Jan Wróbel: Sikorski kontra Przydacz - kłótnia w cieniu rosyjskiego zagrożenia

To jednak niecodzienne, że w dniach gorączki wywołanej próbą zamachu Federacji Rosyjskiej na życie Polek i Polaków usłyszeliśmy z ust ministra spraw zagranicznych atak na... polityczne poglądy prezydenta RP. Ludzie z Pałacu Prezydenckiego nie pozostali dłużni. Koło toczy się dalej, a wspólnym elementem znacznej większości wypowiedzi politycznych naszych przywódców jest deklaracja jedności, aby Rosja nie mogła grać wewnętrznymi polskimi sporami.
Jan Wróbel
Jan Wróbel / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor zauważa, że spór między rządem a prezydentem eskaluje mimo deklaracji jedności wobec rosyjskiego zagrożenia.
  • Autor ironicznie porównuje współczesne konflikty do dawnych „klątw”, wskazując, że polskie życie publiczne wciąż funkcjonuje w logice wykluczania i piętnowania.

 

Klątwa Sikorskiego - Przydacza

Kiedy tylko pada taka deklaracja, zaczyna się polski spór, którego ma nie być.

– Panie ministrze, proszę się opamiętać, to nie jest czas na kłótnie, to nie jest czas na pańskie wewnętrzne emocje

– to akurat Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta. Minister Przydacz jest naprawdę inteligentnym i dobrze rozumiejącym sprawy międzynarodowe politykiem. Cóż jednak zrobić, jest z Polski. Zatem ledwo zadeklaruje, że nie czas na emocje, jedzie po Sikorskim jeszcze gorzej, niż ten jechał po prezydencie (Sikorski przynajmniej skupił się na poglądach Karola Nawrockiego, a nie na tym, „co mu w życiu nie wyszło”). Rząd walczy z prezydentem, a prezydent z rządem. Wszystko w ramach naszej definicji jedności dyfuzyjno-polaryzacyjnej.

 

Zaraz, zaraz, jak to szło?

„Najwyższa Święta Kongregacja orzeka, że stwierdzone są zuchwalstwo i upór X, a dlatego ogłasza i wydaje wyrok, że tenże publicznie popadł za wspomniane przekroczenia pod karą klątwy [...] nakłada i wymierza tę klątwę ze wszystkimi jej skutkami na tegoż, orzekając, że powinien być unikanym i należy go unikać”.

Tym X był ksiądz Stanisław Stojałowski w końcu wieku XIX. „Najwyższa Święta Kongregacja” stosowała wówczas takie postanowienie tylko wobec księży, niektórych, rzecz jasna. Wydaje się, że nic tak dzisiaj nie ucieszyłoby zwaśnionych uczestników wielkiej wojny popisowej, a już szczególnie rycerzy internetu, jak to, gdyby klątwa wróciła. W potrzebnym dzisiaj formacie: świeckie gremium, punktowanie innych świeckich (duszpasterzami są dzisiaj polityczni influencerzy – zatem to oni staliby się celem klątwianych procedur; biedny Tusk...). Skuteczny zakaz wypowiadania się gdziekolwiek, amen. Będzie unikany i należy go unikać.
Pluło się, szczekało? No to się nie będzie. Pstryk. Można się odwołać, a mianowicie z urzędu, jeżeli się jakiś pełniło.

Tak, niejeden prawicowiec starszej daty niespecjalnie może być takimi rozważaniami rozbawiony. Bądź co bądź, ustawiano nas zwłaszcza w latach 90. w kącie z napisem: „Ci powinni być unikani”. Dzięki pracy i zapałowi cokolwiek szczupłej grupy ówczesnych konserwatystów i katolików (czasem chodziło to w parze), „klątwa” została przezwyciężona. Przecież aby działała naprawdę, „Kościół” musi być tylko jeden. To tak już nie jest, mamy ich kilka, z tego dwa duże i złe na siebie.

Zatem niby jest lepiej, niż było, a jednak, psiakrew, nie za dobrze.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Draghi wezwał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy z ostatniej chwili
Draghi wezwał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy

Jak informuje włoski portal EUNews, autor raportu o konkurencyjności Mario Draghi wezwał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy.

