Prof. Romuald Szeremietiew: Państwa UE nie są w stanie dać Ukrainie realnych gwarancji bezpieczeństwa

„Państwa UE nie są w stanie dać Ukrainie realnych gwarancji bezpieczeństwa” - ocenia w rozmowie z Anną Wiejak prof. Romuald Szeremietiew, były minister obrony narodowej, ekspert ds. bezpieczeństwa.
Prof. Romuald Szeremietiew, były minister obrony narodowej, ekspert ds. bezpieczeństwa
Prof. Romuald Szeremietiew, były minister obrony narodowej, ekspert ds. bezpieczeństwa / Adrian Grycuk/Wikipedia/CC BY-SA 3.0 pl

Co musisz wiedzieć:

  • Gwarancji bezpieczeństwa może udzielić jedynie państwo posiadające silną armię.
  • Państwa europejskie dały uwieść się doktrynie „końca historii” mówiącej, że nie ma już zagrożenia żadnym konfliktem zbrojnym.
  • Rosja ma na froncie 700 tys. żołnierzy, a państwa europejskie chcą ich wysłać 10-15 tys.

 

Państwa europejskie zapowiadają, że dadzą Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa. Mówi się o kontyngencie w liczbie 10-15 tys. żołnierzy, podczas gdy Rosja na froncie ma ich 700 tys. Pytanie zatem, czy państwa europejskie są w stanie dać Ukrainie realne gwarancje bezpieczeństwa?

Prof. Romuald Szeremietiew:

Moim zdaniem nie są w stanie. To, czy zostanie zawarty pokój, a przynajmniej rozejm, to będzie zależało tylko od tego, czy Rosja jeszcze może kontynuować tę wojnę, czy też nie.

Owszem, Ukraina jest wyczerpana, biorąc pod uwagę wszystko, co tam się dzieje, tę wojnę, ale Rosja zdaje się – też, ponosi ogromne straty i ją też to dużo kosztuje.

Postawa i możliwości Europy i te opowieści o tych niewielkich siłach, które Europa może ewentualnie uruchomić, a i to nie jest pewne, to są takie powiedziałbym dekoracje związane z tym, czy to zawieszenie broni będzie, czy nie.

Winna jest tutaj polityka państw europejskich, które wierząc w doktrynę „końca historii” po prostu rozkładały swoje armie.

Tak. To są skutki postawy i zachowania. Po prostu Europejczycy zachodni przyzwyczaili się, że mają ten parasol amerykański i w związku z tym nikt im nie grozi. A kiedy rozsypał się Związek Sowiecki, to doszli do wniosku, że w ogóle już „hulaj dusza, piekła nie ma”. I obudzili się, jak to się mówi, „z ręką w nocniku”. Przykre, bo my jesteśmy na brzegu tego „nocnika” i możemy również do niego wpaść, jeżeli ci, którzy rządzą, będą dalej rządzić.

Te armie państw europejskich są nieliczne. Ile czasu zajęłoby ich odbudowanie? I odbudowanie całego potencjału zbrojnego, bo ten też kuleje przecież.

Oczywiście. Od dłuższego czasu, przynajmniej Trump za pierwszej swojej kadencji zwracał uwagę Europejczykom, że nie spełniają zobowiązań, które przyjęli w Sojuszu i nie wydają tyle, ile tam zadeklarowano – 2 proc. PKB. Teraz Amerykanie mówią o 5 proc. PKB, ale wiadomo że nawet jeżeli takie pieniądze się znajdą, w co wątpię, biorąc pod uwagę stan wewnętrzny Unii Europejskiej – ogromne są kłopoty, jeżeli idzie o kwestie finansowe. Przecież ten słynny program SAFE, o którym tyle słyszymy, to są pieniądze pożyczone. Unia jest w trudnej sytuacji finansowej i wątpię, czy państwa, które przynależą do Unii, będą w stanie znaleźć takie środki, jeżeli na sztandarowy program pożycza się pieniądze, to co tu mówić o reszcie. A poza tym armia, jeżeli się ją buduje, czy odbudowuje, to nie powstaje z dnia na dzień i błyskawicznie.

Poza tym jest kwestia, czy jest wystarczająca ilość ludzi, którzy chcieliby w tych armiach służyć. Trzeba zmienić system rekrutacji do armii. Wydaje się oczywiste, że trzeba będzie przywrócić wszędzie powszechny pobór, czyli obowiązkową służbę wojskową. Wyobraża pani sobie, że w obecnych społeczeństwach europejskich tego typu postulat zostanie zgłoszony i przeprowadzony przez parlamenty?

