Korupcja przeżera UE?

Wydaje się, że belgijskie służby specjalne odkryły całą „sieć” działającą „w imieniu” Maroka i Kataru. Jeśli chodzi o Katar, celem „sieci” była ingerencja w procesy decyzyjne w Parlamencie Europejskim poprzez wpływ na europejskich polityków na kluczowych stanowiskach. Lobby prokatarskie to być może tylko wierzchołek góry lodowej korupcji i nadużyć w Unii Europejskiej.
/ fot. pixabay.com

Katar ‒ emirat położony na wąskim półwyspie stanowiącym skraj pustynnego Półwyspu Arabskiego. Państewko wciśnięte między Bahrajn i Zjednoczone Emiraty Arabskie. W ciągu ostatnich trzech dekad stało się jednym z głównych graczy na globalnym rynku gazu. A dzięki temu także jednym z petrodolarowych potentatów w grach geopolitycznych. Stosującym prostą, ale nad wyraz skuteczną strategię: intensywne kupowanie megawpływów nie tyle za gaz, co za pomocą „gazowych dolarów”. Inwestycje finansowe, wielkie konkursy i imprezy sportowe, dobre usługi dyplomatyczne ‒ emirat nie zaniedbuje żadnego obszaru, aby zwiększyć wpływy na świecie. A także umocnić swoje znaczenie w ogromnym środowisku arabsko-perskim, czyli islamskim, poprzez wpływy na Zachodzie.

„Daję, abyś dał”

Etycznie i prawnie wobec swoich tradycji emirat Kataru jest najzupełniej w porządku; ogromnie kosztowne podarki są wpisane w kulturowe tradycje tego regionu świata. Podarkami mogą być także ogromne kwoty pieniężne ‒ są po prostu wyrazem szczerej przyjaźni i dobrych intencji partnerów. Strategia „podarunkowa” jest od wieków dopracowana i oparta na idei: „kto daje, ten wpływa”. Pomysł ten zakłada swoistą dwustronność świadczeń, według rzymskiej definicji do ut des (daję, abyś dał). Wg prawa rzymskiego taka niepisana zasada ekwiwalentności wiąże osobę obdarowującą z obdarowaną jako niezapisany kontrakt zobowiązujący osobę obdarowaną do odwzajemnienia się. Z kolei każdy odwzajemniony podarek jest pretekstem do kolejnego. Powstaje długotrwała więź między stronami, w której zwykle zaczynają odgrywać rolę także inne aspekty niż pierwotne motywy stron.

Wiadomo, że europejscy partnerzy rewanżują się partnerom z innych obszarów kulturowych także podarunkami. Nie tyle finansowymi, co ukrytymi, zwykle decydującymi wpływami na ważne sprawy europejskie. Tyle że w naszej zachodniej kulturze politycznej wszystko to jest działalnością przestępczą. Niestety wiadomo o tych faktach praktycznie tylko wówczas, gdy jakimś cudem „wymiana podarunków” wyjdzie na jaw.

Katar niezastąpiony

„W Katarze istnieje żywe pragnienie posiadania liczącego się miejsca na mapie świata, posiadania szczególnego znaczenia, przyjaźni z całym światem. To się udało, Katar stał się niezastąpionym” – powiedział agencji AFP Georges Malbrino, dziennikarz „Le Figaro” i jeden z autorów wydanej w 2019 roku książki „Qatar Papers”, poświęconej finansowaniu projektów europejskich przez Katar.
Na tym polega istota skandalu korupcyjnego z udziałem grupy posłów do Parlamentu Europejskiego podejrzanej o przyjmowanie dużych sum pieniędzy od Kataru w zamian za realizację ważnych interesów emiratu. Nie chodziło tylko o Mundial 2022, ta sprawa została załatwiona dla Kataru jeszcze w 2010 roku. W 2022 roku chodziło o przyznanie emiratowi bezwizowego podróżowania do państw Unii Europejskiej oraz o korzystanie z wolnego przepływu kapitału, towarów i usług. W tej sprawie korzystne dla Kataru decyzje miały zapaść w Brukseli jeszcze w kończącym się 2022 roku. Obecnie wszystkie procedury związane z tymi przywilejami zostały zawieszone. Władze Kataru protestują i grożą wstrzymaniem dostaw gazu skroplonego do Unii Europejskiej. „Katargate” jest klasycznym przykładem działania interesów według wspomnianej zasady „wymiany podarunków”. Jak ogromnych, jeszcze nie wiadomo, jest podejrzenie, że owe 1,5 mln euro znalezione w mieszkaniach, biurach i walizce trojga podejrzanych to tylko wierzchołek góry lodowej. Kto jeszcze z europejskich polityków otrzymywał pieniężne podarunki z Kataru ‒ na razie nie wiadomo. Możliwe, że nigdy nie dowiemy się prawdy.