Robert Bąkiewicz: Skandaliczne działania Policji ws. ataku koktajlami Mołotowa na działaczy ROG wideo
Robert Bąkiewicz: Skandaliczne działania Policji ws. ataku koktajlami Mołotowa na działaczy ROG

Jak poinformował Robert Bąkiewicz (Ruch Obrony Granic) na antenie Telewizji Republika, Policja wstępnie kwalifikuje nocny atak koktajlami Mołotowa na dom Beaty i Roberta Fijałkowskich jako... "zniszczenie mienia", a nie próbę zabójstwa.

Wojna z ICE. Donald Trump obiecał powstrzymanie nielegalnej imigracji i to robi tylko u nas
Wojna z ICE. Donald Trump obiecał powstrzymanie nielegalnej imigracji i to robi

Donald Trump wygrał wybory prezydenckie obiecując powstrzymanie nielegalnej imigracji oraz deportowanie nielegalnych imigrantów. W pierwszej kolejności tych, którzy popełnili przestępstwa.

Wnuk Więźnia: Auschwitz nie wolno zamykać przed Rodzinami Ofiar tylko u nas
Wnuk Więźnia: Auschwitz nie wolno zamykać przed Rodzinami Ofiar

Niedawno minęło 81 lat od otwarcia bram piekła Auschwitz. 31 lat temu stałem tu razem z moim dziadkiem, Śp. Józefem Konradem Cezakiem.

Wielka umowa handlowa USA - Indie z ostatniej chwili
Wielka umowa handlowa USA - Indie

Prezydent USA Donald Trump poinformował w poniedziałek o zawarciu porozumienia handlowego z Indiami, które obniży cła na towary z Indii z 25 do 18 proc. Trump powiedział też, że premier kraju Narendra Modi zobowiązał się wstrzymać zakupy rosyjskiej ropy naftowej.

Prezydent ułaskawił trzy osoby z ostatniej chwili
Prezydent ułaskawił trzy osoby

Postanowieniami z dnia 2 lutego 2026 r. Prezydent RP Karol Nawrocki zastosował prawo łaski w stosunku do trzech osób – poinformował na platformie X rzecznik prasowy prezydenta Karola Nawrockiego dr Rafał Leśkiewicz.

Dron wylądował w jednostce wojskowej obok magazynu z uzbrojeniem z ostatniej chwili
Dron wylądował w jednostce wojskowej obok magazynu z uzbrojeniem

Jak poinformowało Radio Zet, w ubiegłą środę w jednostce wojskowej w Przasnyszu wylądował dron nieznanego pochodzenia. Upadł obok składu uzbrojenia. Żandarmeria Wojskowa prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Współpraca niemiecko-włoska. Z dużej chmury mały deszcz tylko u nas
Współpraca niemiecko-włoska. Z dużej chmury mały deszcz

Premier Giorgia Meloni i kanclerz Friedrich Merz stanęli 23 stycznia w obliczu kamer i podkreślili współpracę obu narodów, świętując 75. rocznicę nawiązania stosunków dyplomatycznych oraz przeprowadzając konsultacje międzyrządowe.

Neokomuniści nie kryją się już z planem „wielkiej podmiany” narodów w Europie tylko u nas
Neokomuniści nie kryją się już z planem „wielkiej podmiany” narodów w Europie

O planach „wielkiej podmiany” narodów w Europie słyszałam już wiele lat temu. Mówiło się o tym w Parlamencie Europejskim, ale i w kręgach służb specjalnych. Jeden z agentów brytyjskiego wywiadu miał stwierdzić podczas suto zakrapianej imprezy, że należy sprowadzać migrantów, ponieważ „there will be more shit to govern” (będzie więcej gówna do rządzenia nim).

Nieoficjalnie: Rozmowy USA–Iran coraz bliżej. Witkoff spotka się z szefem irańskiego MSZ z ostatniej chwili
Nieoficjalnie: Rozmowy USA–Iran coraz bliżej. Witkoff spotka się z szefem irańskiego MSZ

Specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Witkoff ma w piątek spotkać się w Stambule z szefem MSZ Iranu Abbasem Aragczim na rozmowy o potencjalnym porozumieniu nuklearnym - donosi w poniedziałek portal Axios. Byłoby to pierwsze spotkanie przedstawicieli dwóch krajów od ataku USA na Iran w 2025 roku.