Generalnie jest tak, że te lewicowe prądy, które były obecne jeszcze nawet przed upadkiem Związku Sowieckiego, mocno podkopały tożsamość obywateli państw i z tego wynika niechęć do służby wojskowej.

Absolutnie tak. Wojsko to jest tradycja, to są wartości tzw. konserwatywne, to jest patriotyzm, czyli to wszystko, co rządząca lewica i liberałowie mają w nosie. Zwalczają nawet czynnie. W Polsce też widzimy tego objawy – mówię o rządzących ugrupowaniach, które tworzą tę nieszczęsną koalicję.

Jest to więc senne marzenie. Minister Pistorius i kanclerz Merz odgrażają się, że zbudują jakąś największą armię niemiecką, najsilniejszą w Europie, ale moim zdaniem to też trzeba włożyć między bajki.

Natomiast my mamy szansę ciągle, ale oczywiście pod warunkiem, że w Polsce prezydent będzie miał współpracujący z nim rząd. Na razie takiej sytuacji nie mamy.

 

Prof. Romuald Szeremietiew jest byłym ministrem obrony narodowej, ekspertem ds. bezpieczeństwa.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ):

Czy Rosja jest wyczerpana wojną z Ukrainą? Tak. Pomimo tego, że posiada dużą głębię strategiczną. Zdaniem prof. Romualda Szeremietiewa od stopnia tego wyczerpania będzie zależało, czy zechce zawrzeć pokój albo rozejm.

Czy konieczne jest przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej? Tak. Państwo musi dysponować rezerwami, aby w sytuacji wojny być w stanie zastąpić poległych żołnierzy.

Ile zajmie odbudowanie armii państw europejskich? Wiele lat. Zaległości są ogromne.


 

POLECANE
Prof. Czarnek: Jeżeli Tusk będzie chciał obejść weto prezydenta ws. SAFE uchwałą, stanie przed sądem z ostatniej chwili
Prof. Czarnek: Jeżeli Tusk będzie chciał obejść weto prezydenta ws. SAFE uchwałą, stanie przed sądem

„Herr Kamerad Czarzasty, Herr OberTusk i popychadła Tuska z Koalicji 13 grudnia chcą zrobić Polsce wielką krzywdę, i jeśli będą ją robili, to za nią odpowiedzą” - zapowiedział podczas środowej konferencji prasowej w Sejmie prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.

Ważny komunikat dla mieszkańców Szczecina gorące
Ważny komunikat dla mieszkańców Szczecina

Mieszkańcy Szczecina powinni zachować ostrożność. Służby ostrzegają przed ryzykiem przekroczenia poziomu informowania dla pyłu PM10 w powietrzu. Zanieczyszczenie może być szczególnie niebezpieczne dla dzieci, seniorów oraz osób z chorobami układu oddechowego i serca.

Zełenski wzywa Europę, aby opracowała „Plan B“ finansowania Ukrainy z ostatniej chwili
Zełenski wzywa Europę, aby opracowała „Plan B“ finansowania Ukrainy

W obliczu blokady przez Węgry obiecanej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wzywa Europę do znalezienia alternatywnego rozwiązania.

Ursula von der Leyen: Potrzebujemy ETS z ostatniej chwili
Ursula von der Leyen: Potrzebujemy ETS

„Potrzebujemy więc ETS, ale musimy go zmodernizować. Z niecierpliwością czekam na kontynuację tej debaty z Państwem tutaj, w Parlamencie Europejskim” - powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas sesji plenarnej w Parlamencie Europejskim.

SAFE. Z ziemi tuskiej do Polski tylko u nas
SAFE. Z ziemi tuskiej do Polski

Nie ustaje spór o SAFE. Czy ten unijny, czy ten prezydencki. Argumentów padło wiele, ale wymowne jest to, że nikt nie jest w stanie podać konkretnej wysokości należnych odsetek. Dlaczego? Bo to niemożliwe.

