Kościół wspomina dziś świętego Romualda, proroka przełomu tysiącleci

Prorok przełomu tysiącleci, Ojciec kamedułów, który zainicjował na Zachodzie życie pustelnicze połączone z życiem wspólnotowym – pisze ks. Arkadiusz Nocoń w felietonie dla portalu www.vaticannews.va/pl i Radia Watykańskiego. 19 czerwca wspominamy św. Romualda, opata. Jego relikwie znajdują się w kościele św. Błażeja w Fabriano. Jest patronem kamedułów.
św. Romuald
św. Romuald / wikimedia.commons/CC0/Guiduccio Palmerucci - This file was donated to Wikimedia Commons as part of a project by the Metropolitan Museum of Art

Św. Romuald urodził się ok. 950 r. w Rawennie. Pochodził ze szlacheckiego i bogatego rodu. Lata młodzieńcze upłynęły mu beztrosko, wśród uciech, nie zawsze godziwych. Prawdziwym wstrząsem i punktem zwrotnym w jego życiu był pojedynek, w którym jego ojciec, w sporze o majątek, zabił krewnego (Romuald zmuszony był temu pojedynkowi sekundować). Aby zadośćuczynić za grzech ojca wstąpił do benedyktynów, oddając się modlitwie i surowym postom. 

Niezwykłe powołanie

Po paru latach, starając się o jeszcze większą doskonałość, opuścił klasztor w poszukiwaniu odosobnienia i bardziej surowego życia. W kilku miejscach, gdzie przebywał, poświęcał się bez reszty modlitwie, pokucie i studiowaniu Ojców pustyni. Pod ich wpływem zaczęła w nim dojrzewać myśl, aby także na Zachodzie Europy połączyć życie pustelnicze z życiem wspólnotowym, tym bardziej, że garnęli się do niego uczniowie, zafascynowani jego stylem życia. 

W różnych częściach Włoch założył więc kolonie mnisze, w których mnisi-pustelnicy zachowywali w swoich eremach surowe posty i milczenie, a gromadzili się jedynie na wspólną modlitwę. Od nazwy jednej z takich kolonii, w Camaldoli w Toskanii, przyjęło się nazywać uczniów św. Romualda kamedułami. Pomimo, że jako zakon nigdy nie byli liczni, dali Kościołowi ponad 400 świętych, błogosławionych i sług Bożych, oraz jednego Papieża – Grzegorza XVI (zm. 1846), który do wyboru Papieża Franciszka (2013), był ostatnim papieżem-zakonnikiem.

Z „Życia świętego Romualda” napisanego przez św. Piotra Damianiego: „Łaska Boża doprowadziła Romualda do tak wielkiej świętości, że z natchnienia Ducha Świętego przewidział wiele rzeczy przyszłych, a bystrością umysłu przeniknął zakryte tajemnice Starego i Nowego Testamentu. Wielekroć tak bardzo zatapiał się w kontemplacji Boga, że wzruszony do łez, pod wpływem niewypowiedzianego żaru Bożej miłości, wołał: O Jezu drogi, słodyczy prawdziwa, niewymowne pragnienie, rozkoszy świętych, radości aniołów! Ludzkim językiem nie zdołamy wyrazić tego, co w uniesieniu wypowiadał pod wpływem Ducha Świętego. Gdziekolwiek zaś przybył ów święty mąż, aby dłużej się zatrzymać, najpierw przygotowywał w celi maleńką kaplicę z ołtarzem, a następnie zamykał się, aby żyć w samotności”.

Kameduli w Polsce

Zakon kamedułów związany jest również z historią Polski. W roku 1001, na prośbę Bolesława Chrobrego, Romuald wysłał na Północ swoich uczniów: osiedlili się w Międzyrzeczu. Wraz z trzema nowicjuszami ponieśli śmierć męczeńską z rąk miejscowych zbójców, stając się, wraz ze św. Wojciechem, pierwszymi męczennikami Polski. Kolejni kameduli pojawili się nad Wisłą dopiero na początku XVII wieku. Osiedlili się wówczas na Srebrnej Górze niedaleko Krakowa, we wsi, którą od białych kamedulskich habitów nazwano Bielanami.