Emiratem Kataru od dziesięcioleci rządzi rodzina Al-Thani. Populacja to niecałe 3 miliony mieszkańców. Oficjalne wyznanie to ultrakonserwatywny islam, ale w „miękkim” wydaniu Braci Muzułmańskich. Dzięki temu Katar bez przeszkód prowadzi ogromne handlowe interesy z „niewiernymi”, dostarczając coraz większe wolumeny gazu skroplonego do krajów wysoko rozwiniętych, szczególnie europejskich.

Pierwszy genialny pomysł przywódców Kataru sięga lat 90. Było to utworzenie sieci telewizyjnej Al Jazeera. Sieć miała prezentować interesy i poglądy świata arabskiego, a szerzej ‒ islamskiego. Obecnie programy sieci są nadawane w wielu językach z jej 80 stacji na całym świecie. Al. Jazeera nazywana czasem „arabską CNN”, pozostając islamska, jest narzędziem dyplomacji Kataru. Potem emirat Kataru zaczął odnosić sukcesy jako organizator dużych międzynarodowych imprez sportowych, aby w 2010 r. uzyskać prawo do organizacji Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2022 r. Katar ma podobno ubiegać się o organizację Igrzysk Olimpijskich w 2036 roku. Bogaty emirat inwestował w duże międzynarodowe koncerny (Volkswagen, Vinci, Hapag-Lloyd, Barclays...) czy w sektory nieruchomości w czołowych państwach świata. Zwykle za pośrednictwem państwowego funduszu Qatar Investment Authority, jednego z najważniejszych na świecie inwestorów w nieruchomości.

Do tego należy dodać finansowanie w ostatnich kilku latach 140 projektów muzułmańskich meczetów, szkół i ośrodków islamskich w Europie. Są to obiekty należące do stowarzyszeń związanych z Bractwem Muzułmańskim (wg wspomnianego źródła „Qatar Papers”).
Wpływy Kataru są spektakularne także w sferze dyplomatycznej. Katarczycy są rozmówcami pośredniczącymi w konfliktach wielu liczących się państw: USA i Iranu, Iranu i Izraela, Izraela i Hamasu, talibów i USA. Można powiedzieć, że pełnią rolę niezbędnego mediatora w regionie Bliskiego Wschodu, jak ocenia ekspert Emma Soubriere z Institut de la Paix et du Développement Uniwersytetu Lazurowego Wybrzeża w Nicei. To w stalicy Kataru, Dosze, Waszyngton negocjował z talibami wycofanie amerykańskich sił zbrojnych i tam trwa dialog USA z nowymi władcami Afganistanu.

Katar budzi wrogość Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu i Egiptu. Te państwa oskarżają emirat o wspieranie grup ekstremistycznych i szyickiego (!) Iranu, głównego regionalnego rywala Rijadu. Całkiem jawnie Doha wspiera Ankarę kolejnymi ogromnymi kredytami na łagodnych warunkach. Eksperci amerykańskich instytucji finansowych uważają, że bez tych kredytów system finansowy Turcji dawno by się załamał.

