastrofą. Cała wielka myśl religijno-filozoficzna Indii, oddziałująca mocno na kontynent azjatycki, przesiąknięta była przekonaniem, że żyjemy w epoce Kali Juga, generalnie złej epoce rozkładu, ostatniej,  która zakończy się ogólną katastrofą.

Nasz, europejski krąg kulturowy posiada takich wątków mitologicznych całkiem sporo. Przekonanie antycznych Greków, przejęte potem rzez Rzymian, o tym że Ludzkość żyje w ciągu pewnych epok znalazło odbicie w mitach. Był Wiek Złoty, był Srebrny a teraz żyjemy w okresie Żelaznym, najgorszym, który zmierza ku katastrofie.

Wielka katastrofa?

Przekonanie o zbliżającej się zagładzie całego, znanego nam świata, silne było w mitologii normańskiej. Ragnarok, zbliżał się nieuchronnie i obcinanie paznokci zmarłym mogło tylko opóźnić nieco budowę Naglfar, okrętu zagłady. Najsilniej jednak na naszą cywilizacje w tym obszarze wpłynęła Biblia i te jej części, w których następują zapowiedzi katastrofy czy dnia sądu. Na czele z Księgą Objawienia św. Jana, potocznie zwaną Apokalipsą. Przekonanie o tym, że świat zmierza nieuchronnie ku wielkiej katastrofie, jest bardzo mocno zakorzenione w naszej kulturze. Przeniknęło do literatury, sztuk plastycznych czy filmu. Nawet ludzie niewierzący, często nie zdając sobie z tego sprawy, pozostają nadal pod wpływem biblijnych przekonań o Dniu Sądu.

Przestraszyć nas, jako społeczeństwo, jest bardzo łatwo. Nawet niewielkie wydarzenia o charakterze katastroficznym potrafią wywołać spory niepokój a co dopiero takie zjawiska, jak światowa epidemia. Przekonaliśmy się o tym w roku 2020. Media doskonale rozumieją siłę strachu i jego wagę no i nauczyły się sprzedawać strach jako cenny „towar”. Artykuł o  asteroidzie, która przecina od czasu do czasu orbitę Ziemi, będzie miał znacznie większą liczbę „kliknięć” niż dobrze udokumentowany tekst o odkryciu mechanizmu zderzania się czarnych dziur w odległej galaktyce. Zwłaszcza, gdy autor da jeszcze tytuł w rodzaju „Zwiastun kosmicznej zagłady”.

W chwili obecnej jesteśmy bombardowani informacjami ze świata o „wojnach i pogłoskach wojennych” jak powiada Pismo. Od kilku lat trwa wojna rosyjsko – ukraińska, dostarczając paliwa dla sprzedawców lęków. Donald Trump zaatakował Iran i dostarczył tego paliwa jeszcze więcej. Od lat mówiono nam, że III wojna światowa zacznie się na Bliskim Wschodzie, że trwają przygotowania do budowy Trzeciej Świątyni co ma przybliżyć Dzień Sądu i tak dalej. Dla mediów i dla sprzedawców leku – czasy złotych żniw. W internecie szaleją twórcy treści o końcu świata, o wojnie, o zagładzie.

 

Co czynić wobec strachu?

Co mamy wobec takiej sytuacji robić my, zwykli udzie? Przypomina się anegdota, związana ze świętym Janem Bosco i młodym chłopcem, świętym Dominiakiem Savio. Gdy Jan Bosko zapytał chłopców grających w piłkę, co by zrobili, gdyby dowiedzieli się, że za godzinę nastąpi koniec świata, większość z nich przestraszyła się i zaczęła mówić – „Ja bym pobiegł przeprosić mamę za niegrzeczne słowa”, „ ja pobiegłbym do kościoła się wyspowiadać”. Tylko święty Dominik Savio odpowiedział ze spokojem – „Ja grałbym dalej w piłkę”.

 


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Strach to najlepszy towar

Boimy się różnych rzeczy, prawdziwych i wyimaginowanych. Ostatnio tych realnych powodów do niepokoju jest wokół nas jakby więcej, sprzedawcy strachu mają pełne ręce roboty. Jakby mało było niepokoju związanego z Ukrainą, jeszcze USA rozpoczęło operacje w Zatoce Perskiej. Jednak stare ludowe przysłowie mówi zarazem, że strach ma wielkie oczy.
Przestraszona kobieta - zdjęcie ilustracyjne
Przestraszona kobieta - zdjęcie ilustracyjne / Pexels

Co musisz wiedzieć:

  • Gdyby nie strach, nikogo z nas nie było by na świecie. Jest to jedna z najstarszych, najbardziej pierwotnych emocji, związana bezpośrednio z naszym instynktem samozachowawczym.
  • Odziedziczyliśmy ją po przodkach, nie tylko tych ludzkich ale i wcześniejszych przedstawicielach świata zwierzęcego.

 

Strachy zwierzęce

Gdyby nie strach, nikogo z nas nie było by na świecie. Jest to jedna z najstarszych, najbardziej pierwotnych emocji, związana bezpośrednio z naszym instynktem samozachowawczym. Odziedziczyliśmy ją po przodkach, nie tylko tych ludzkich ale i wcześniejszych przedstawicielach świata zwierzęcego. Biologicznie rzecz ujmując, nadal jesteśmy zresztą zwierzętami, o pewnych cechach szczególnych, jednak ulepionymi niejako z tej samej „gliny”.  Świat, w którym przyszło żyć naszym przodkom czy szerzej – świat otaczającej nas przyrody, nie jest światem sielankowym. Panuje w nim jedna, podstawowa zasada – pożerasz lub jesteś pożerany. Na roślinożerców czyhają drapieżniki, drapieżnik może na swej drodze spotkać groźniejszego od siebie.