Zamach PE na suwerenność państw UE. „Autonomia Europy zaczyna się od jednolitego rynku obronnego” z ostatniej chwili
Zamach PE na suwerenność państw UE. „Autonomia Europy zaczyna się od jednolitego rynku obronnego”

Posłowie do Parlamentu Europejskiego przyjęli propozycje mające na celu utworzenie wspólnego rynku obronnego i podjęcie działań w sprawie sztandarowych projektów obronnych Unii Europejskiej.

Młodzi muzułmanie w Niemczech się radykalizują z ostatniej chwili
Młodzi muzułmanie w Niemczech się radykalizują

Jak poinformował portal European Conservative, obawy dotyczące radykalizacji wśród muzułmanów w Niemczech — szczególnie wśród młodszego pokolenia — wzrosły po opublikowaniu badań finansowanych przez trzy ministerstwa federalne.

Ekspert: Pierwsza wypłata zysków NBP przeznaczonych na zbrojenia mogłaby nastąpić dopiero za 1,5 roku z ostatniej chwili
Ekspert: Pierwsza wypłata zysków NBP przeznaczonych na zbrojenia mogłaby nastąpić dopiero za 1,5 roku

Pomysł sfinansowania zbrojeń z zysków NBP uzyskanych ze sprzedaży części złota oznaczałby, że pierwsze wpływy nastąpiłyby za półtora roku, tymczasem potrzeby wojska trzeba zaspokoić jak najszybciej – wskazał w rozmowie z PAP analityk Santander Bank Polska Piotr Bielski.

Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski tylko u nas
Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski

Komisja Europejska nieoficjalnie wyraża „poważne zaniepokojenie” sytuacją wokół polskiego programu SAFE. Chodzi o spór między rządem a Pałacem Prezydenckim, który według informacji z Brukseli wprowadza „niepewność co do realizacji projektu”. Niepokój Ursuli von der Leyen jest o tyle zrozumiały, że wraz z zawetowaniem przez Karola Nawrockiego ustawy ws. SAFE, o ile takie by nastąpiło, posypie się misterny plan rabunku i neutralizacji Polski.

Raport: Niemcy nie nadążają deportować migrantów tylko u nas
Raport: Niemcy nie nadążają deportować migrantów

W Niemczech rośnie liczba migrantów zobowiązanych do opuszczenia kraju. Z rządowego raportu wynika, że w połowie 2025 roku było ich ponad 226 tys., a skuteczność deportacji wynosi zaledwie ok. 5 proc. Problem pogłębia brak dokumentów, bariery prawne i niewydolność systemu dublińskiego.

REKLAMA

Prof. Romuald Szeremietiew: Państwa UE nie są w stanie dać Ukrainie realnych gwarancji bezpieczeństwa

„Państwa UE nie są w stanie dać Ukrainie realnych gwarancji bezpieczeństwa” - ocenia w rozmowie z Anną Wiejak prof. Romuald Szeremietiew, były minister obrony narodowej, ekspert ds. bezpieczeństwa.
Prof. Romuald Szeremietiew, były minister obrony narodowej, ekspert ds. bezpieczeństwa
Prof. Romuald Szeremietiew, były minister obrony narodowej, ekspert ds. bezpieczeństwa / Adrian Grycuk/Wikipedia/CC BY-SA 3.0 pl

Co musisz wiedzieć:

  • Gwarancji bezpieczeństwa może udzielić jedynie państwo posiadające silną armię.
  • Państwa europejskie dały uwieść się doktrynie „końca historii” mówiącej, że nie ma już zagrożenia żadnym konfliktem zbrojnym.
  • Rosja ma na froncie 700 tys. żołnierzy, a państwa europejskie chcą ich wysłać 10-15 tys.

 

Państwa europejskie zapowiadają, że dadzą Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa. Mówi się o kontyngencie w liczbie 10-15 tys. żołnierzy, podczas gdy Rosja na froncie ma ich 700 tys. Pytanie zatem, czy państwa europejskie są w stanie dać Ukrainie realne gwarancje bezpieczeństwa?

Prof. Romuald Szeremietiew:

Moim zdaniem nie są w stanie. To, czy zostanie zawarty pokój, a przynajmniej rozejm, to będzie zależało tylko od tego, czy Rosja jeszcze może kontynuować tę wojnę, czy też nie.

Owszem, Ukraina jest wyczerpana, biorąc pod uwagę wszystko, co tam się dzieje, tę wojnę, ale Rosja zdaje się – też, ponosi ogromne straty i ją też to dużo kosztuje.