Bruksela ‒ kto tu jest kryształowy

Wydaje się, że belgijskie służby specjalne odkryły, że istnieje cała „sieć” działająca „w imieniu” Maroka i Kataru. Jeśli chodzi o Katar, celem „sieci” była ingerencja w procesy decyzyjne w Parlamencie Europejskim poprzez wpływ na europejskich polityków na kluczowych stanowiskach.

W Brukseli polityczna reakcja na skandal „Katargate” jest dość ostra, a Ursula von der Leyen stwierdziła jeszcze przed świętami na konferencji prasowej, że „Korupcja ta podkopuje zaufanie obywateli do instytucji europejskich. Jest to dotkliwy cios, więc musimy ciężko pracować, aby ponownie zdobyć zaufanie”. Jednakże von der Leyen nie jest postacią kryształową. W Niemczech wiadomo, że Merkel pozbyła się von der Leyen jako ministra obrony RFN, lokując ją w Komisji Europejskiej. W Niemczech wówczas huczało od skandali związanych z panią minister. Złe języki mówiły, że pani minister dostaje prowizję nawet za skarpety sprzedane dla żołnierzy Bundeswery. Do tego media zajmowały się niejasnymi związkami jej męża z wielkimi koncernami farmaceutycznymi.

W samej Komisji Europejskiej też można by się doszukać podejrzanych kontaktów wielu pracowników różnych szczebli. Szczególny labirynt tych kontaktów powstał w sektorze lobbystów i lobbingu; ich lista rejestracyjna przekracza 30 tys. podmiotów prawnych (przede wszystkim organizacji pozarządowych z dziedziny ochrony klimatu oraz obrony praw człowieka) i osób prywatnych. Są uzasadnione podejrzenia, że w tym labiryncie funkcjonują różne grupy korupcyjne mające powiązania lub dojścia do niektórych polityków Unii Europejskiej. A za większością organizacji pozarządowych (nie za wszystkimi) stoją cwani ludzie, którzy wymyślają „szlachetne cele”, aby wyciągać pieniądze od Unii Europejskiej na cele prywatne. Mechanizmy skutecznej kontroli w tym labiryncie praktycznie nie istnieją.

Tekst pochodzi z 1 (1771) numeru „Tygodnika Solidarność”.


 

POLECANE
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji CPAC

Prezydent USA Donald Trump nie weźmie udziału w tegorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Teksasie – przekazał w środę Biały Dom. Oznacza to, że Trump nie spotka się w Dallas z prezydentem RP Karolem Nawrockim, który w sobotę wystąpi na konferencji.

Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska tylko u nas
Samuel Pereira: Ten proces, to Wasz proces, Koalicjo Obywatelska

Mężczyzna spotykał się z dziewczynkami pod pretekstem badań nad wadami postawy. Miał im kazać się rozbierać, dotykać je oraz fotografować. Twierdził, że zdjęcia są po prostu elementem dokumentacji medycznej. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak matka jednej z ofiar złożyła zawiadomienie. Szefa złotowskiej Platformy Obywatelskiej i działacza sportowego Piotra P. zatrzymano pod zarzutem pedofilii 1 grudnia 2023 roku.

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia z ostatniej chwili
Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

„Ogłoszenie zawarcia umowy o wolnym handlu między UE a Australią w Canberze przez przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen i premiera Australii Albanese budzi liczne i poważne obawy dotyczące europejskiego rolnictwa, które jest wyraźnie i po raz kolejny kartą przetargową strategii UE mającej na celu zabezpieczenie szerszych celów handlowych i politycznych” – stwierdzają Copa-Cogeca.

Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol. z ostatniej chwili
Uzależniła się od mediów internetowych. Meta i YouTube mają jej wypłacić 3 mln dol.

Ława przysięgłych w sądzie w Los Angeles uznała, że Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety, która oskarżyła je o przyczynienie się do uzależnienia, kiedy była dzieckiem. Firmy mają wypłacić kobiecie 3 mln dol. odszkodowania.