„Jak to jest, że uciekacie od świata, chowacie się za wysokimi murami, a mimo to ludzie was szukają. Co takiego pociąga ich w waszym życiu?” – zapytano kiedyś ojca Jacka, jednego z kamedułów. – „Nie wiem – odpowiedział. – Szukanie autentyczności? Pragnienie zrozumienia siebie? Doświadczenie misterium? Pewne jest tylko, że krótszy czy dłuższy pobyt w naszym klasztorze pozostawia trwały ślad w człowieku. Specyficzna ‘atmosfera’, którą tutaj się oddycha pozwala bowiem odczuć własną małość, doświadczyć ogromu przeszkód na drodze do Boga, ale także odkryć bezmiar Bożej miłości względem siebie. Trudno się więc u nas ‘nudzić’, choć życie w eremie komuś z zewnątrz może wydawać się monotonne i bez smaku jak manna na pustyni”.

Poszukiwanie samotności

Św. Romuald przez całe życie poszukiwał samotności. Nawet wtedy, gdy był bliski śmierci, i gdy ludzie na ogół pragną czyjejś obecności, on polecił czuwającym przy nim braciom, aby zostawili go samego. Dlaczego my tak panicznie boimy się samotności? Czy dlatego, że wraz z nią pojawiają się najtrudniejsze pytania? „Świat wszelkimi sposobami stara się więc czymś nas zająć, proponując wciąż nowe igrzyska, quizy i zabawy... My ludzie Zachodu zaczęliśmy się zabawiać na śmierć” (Neil Postman).

Św. Romuald uczy tymczasem, że samotność nie musi być naszą klęską, lecz siłą, cisza – skutecznym lekarstwem na szum informacji, a kontemplacja – antidotum na herezję czynu… Paradoksalnie bowiem, to on, wielki miłośnik samotności, został przez potomnych nazwany „prorokiem przełomu tysiącleci”.

Św. Romuald zmarł 19 czerwca 1027 r. w Val di Castro.

Ks. Arkadiusz Nocoń / vaticannews.va/pl 


 

POLECANE
Tȟašúŋke Witkó: Tępe nożyce niemiecko–rosyjskie tylko u nas
Tȟašúŋke Witkó: Tępe nożyce niemiecko–rosyjskie

W tych trudny, pełnych zawirowań czasach mam dla Państwa dwie wspaniałe wiadomości. Otóż, pierwsza jest taka, że Niemcy nie są w stanie skompletować oddziału złożonego z, raptem, 5 tys. gemajnów, aby wysłać na Litwę obiecaną brygadę pancerną, mającą bronić sojuszników przed rosyjską agresją, gdyż nikt z Teutonów nie garnie się do służby poza granicami państwa. Druga – jeszcze lepsza – głosi, że pogrobowcy Kraju Rad w ostatnim czasie stracili na froncie ukraińskim więcej sołdatów, niż byli w stanie wcielić

Sąd Najwyższy ogranicza cła. Trump zapowiada nowe taryfy Wiadomości
Sąd Najwyższy ogranicza cła. Trump zapowiada nowe taryfy

Prezydent USA Donald Trump oskarżył w piątek Sąd Najwyższy o uleganie obcym wpływom oraz zapowiedział wprowadzenie nowych tymczasowych 10-procentowych ceł na towary z całego świata. To reakcja prezydenta na unieważnienie przez Sąd większości nałożonych przez niego ceł.

Tusk ma powody do niepokoju. Nowe wyniki sondażu CBOS Wiadomości
Tusk ma powody do niepokoju. Nowe wyniki sondażu CBOS

W lutym br. 34 proc. ankietowanych popiera rząd, 41 proc. jest mu przeciwnych, a 22 proc. wyraziło obojętność – wynika z najnowszego sondażu CBOS. Sondażownia odnotowała minimalny spadek ocen premiera - 35 proc. badanych wyraża zadowolenie z faktu, że funkcję szefa rządu sprawuje Donald Tusk.

GIS ostrzega przed skażonym produktem spożywczym Wiadomości
GIS ostrzega przed skażonym produktem spożywczym

Główny Inspektorat Sanitarny wydał w piątek ostrzeżenie dotyczące wykrycia bakterii Salmonella spp. na powierzchni skorupek jaj. Spożycie produktu zanieczyszczonego pałeczkami Salmonella, zwłaszcza bez odpowiedniej obróbki termicznej, wiąże się z ryzykiem zatrucia pokarmowego.

