Rany dłoni, twarzy, oczu i uszu. Strażacy apelują o ostrożne obchodzenie się z fajerwerkami

Petardy, rakiety, pochodnie, rzymskie ognie - to nieodłączne elementy sylwestrowej zabawy. Strażacy apelują, by kupować je w sprawdzonych miejscach i zachować szczególną ostrożność przy ich odpalaniu.
/ pixabay.com
W okresie Nowego Roku wzrasta sprzedaż petard oraz fajerwerków. Jednak, jak wynika ze statystyk, nieumiejętne obchodzenie się z nimi jest przyczyną wielu nieszczęśliwych wypadków.

"Sylwester dla strażaków jest to jedna z najbardziej pracowitych i niebezpiecznych nocy. Jest wiele zdarzeń związanych z pożarami" - powiedział PAP rzecznik komendant głównego Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak.

Zaapelował, by przy odpalaniu fajerwerków zachować podstawowe zasady bezpieczeństwa. "Nie róbmy tego w zamkniętym pomieszczeniu czy w pobliżu obiektów, które mogą być narażone na pożar. Nie odpalajmy petard z ręki, stojąc na balkonie, w tłumie lub po wypiciu alkoholu. Jeśli po odpaleniu lub wypaleniu lontu fajerwerk nie eksploduje, nie podchodźmy do niego, by sprawdzić, co się stało" - apelował Frątczak.

Straż pożarna przypomina, że fajerwerki dopuszczone do sprzedaży powinny mieć dołączoną instrukcję w języku polskim, określającą zasady bezpiecznego użytkowania, numer katalogowy produktu, nazwę producenta lub nazwę importera, znak dopuszczenia produktu do sprzedaży. Na opakowaniu powinna być także podana data ważności. Sprzedaż środków pirotechnicznych jest dozwolona tylko osobom pełnoletnim.

Nie należy używać fajerwerków w dużej grupie osób i w miejscach publicznych, ani trzymać odpalonych petard w dłoniach. Należy zwrócić szczególną uwagę na dzieci, które nie powinny bez opieki posługiwać się środkami pirotechnicznymi, ani odpalać petard i fajerwerków wewnątrz pomieszczeń, na balkonach i tarasach.

Wśród obrażeń najczęściej opatrywanych w noc sylwestrową są rany dłoni, twarzy, oczu i uszu. "Pamiętajmy, że sztuczne ognie to materiały pirotechniczne - wybuchowe, łatwopalne i należy obchodzić się z nimi zgodnie z instrukcją użytkowania" - powiedział Frątczak.

Źródło: Kurier PAP

 

POLECANE
Drugi konkurs TCS: trzech Polaków awansowało do finału z ostatniej chwili
Drugi konkurs TCS: trzech Polaków awansowało do finału

Trzech Polaków - siódmy Kacper Tomasiak, 18. Kamil Stoch i 20. Maciej Kot - awansowało do serii finałowej drugiego konkursu narciarskiego Turnieju Czterech Skoczni w niemieckim Garmisch-Partenkirchen. Na półmetku prowadzi lider Pucharu Świata i TCS Słoweniec Domen Prevc, który uzyskał 143 m.

Gratka dla miłośników astronomii. Tych zjawisk nie możesz przegapić Wiadomości
Gratka dla miłośników astronomii. Tych zjawisk nie możesz przegapić

Styczeń 2026 roku zapowiada się wyjątkowo interesująco dla wszystkich, którzy lubią spoglądać w nocne niebo. Długie wieczory i sprzyjające warunki sprawią, że wiele zjawisk będzie widocznych nawet bez specjalistycznego sprzętu.

Koniec social mediów dla dzieci? Ten kraj zaostrza przepisy Wiadomości
Koniec social mediów dla dzieci? Ten kraj zaostrza przepisy

Francuski rząd pracuje nad nową ustawą, która ma znacząco ograniczyć dostęp dzieci i młodzieży do mediów społecznościowych. Projekt zakłada, że od 1 września 2026 roku platformy internetowe nie będą mogły oferować swoich usług osobom poniżej 15. roku życia. W praktyce oznaczałoby to konieczność skutecznej weryfikacji wieku użytkowników.

Pijany kierowca potrącił 37-latkę. Kobieta nie żyje z ostatniej chwili
Pijany kierowca potrącił 37-latkę. Kobieta nie żyje

37-letnia kobieta zmarła w szpitalu po potrąceniu na chodniku w Ostrowie Wielkopolskim przez pijanego kierowcę. Sprawcę odnaleziono godzinę po zdarzeniu w Przygodzicach – podała ostrowska policja.

Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Są nowe informacje z ostatniej chwili
Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Są nowe informacje

Kilkadziesiąt osób zginęło, a około stu zostało rannych, przeważnie ciężko, w noc sylwestrową wskutek pożaru, który wybuchł w kurorcie narciarskim Crans-Montana w południowej Szwajcarii – poinformowała w czwartek policja. Polski MSZ ustala, czy wśród rannych bądź ofiar są Polacy.