Biały Dom: Trump rozpęta piekło, jeśli Iran nie zawrze porozumienia z ostatniej chwili
Biały Dom: Trump "rozpęta piekło", jeśli Iran nie zawrze porozumienia

– Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest rozpętać piekło – zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.

Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE z ostatniej chwili
Warszawa przegrała konkurs na siedzibę Urzędu Celnego UE

W środę Parlament Europejski i Rada UE podjęły decyzję o utworzeniu przyszłego Urzędu Celnego UE w Lille we Francji. O lokalizację unijnej instytucji ubiegała się Warszawa.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało z ostatniej chwili
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało

Węgry zapowiadają zakręcanie kurka z gazem dla Ukrainy. Donald Tusk postanowił powiązać tę decyzję z niedawną wizytą Karola Nawrockiego na Węgrzech. Polski prezydent odpowiedział mu zdjęciem.

Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty z ostatniej chwili
Sławomir Nowak złożył zawiadomienie na prokuratora, który wcześniej stawiał mu zarzuty

Jak poinformował TVN24, Sławomir Nowak złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia serii przestępstw przez prokuratora Jana Drelewskiego, który prowadził śledztwa przeciwko niemu.

ZUS wydał pilny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał pilny komunikat

ZUS zapowiada poradnik dla kobiet w ciąży i uruchamia specjalny adres mailowy dla przyszłych mam. Instytucja podkreśla też, że nadal prowadzi kontrole zgodnie z obowiązującymi przepisami.

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli z ostatniej chwili
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres oświadczył w środę, że konflikt na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli i może się rozwinąć w jeszcze większą wojnę. Wezwał też USA i Izrael do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, a Iran - do zaprzestania ataków na inne kraje.

REKLAMA

Korupcja przeżera UE?

Wydaje się, że belgijskie służby specjalne odkryły całą „sieć” działającą „w imieniu” Maroka i Kataru. Jeśli chodzi o Katar, celem „sieci” była ingerencja w procesy decyzyjne w Parlamencie Europejskim poprzez wpływ na europejskich polityków na kluczowych stanowiskach. Lobby prokatarskie to być może tylko wierzchołek góry lodowej korupcji i nadużyć w Unii Europejskiej.
/ fot. pixabay.com

Katar ‒ emirat położony na wąskim półwyspie stanowiącym skraj pustynnego Półwyspu Arabskiego. Państewko wciśnięte między Bahrajn i Zjednoczone Emiraty Arabskie. W ciągu ostatnich trzech dekad stało się jednym z głównych graczy na globalnym rynku gazu. A dzięki temu także jednym z petrodolarowych potentatów w grach geopolitycznych. Stosującym prostą, ale nad wyraz skuteczną strategię: intensywne kupowanie megawpływów nie tyle za gaz, co za pomocą „gazowych dolarów”. Inwestycje finansowe, wielkie konkursy i imprezy sportowe, dobre usługi dyplomatyczne ‒ emirat nie zaniedbuje żadnego obszaru, aby zwiększyć wpływy na świecie. A także umocnić swoje znaczenie w ogromnym środowisku arabsko-perskim, czyli islamskim, poprzez wpływy na Zachodzie.

„Daję, abyś dał”

Etycznie i prawnie wobec swoich tradycji emirat Kataru jest najzupełniej w porządku; ogromnie kosztowne podarki są wpisane w kulturowe tradycje tego regionu świata. Podarkami mogą być także ogromne kwoty pieniężne ‒ są po prostu wyrazem szczerej przyjaźni i dobrych intencji partnerów. Strategia „podarunkowa” jest od wieków dopracowana i oparta na idei: „kto daje, ten wpływa”. Pomysł ten zakłada swoistą dwustronność świadczeń, według rzymskiej definicji do ut des (daję, abyś dał). Wg prawa rzymskiego taka niepisana zasada ekwiwalentności wiąże osobę obdarowującą z obdarowaną jako niezapisany kontrakt zobowiązujący osobę obdarowaną do odwzajemnienia się. Z kolei każdy odwzajemniony podarek jest pretekstem do kolejnego. Powstaje długotrwała więź między stronami, w której zwykle zaczynają odgrywać rolę także inne aspekty niż pierwotne motywy stron.

