Prezydent Karol Nawrocki spotkał się z protestującymi rolnikami
Co musisz wiedzieć:
- Rolnicy przyjechali do Warszawy protestować przeciwko umowie UE–Mercosur.
- Karol Nawrocki jest przeciwny umowie UE–Mercosur.
- W ocenie prezydenta akceptacja tej umowy to katastrofa.
Stanowisko prezydenta
Umowa z Mercosur ma charakter globalny, obejmuje tysiące produktów, które mogą zalać Polskę, zniszczyć polskie rolnictwo i inne branże. Proponowane klauzule ochronne na kilkanaście grup produktów niczego nie zmienią. To jak rozkładanie parawanu przed tsunami
– ocenił wcześniej Karol Nawrocki, który od samego początku sprzeciwia się zawarciu tej umowy.
Obrona polskiego rolnictwa przed jej efektami znalazła się w prezydenckiej inicjatywie ustawodawczej złożonej w sierpniu 2025 roku.
Karol Nawrocki mówił o tym w Paryżu podczas spotkania z prezydentem Macronem oraz we Włoszech podczas spotkania z premier Meloni. Argumenty geopolityczne w kontekście tej umowy i używaniu w krajach Ameryki Południowej rosyjskich środków do produkcji rolnej prezydent przedstawił niemieckiemu kanclerzowi Friedrichowi Merzowi.
- "Polskę należy wykończyć". Pogarda i antypolonizm Republiki Weimarskiej
- ZUS wydał pilny komunikat
- Wyłączenia prądu w Wielkopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Ważny komunikat dla mieszkańców Gdańska
- Afera finansowa w Trójmieście. Prokuratura stawia pierwsze zarzuty
- Komunikat dla mieszkańców woj. warmińsko-mazurskiego
- Energa wydała pilny komunikat dla woj. warmińsko-mazurskiego
- Komunikat dla mieszkańców woj. lubelskiego
- Związkowcy zbulwersowani. Nauczycielka, która miała wyrzucić krzyż do kosza, została zawieszona przed dyrekcję
- Kurdej-Szatan się doigrała. Decyzja zapadła
- Chciał przechytrzyć policję... Historia z Łeby ma zaskakujący finał
- Niemiecka armia w Polsce? Kanclerz Merz: "Jest gotowa"
- Księżna Kate w szpitalu. Pod oficjalnym komunikatem lawina komentarzy
- Skandal wokół umowy UE–Mercosur. Parlament Europejski pominięty, towary mogą ruszyć już od wtorku
„Akceptacja dla tej umowy to katastrofa”
Zawieranie umów handlowych na produkty wytwarzane w Polsce i Europie to błąd – oznacza nieuczciwą konkurencję i niższą jakość. Taki błąd popełniono wiele lat temu w relacjach handlowych z Chinami. Teraz ofiarą mają być polscy rolnicy i polskie firmy
– oceniła głowa państwa.
Bezpieczeństwo żywnościowe to produkcja blisko konsumenta, a nie import żywności z odległości 10 tys. km. Nie do przyjęcia jest import żywności produkowanej przy użyciu substancji zakazanych w UE od 20 lat, szkodliwych dla zdrowia Polaków
– wskazywał prezydent.
Akceptacja dla tej umowy to katastrofa
– konkludował.
Posiedzenie ws. umowy UE–Mercosur
W piątek po godz. 9.30 w Brukseli rozpoczęło się posiedzenie ambasadorów państw UE, na którym ma zapaść decyzja o zawarciu umowy handlowej z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur. Przeciw głosować będą: Polska, Francja, Irlandia i Węgry, ale nie wystarczy to do zablokowania porozumienia.
Na posiedzeniu w pierwszej kolejności głosowane będzie rozporządzenie ustanawiające wzmocnioną klauzulę ochronną do umowy handlowej. Potem ambasadorowie przejdą do głosowania nad porozumieniem z Mercosurem. Omawianie punktów dotyczących umowy zacznie się około godz. 11.
Jeśli wynik głosowania będzie korzystny dla zwolenników porozumienia, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen otrzyma zielone światło na podpisanie umowy.
Umowa przewiduje obniżenie ceł dla producentów rolnych z państw Mercosuru: Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju. Wywołało to protesty rolników w całej Europie.