Pociąg utknął na trasie. Minister reaguje z ostatniej chwili
Pociąg utknął na trasie. Minister reaguje

Pociąg IC Olsztyn Główny - Kraków utknął w okolicach wsi Dobrzyń po tym jak uderzył w zwisające nad torami drzewo – przekazał w czwartek rzecznik warmińsko-mazurskich strażaków Grzegorz Różański. W pociągu przebywa 41 pasażerów. Ruch na trasie Działdowo-Olsztyn jest wstrzymany do północy.

Komunikat dla mieszkańców Poznania z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców Poznania

Od czwartku 1 stycznia nocne autobusy komunikacji miejskiej w Poznaniu będą jeździć z większą częstotliwością. Zarząd Transportu Miejskiego poinformował, że kursy we wszystkie dni tygodnia będą realizowane tak, jak do tej pory były realizowane kursy w noce z piątku na sobotę.

Ta gmina zmieniła nazwę. Mieli dość pomyłek z ostatniej chwili
Ta gmina zmieniła nazwę. Mieli dość pomyłek

Gmina wiejska Nowe Miasto Lubawskie od nowego roku zmieniła nazwę na gmina Bratian. Lokalny samorząd liczy, że poprawi to jej rozpoznawalność i wzmocni poczucie tożsamości mieszkańców.

Koszmarny sylwester w Szwajcarii. Są ofiary z ostatniej chwili
Koszmarny sylwester w Szwajcarii. Są ofiary

Co najmniej 10 osób zginęło, a 10 zostało rannych w noc sylwestrową na skutek eksplozji w kurorcie narciarskim Crans-Montana w południowej Szwajcarii – poinformowała policja, cytowana przez stację SkyNews. Jak podały media, przyczyną wybuchu mogło być użycie materiałów pirotechnicznych.

Zabójstwo taksówkarza w Giżycku. Szokujące ustalenia z ostatniej chwili
Zabójstwo taksówkarza w Giżycku. Szokujące ustalenia

78-letni taksówkarz został zamordowany w noc sylwestrową w Giżycku w woj. warmińsko-mazurskim – informuje w czwartek rano RMF FM.

REKLAMA

Rany dłoni, twarzy, oczu i uszu. Strażacy apelują o ostrożne obchodzenie się z fajerwerkami

Petardy, rakiety, pochodnie, rzymskie ognie - to nieodłączne elementy sylwestrowej zabawy. Strażacy apelują, by kupować je w sprawdzonych miejscach i zachować szczególną ostrożność przy ich odpalaniu.
/ pixabay.com
W okresie Nowego Roku wzrasta sprzedaż petard oraz fajerwerków. Jednak, jak wynika ze statystyk, nieumiejętne obchodzenie się z nimi jest przyczyną wielu nieszczęśliwych wypadków.

"Sylwester dla strażaków jest to jedna z najbardziej pracowitych i niebezpiecznych nocy. Jest wiele zdarzeń związanych z pożarami" - powiedział PAP rzecznik komendant głównego Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak.

Zaapelował, by przy odpalaniu fajerwerków zachować podstawowe zasady bezpieczeństwa. "Nie róbmy tego w zamkniętym pomieszczeniu czy w pobliżu obiektów, które mogą być narażone na pożar. Nie odpalajmy petard z ręki, stojąc na balkonie, w tłumie lub po wypiciu alkoholu. Jeśli po odpaleniu lub wypaleniu lontu fajerwerk nie eksploduje, nie podchodźmy do niego, by sprawdzić, co się stało" - apelował Frątczak.

Straż pożarna przypomina, że fajerwerki dopuszczone do sprzedaży powinny mieć dołączoną instrukcję w języku polskim, określającą zasady bezpiecznego użytkowania, numer katalogowy produktu, nazwę producenta lub nazwę importera, znak dopuszczenia produktu do sprzedaży. Na opakowaniu powinna być także podana data ważności. Sprzedaż środków pirotechnicznych jest dozwolona tylko osobom pełnoletnim.

Nie należy używać fajerwerków w dużej grupie osób i w miejscach publicznych, ani trzymać odpalonych petard w dłoniach. Należy zwrócić szczególną uwagę na dzieci, które nie powinny bez opieki posługiwać się środkami pirotechnicznymi, ani odpalać petard i fajerwerków wewnątrz pomieszczeń, na balkonach i tarasach.

Wśród obrażeń najczęściej opatrywanych w noc sylwestrową są rany dłoni, twarzy, oczu i uszu. "Pamiętajmy, że sztuczne ognie to materiały pirotechniczne - wybuchowe, łatwopalne i należy obchodzić się z nimi zgodnie z instrukcją użytkowania" - powiedział Frątczak.

Źródło: Kurier PAP


 

Polecane