Postawa i możliwości Europy i te opowieści o tych niewielkich siłach, które Europa może ewentualnie uruchomić, a i to nie jest pewne, to są takie powiedziałbym dekoracje związane z tym, czy to zawieszenie broni będzie, czy nie.

Winna jest tutaj polityka państw europejskich, które wierząc w doktrynę „końca historii” po prostu rozkładały swoje armie.

Tak. To są skutki postawy i zachowania. Po prostu Europejczycy zachodni przyzwyczaili się, że mają ten parasol amerykański i w związku z tym nikt im nie grozi. A kiedy rozsypał się Związek Sowiecki, to doszli do wniosku, że w ogóle już „hulaj dusza, piekła nie ma”. I obudzili się, jak to się mówi, „z ręką w nocniku”. Przykre, bo my jesteśmy na brzegu tego „nocnika” i możemy również do niego wpaść, jeżeli ci, którzy rządzą, będą dalej rządzić.

Te armie państw europejskich są nieliczne. Ile czasu zajęłoby ich odbudowanie? I odbudowanie całego potencjału zbrojnego, bo ten też kuleje przecież.

Oczywiście. Od dłuższego czasu, przynajmniej Trump za pierwszej swojej kadencji zwracał uwagę Europejczykom, że nie spełniają zobowiązań, które przyjęli w Sojuszu i nie wydają tyle, ile tam zadeklarowano – 2 proc. PKB. Teraz Amerykanie mówią o 5 proc. PKB, ale wiadomo że nawet jeżeli takie pieniądze się znajdą, w co wątpię, biorąc pod uwagę stan wewnętrzny Unii Europejskiej – ogromne są kłopoty, jeżeli idzie o kwestie finansowe. Przecież ten słynny program SAFE, o którym tyle słyszymy, to są pieniądze pożyczone. Unia jest w trudnej sytuacji finansowej i wątpię, czy państwa, które przynależą do Unii, będą w stanie znaleźć takie środki, jeżeli na sztandarowy program pożycza się pieniądze, to co tu mówić o reszcie. A poza tym armia, jeżeli się ją buduje, czy odbudowuje, to nie powstaje z dnia na dzień i błyskawicznie.

Poza tym jest kwestia, czy jest wystarczająca ilość ludzi, którzy chcieliby w tych armiach służyć. Trzeba zmienić system rekrutacji do armii. Wydaje się oczywiste, że trzeba będzie przywrócić wszędzie powszechny pobór, czyli obowiązkową służbę wojskową. Wyobraża pani sobie, że w obecnych społeczeństwach europejskich tego typu postulat zostanie zgłoszony i przeprowadzony przez parlamenty?

Generalnie jest tak, że te lewicowe prądy, które były obecne jeszcze nawet przed upadkiem Związku Sowieckiego, mocno podkopały tożsamość obywateli państw i z tego wynika niechęć do służby wojskowej.

Absolutnie tak. Wojsko to jest tradycja, to są wartości tzw. konserwatywne, to jest patriotyzm, czyli to wszystko, co rządząca lewica i liberałowie mają w nosie. Zwalczają nawet czynnie. W Polsce też widzimy tego objawy – mówię o rządzących ugrupowaniach, które tworzą tę nieszczęsną koalicję.

Jest to więc senne marzenie. Minister Pistorius i kanclerz Merz odgrażają się, że zbudują jakąś największą armię niemiecką, najsilniejszą w Europie, ale moim zdaniem to też trzeba włożyć między bajki.

Natomiast my mamy szansę ciągle, ale oczywiście pod warunkiem, że w Polsce prezydent będzie miał współpracujący z nim rząd. Na razie takiej sytuacji nie mamy.

 

Prof. Romuald Szeremietiew jest byłym ministrem obrony narodowej, ekspertem ds. bezpieczeństwa.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ):

Czy Rosja jest wyczerpana wojną z Ukrainą? Tak. Pomimo tego, że posiada dużą głębię strategiczną. Zdaniem prof. Romualda Szeremietiewa od stopnia tego wyczerpania będzie zależało, czy zechce zawrzeć pokój albo rozejm.

Czy konieczne jest przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej? Tak. Państwo musi dysponować rezerwami, aby w sytuacji wojny być w stanie zastąpić poległych żołnierzy.

Ile zajmie odbudowanie armii państw europejskich? Wiele lat. Zaległości są ogromne.



 

Polecane