Wiadomo, że europejscy partnerzy rewanżują się partnerom z innych obszarów kulturowych także podarunkami. Nie tyle finansowymi, co ukrytymi, zwykle decydującymi wpływami na ważne sprawy europejskie. Tyle że w naszej zachodniej kulturze politycznej wszystko to jest działalnością przestępczą. Niestety wiadomo o tych faktach praktycznie tylko wówczas, gdy jakimś cudem „wymiana podarunków” wyjdzie na jaw.

Katar niezastąpiony

„W Katarze istnieje żywe pragnienie posiadania liczącego się miejsca na mapie świata, posiadania szczególnego znaczenia, przyjaźni z całym światem. To się udało, Katar stał się niezastąpionym” – powiedział agencji AFP Georges Malbrino, dziennikarz „Le Figaro” i jeden z autorów wydanej w 2019 roku książki „Qatar Papers”, poświęconej finansowaniu projektów europejskich przez Katar.
Na tym polega istota skandalu korupcyjnego z udziałem grupy posłów do Parlamentu Europejskiego podejrzanej o przyjmowanie dużych sum pieniędzy od Kataru w zamian za realizację ważnych interesów emiratu. Nie chodziło tylko o Mundial 2022, ta sprawa została załatwiona dla Kataru jeszcze w 2010 roku. W 2022 roku chodziło o przyznanie emiratowi bezwizowego podróżowania do państw Unii Europejskiej oraz o korzystanie z wolnego przepływu kapitału, towarów i usług. W tej sprawie korzystne dla Kataru decyzje miały zapaść w Brukseli jeszcze w kończącym się 2022 roku. Obecnie wszystkie procedury związane z tymi przywilejami zostały zawieszone. Władze Kataru protestują i grożą wstrzymaniem dostaw gazu skroplonego do Unii Europejskiej. „Katargate” jest klasycznym przykładem działania interesów według wspomnianej zasady „wymiany podarunków”. Jak ogromnych, jeszcze nie wiadomo, jest podejrzenie, że owe 1,5 mln euro znalezione w mieszkaniach, biurach i walizce trojga podejrzanych to tylko wierzchołek góry lodowej. Kto jeszcze z europejskich polityków otrzymywał pieniężne podarunki z Kataru ‒ na razie nie wiadomo. Możliwe, że nigdy nie dowiemy się prawdy.

Emiratem Kataru od dziesięcioleci rządzi rodzina Al-Thani. Populacja to niecałe 3 miliony mieszkańców. Oficjalne wyznanie to ultrakonserwatywny islam, ale w „miękkim” wydaniu Braci Muzułmańskich. Dzięki temu Katar bez przeszkód prowadzi ogromne handlowe interesy z „niewiernymi”, dostarczając coraz większe wolumeny gazu skroplonego do krajów wysoko rozwiniętych, szczególnie europejskich.

Pierwszy genialny pomysł przywódców Kataru sięga lat 90. Było to utworzenie sieci telewizyjnej Al Jazeera. Sieć miała prezentować interesy i poglądy świata arabskiego, a szerzej ‒ islamskiego. Obecnie programy sieci są nadawane w wielu językach z jej 80 stacji na całym świecie. Al. Jazeera nazywana czasem „arabską CNN”, pozostając islamska, jest narzędziem dyplomacji Kataru. Potem emirat Kataru zaczął odnosić sukcesy jako organizator dużych międzynarodowych imprez sportowych, aby w 2010 r. uzyskać prawo do organizacji Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2022 r. Katar ma podobno ubiegać się o organizację Igrzysk Olimpijskich w 2036 roku. Bogaty emirat inwestował w duże międzynarodowe koncerny (Volkswagen, Vinci, Hapag-Lloyd, Barclays...) czy w sektory nieruchomości w czołowych państwach świata. Zwykle za pośrednictwem państwowego funduszu Qatar Investment Authority, jednego z najważniejszych na świecie inwestorów w nieruchomości.