CDU ponownie stawia na Merza. Jednogłośny wybór w Stuttgarcie Wiadomości
CDU ponownie stawia na Merza. Jednogłośny wybór w Stuttgarcie

Zgodnie z oczekiwaniami kanclerz Niemiec Friedrich Merz został w piątek ponownie wybrany na stanowisko przewodniczącego CDU na zjeździe partyjnym tego chadeckiego ugrupowania w Stuttgarcie.

Tragedia na Majorce. Nie żyje 47-letni Polak Wiadomości
Tragedia na Majorce. Nie żyje 47-letni Polak

Policyjna interwencja w Palmie na Majorce zakończyła się śmiercią 47-letniego Polaka. Mężczyzna zmarł po użyciu paralizatora przez funkcjonariuszy. Do zdarzenia doszło nad ranem 19 lutego w dzielnicy Coll d’en Rabassa. Okoliczności tragedii wyjaśnia wydział zabójstw.

Zacharowa reaguje na decyzję Polski: Konsekwencje nie będą długo czekać” pilne
Zacharowa reaguje na decyzję Polski: "Konsekwencje nie będą długo czekać”

Wycofanie się Polski z konwencji ottawskiej wywołało natychmiastową reakcję Moskwy. Rosyjskie MSZ ostrzega przed „efektem domina” i dalszą eskalacją napięć w Europie.

Komunikat dla mieszkańców Gdańska Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Gdańska

Rozpoczyna się warta 114,6 mln zł modernizacja nabrzeży w Port Gdańsk, którą zrealizuje spółka PORR - podało w piątek biuro prasowe portu. Inwestycja ma zwiększyć możliwości przeładunkowe i usprawnić logistykę portu.

Groźne żeglarze portugalskie pojawiły się u wybrzeży Teneryfy. Służby alarmują Wiadomości
Groźne żeglarze portugalskie pojawiły się u wybrzeży Teneryfy. Służby alarmują

Niebezpieczne organizmy pojawiły się u wybrzeży jednej z najpopularniejszych wysp wakacyjnych w Europie. Władze Teneryfy zamknęły kąpieliska po tym, jak turysta po kontakcie z aretuzą zwaną żeglarzem portugalskim trafił do szpitala.

Harry próbował pogodzić się z Williamem? Pałac Buckingham przerywa milczenie Wiadomości
Harry próbował pogodzić się z Williamem? Pałac Buckingham przerywa milczenie

Relacje między księciem Harrym a księciem Williamem od lat pozostają napięte. Teraz ponownie pojawiły się sprzeczne doniesienia dotyczące rzekomej próby pojednania między braćmi.

REKLAMA

Kościół wspomina dziś świętego Romualda, proroka przełomu tysiącleci

Prorok przełomu tysiącleci, Ojciec kamedułów, który zainicjował na Zachodzie życie pustelnicze połączone z życiem wspólnotowym – pisze ks. Arkadiusz Nocoń w felietonie dla portalu www.vaticannews.va/pl i Radia Watykańskiego. 19 czerwca wspominamy św. Romualda, opata. Jego relikwie znajdują się w kościele św. Błażeja w Fabriano. Jest patronem kamedułów.
św. Romuald
św. Romuald / wikimedia.commons/CC0/Guiduccio Palmerucci - This file was donated to Wikimedia Commons as part of a project by the Metropolitan Museum of Art

Św. Romuald urodził się ok. 950 r. w Rawennie. Pochodził ze szlacheckiego i bogatego rodu. Lata młodzieńcze upłynęły mu beztrosko, wśród uciech, nie zawsze godziwych. Prawdziwym wstrząsem i punktem zwrotnym w jego życiu był pojedynek, w którym jego ojciec, w sporze o majątek, zabił krewnego (Romuald zmuszony był temu pojedynkowi sekundować). Aby zadośćuczynić za grzech ojca wstąpił do benedyktynów, oddając się modlitwie i surowym postom. 

Niezwykłe powołanie

Po paru latach, starając się o jeszcze większą doskonałość, opuścił klasztor w poszukiwaniu odosobnienia i bardziej surowego życia. W kilku miejscach, gdzie przebywał, poświęcał się bez reszty modlitwie, pokucie i studiowaniu Ojców pustyni. Pod ich wpływem zaczęła w nim dojrzewać myśl, aby także na Zachodzie Europy połączyć życie pustelnicze z życiem wspólnotowym, tym bardziej, że garnęli się do niego uczniowie, zafascynowani jego stylem życia. 