Do tego dochodzą najprzeróżniejsze zagrożenia wynikające z przyczyn naturalnych. Trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, powodzie i niezwykle groźne pożary. By utrzymać się przy życiu zwierzęta musiały nie tylko zatroszczyć się o pożywienie, którego na ogół brakowało ale przede wszystkim unikać różnych niebezpieczeństw. Strach był więc ważnym narzędziem wykształconym przez ewolucję, które miało zwiększać szanse na przeżycie. Nasza zwierzęca natura nie zmieniła się tak bardzo, reagujemy na zagrożenie w sposób instynktowny, bo tak reagowali tysiące lat temu nasi przodkowie i dzięki temu udało im się przeżyć oraz pozostawić potomstwo. W razie zagrożenia następuje wyrzut adrenaliny, kortyzolu i włącza się tryb walki albo ucieczki. Wyłącza zaś najczęściej, tryb racjonalnego rozumowania. Nie ma się co obrażać na naszą naturę, taka jest i prędko się nie zmieni. Warto tylko o niej zwyczajnie pamiętać.

 

Strachy mityczne

Na zwierzęcą naturę, jaką odziedziczyliśmy po przodkach, nakłada się jeszcze kultura, będąca sumą ciężkiej pracy kolejnych pokoleń. W ramach różnych kultur, rozwijających się na różnych kontynentach, często niezależnie od siebie, powstawały mity zawierające w sobie czynnik lęku przed katastrofą.

O ile dobrze odczytujemy pozostałości po mitologii Azteków, to świat miał się  cyklicznie odradzać po katastrofach kolejnych słońc. Jesteśmy właśnie przed kolejną katastrofą. Cała wielka myśl religijno-filozoficzna Indii, oddziałująca mocno na kontynent azjatycki, przesiąknięta była przekonaniem, że żyjemy w epoce Kali Juga, generalnie złej epoce rozkładu, ostatniej,  która zakończy się ogólną katastrofą.

Nasz, europejski krąg kulturowy posiada takich wątków mitologicznych całkiem sporo. Przekonanie antycznych Greków, przejęte potem rzez Rzymian, o tym że Ludzkość żyje w ciągu pewnych epok znalazło odbicie w mitach. Był Wiek Złoty, był Srebrny a teraz żyjemy w okresie Żelaznym, najgorszym, który zmierza ku katastrofie.

Wielka katastrofa?

Przekonanie o zbliżającej się zagładzie całego, znanego nam świata, silne było w mitologii normańskiej. Ragnarok, zbliżał się nieuchronnie i obcinanie paznokci zmarłym mogło tylko opóźnić nieco budowę Naglfar, okrętu zagłady. Najsilniej jednak na naszą cywilizacje w tym obszarze wpłynęła Biblia i te jej części, w których następują zapowiedzi katastrofy czy dnia sądu. Na czele z Księgą Objawienia św. Jana, potocznie zwaną Apokalipsą. Przekonanie o tym, że świat zmierza nieuchronnie ku wielkiej katastrofie, jest bardzo mocno zakorzenione w naszej kulturze. Przeniknęło do literatury, sztuk plastycznych czy filmu. Nawet ludzie niewierzący, często nie zdając sobie z tego sprawy, pozostają nadal pod wpływem biblijnych przekonań o Dniu Sądu.

Przestraszyć nas, jako społeczeństwo, jest bardzo łatwo. Nawet niewielkie wydarzenia o charakterze katastroficznym potrafią wywołać spory niepokój a co dopiero takie zjawiska, jak światowa epidemia. Przekonaliśmy się o tym w roku 2020. Media doskonale rozumieją siłę strachu i jego wagę no i nauczyły się sprzedawać strach jako cenny „towar”. Artykuł o  asteroidzie, która przecina od czasu do czasu orbitę Ziemi, będzie miał znacznie większą liczbę „kliknięć” niż dobrze udokumentowany tekst o odkryciu mechanizmu zderzania się czarnych dziur w odległej galaktyce. Zwłaszcza, gdy autor da jeszcze tytuł w rodzaju „Zwiastun kosmicznej zagłady”.

W chwili obecnej jesteśmy bombardowani informacjami ze świata o „wojnach i pogłoskach wojennych” jak powiada Pismo. Od kilku lat trwa wojna rosyjsko – ukraińska, dostarczając paliwa dla sprzedawców lęków. Donald Trump zaatakował Iran i dostarczył tego paliwa jeszcze więcej. Od lat mówiono nam, że III wojna światowa zacznie się na Bliskim Wschodzie, że trwają przygotowania do budowy Trzeciej Świątyni co ma przybliżyć Dzień Sądu i tak dalej. Dla mediów i dla sprzedawców leku – czasy złotych żniw. W internecie szaleją twórcy treści o końcu świata, o wojnie, o zagładzie.

 

Co czynić wobec strachu?

Co mamy wobec takiej sytuacji robić my, zwykli udzie? Przypomina się anegdota, związana ze świętym Janem Bosco i młodym chłopcem, świętym Dominiakiem Savio. Gdy Jan Bosko zapytał chłopców grających w piłkę, co by zrobili, gdyby dowiedzieli się, że za godzinę nastąpi koniec świata, większość z nich przestraszyła się i zaczęła mówić – „Ja bym pobiegł przeprosić mamę za niegrzeczne słowa”, „ ja pobiegłbym do kościoła się wyspowiadać”. Tylko święty Dominik Savio odpowiedział ze spokojem – „Ja grałbym dalej w piłkę”.

 



 

Polecane