Do tego należy dodać finansowanie w ostatnich kilku latach 140 projektów muzułmańskich meczetów, szkół i ośrodków islamskich w Europie. Są to obiekty należące do stowarzyszeń związanych z Bractwem Muzułmańskim (wg wspomnianego źródła „Qatar Papers”).
Wpływy Kataru są spektakularne także w sferze dyplomatycznej. Katarczycy są rozmówcami pośredniczącymi w konfliktach wielu liczących się państw: USA i Iranu, Iranu i Izraela, Izraela i Hamasu, talibów i USA. Można powiedzieć, że pełnią rolę niezbędnego mediatora w regionie Bliskiego Wschodu, jak ocenia ekspert Emma Soubriere z Institut de la Paix et du Développement Uniwersytetu Lazurowego Wybrzeża w Nicei. To w stalicy Kataru, Dosze, Waszyngton negocjował z talibami wycofanie amerykańskich sił zbrojnych i tam trwa dialog USA z nowymi władcami Afganistanu.

Katar budzi wrogość Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu i Egiptu. Te państwa oskarżają emirat o wspieranie grup ekstremistycznych i szyickiego (!) Iranu, głównego regionalnego rywala Rijadu. Całkiem jawnie Doha wspiera Ankarę kolejnymi ogromnymi kredytami na łagodnych warunkach. Eksperci amerykańskich instytucji finansowych uważają, że bez tych kredytów system finansowy Turcji dawno by się załamał.

Bruksela ‒ kto tu jest kryształowy

Wydaje się, że belgijskie służby specjalne odkryły, że istnieje cała „sieć” działająca „w imieniu” Maroka i Kataru. Jeśli chodzi o Katar, celem „sieci” była ingerencja w procesy decyzyjne w Parlamencie Europejskim poprzez wpływ na europejskich polityków na kluczowych stanowiskach.

W Brukseli polityczna reakcja na skandal „Katargate” jest dość ostra, a Ursula von der Leyen stwierdziła jeszcze przed świętami na konferencji prasowej, że „Korupcja ta podkopuje zaufanie obywateli do instytucji europejskich. Jest to dotkliwy cios, więc musimy ciężko pracować, aby ponownie zdobyć zaufanie”. Jednakże von der Leyen nie jest postacią kryształową. W Niemczech wiadomo, że Merkel pozbyła się von der Leyen jako ministra obrony RFN, lokując ją w Komisji Europejskiej. W Niemczech wówczas huczało od skandali związanych z panią minister. Złe języki mówiły, że pani minister dostaje prowizję nawet za skarpety sprzedane dla żołnierzy Bundeswery. Do tego media zajmowały się niejasnymi związkami jej męża z wielkimi koncernami farmaceutycznymi.

W samej Komisji Europejskiej też można by się doszukać podejrzanych kontaktów wielu pracowników różnych szczebli. Szczególny labirynt tych kontaktów powstał w sektorze lobbystów i lobbingu; ich lista rejestracyjna przekracza 30 tys. podmiotów prawnych (przede wszystkim organizacji pozarządowych z dziedziny ochrony klimatu oraz obrony praw człowieka) i osób prywatnych. Są uzasadnione podejrzenia, że w tym labiryncie funkcjonują różne grupy korupcyjne mające powiązania lub dojścia do niektórych polityków Unii Europejskiej. A za większością organizacji pozarządowych (nie za wszystkimi) stoją cwani ludzie, którzy wymyślają „szlachetne cele”, aby wyciągać pieniądze od Unii Europejskiej na cele prywatne. Mechanizmy skutecznej kontroli w tym labiryncie praktycznie nie istnieją.

Tekst pochodzi z 1 (1771) numeru „Tygodnika Solidarność”.



 

Polecane