W różnych częściach Włoch założył więc kolonie mnisze, w których mnisi-pustelnicy zachowywali w swoich eremach surowe posty i milczenie, a gromadzili się jedynie na wspólną modlitwę. Od nazwy jednej z takich kolonii, w Camaldoli w Toskanii, przyjęło się nazywać uczniów św. Romualda kamedułami. Pomimo, że jako zakon nigdy nie byli liczni, dali Kościołowi ponad 400 świętych, błogosławionych i sług Bożych, oraz jednego Papieża – Grzegorza XVI (zm. 1846), który do wyboru Papieża Franciszka (2013), był ostatnim papieżem-zakonnikiem.

Z „Życia świętego Romualda” napisanego przez św. Piotra Damianiego: „Łaska Boża doprowadziła Romualda do tak wielkiej świętości, że z natchnienia Ducha Świętego przewidział wiele rzeczy przyszłych, a bystrością umysłu przeniknął zakryte tajemnice Starego i Nowego Testamentu. Wielekroć tak bardzo zatapiał się w kontemplacji Boga, że wzruszony do łez, pod wpływem niewypowiedzianego żaru Bożej miłości, wołał: O Jezu drogi, słodyczy prawdziwa, niewymowne pragnienie, rozkoszy świętych, radości aniołów! Ludzkim językiem nie zdołamy wyrazić tego, co w uniesieniu wypowiadał pod wpływem Ducha Świętego. Gdziekolwiek zaś przybył ów święty mąż, aby dłużej się zatrzymać, najpierw przygotowywał w celi maleńką kaplicę z ołtarzem, a następnie zamykał się, aby żyć w samotności”.

Kameduli w Polsce

Zakon kamedułów związany jest również z historią Polski. W roku 1001, na prośbę Bolesława Chrobrego, Romuald wysłał na Północ swoich uczniów: osiedlili się w Międzyrzeczu. Wraz z trzema nowicjuszami ponieśli śmierć męczeńską z rąk miejscowych zbójców, stając się, wraz ze św. Wojciechem, pierwszymi męczennikami Polski. Kolejni kameduli pojawili się nad Wisłą dopiero na początku XVII wieku. Osiedlili się wówczas na Srebrnej Górze niedaleko Krakowa, we wsi, którą od białych kamedulskich habitów nazwano Bielanami.

„Jak to jest, że uciekacie od świata, chowacie się za wysokimi murami, a mimo to ludzie was szukają. Co takiego pociąga ich w waszym życiu?” – zapytano kiedyś ojca Jacka, jednego z kamedułów. – „Nie wiem – odpowiedział. – Szukanie autentyczności? Pragnienie zrozumienia siebie? Doświadczenie misterium? Pewne jest tylko, że krótszy czy dłuższy pobyt w naszym klasztorze pozostawia trwały ślad w człowieku. Specyficzna ‘atmosfera’, którą tutaj się oddycha pozwala bowiem odczuć własną małość, doświadczyć ogromu przeszkód na drodze do Boga, ale także odkryć bezmiar Bożej miłości względem siebie. Trudno się więc u nas ‘nudzić’, choć życie w eremie komuś z zewnątrz może wydawać się monotonne i bez smaku jak manna na pustyni”.

Poszukiwanie samotności

Św. Romuald przez całe życie poszukiwał samotności. Nawet wtedy, gdy był bliski śmierci, i gdy ludzie na ogół pragną czyjejś obecności, on polecił czuwającym przy nim braciom, aby zostawili go samego. Dlaczego my tak panicznie boimy się samotności? Czy dlatego, że wraz z nią pojawiają się najtrudniejsze pytania? „Świat wszelkimi sposobami stara się więc czymś nas zająć, proponując wciąż nowe igrzyska, quizy i zabawy... My ludzie Zachodu zaczęliśmy się zabawiać na śmierć” (Neil Postman).

Św. Romuald uczy tymczasem, że samotność nie musi być naszą klęską, lecz siłą, cisza – skutecznym lekarstwem na szum informacji, a kontemplacja – antidotum na herezję czynu… Paradoksalnie bowiem, to on, wielki miłośnik samotności, został przez potomnych nazwany „prorokiem przełomu tysiącleci”.

Św. Romuald zmarł 19 czerwca 1027 r. w Val di Castro.

Ks. Arkadiusz Nocoń / vaticannews.va/pl 



 

Polecane