REKLAMA

Jan Wróbel: Sikorski kontra Przydacz - kłótnia w cieniu rosyjskiego zagrożenia

To jednak niecodzienne, że w dniach gorączki wywołanej próbą zamachu Federacji Rosyjskiej na życie Polek i Polaków usłyszeliśmy z ust ministra spraw zagranicznych atak na... polityczne poglądy prezydenta RP. Ludzie z Pałacu Prezydenckiego nie pozostali dłużni. Koło toczy się dalej, a wspólnym elementem znacznej większości wypowiedzi politycznych naszych przywódców jest deklaracja jedności, aby Rosja nie mogła grać wewnętrznymi polskimi sporami.
Jan Wróbel
Jan Wróbel / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor zauważa, że spór między rządem a prezydentem eskaluje mimo deklaracji jedności wobec rosyjskiego zagrożenia.
  • Autor ironicznie porównuje współczesne konflikty do dawnych „klątw”, wskazując, że polskie życie publiczne wciąż funkcjonuje w logice wykluczania i piętnowania.

 

Klątwa Sikorskiego - Przydacza

Kiedy tylko pada taka deklaracja, zaczyna się polski spór, którego ma nie być.

– Panie ministrze, proszę się opamiętać, to nie jest czas na kłótnie, to nie jest czas na pańskie wewnętrzne emocje

– to akurat Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta. Minister Przydacz jest naprawdę inteligentnym i dobrze rozumiejącym sprawy międzynarodowe politykiem. Cóż jednak zrobić, jest z Polski. Zatem ledwo zadeklaruje, że nie czas na emocje, jedzie po Sikorskim jeszcze gorzej, niż ten jechał po prezydencie (Sikorski przynajmniej skupił się na poglądach Karola Nawrockiego, a nie na tym, „co mu w życiu nie wyszło”). Rząd walczy z prezydentem, a prezydent z rządem. Wszystko w ramach naszej definicji jedności dyfuzyjno-polaryzacyjnej.

 

Zaraz, zaraz, jak to szło?

„Najwyższa Święta Kongregacja orzeka, że stwierdzone są zuchwalstwo i upór X, a dlatego ogłasza i wydaje wyrok, że tenże publicznie popadł za wspomniane przekroczenia pod karą klątwy [...] nakłada i wymierza tę klątwę ze wszystkimi jej skutkami na tegoż, orzekając, że powinien być unikanym i należy go unikać”.

Tym X był ksiądz Stanisław Stojałowski w końcu wieku XIX. „Najwyższa Święta Kongregacja” stosowała wówczas takie postanowienie tylko wobec księży, niektórych, rzecz jasna. Wydaje się, że nic tak dzisiaj nie ucieszyłoby zwaśnionych uczestników wielkiej wojny popisowej, a już szczególnie rycerzy internetu, jak to, gdyby klątwa wróciła. W potrzebnym dzisiaj formacie: świeckie gremium, punktowanie innych świeckich (duszpasterzami są dzisiaj polityczni influencerzy – zatem to oni staliby się celem klątwianych procedur; biedny Tusk...). Skuteczny zakaz wypowiadania się gdziekolwiek, amen. Będzie unikany i należy go unikać.
Pluło się, szczekało? No to się nie będzie. Pstryk. Można się odwołać, a mianowicie z urzędu, jeżeli się jakiś pełniło.

Tak, niejeden prawicowiec starszej daty niespecjalnie może być takimi rozważaniami rozbawiony. Bądź co bądź, ustawiano nas zwłaszcza w latach 90. w kącie z napisem: „Ci powinni być unikani”. Dzięki pracy i zapałowi cokolwiek szczupłej grupy ówczesnych konserwatystów i katolików (czasem chodziło to w parze), „klątwa” została przezwyciężona. Przecież aby działała naprawdę, „Kościół” musi być tylko jeden. To tak już nie jest, mamy ich kilka, z tego dwa duże i złe na siebie.

Zatem niby jest lepiej, niż było, a jednak, psiakrew, nie za dobrze.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane