Komisja Europejska nie popiera "przemianowywania" rosyjskiego gazu na azerbejdżański

Komisja Europejska nie popiera rozmów, które mogą doprowadzić do tego, że do UE przez Ukrainę dalej będzie płynąć rosyjski gaz, ale "przemianowany" jako surowiec z Azerbejdżanu - oświadczyła w poniedziałek rzecznik KE Anna-Kaisa Itkonen.
Gaz, zdjęcie podglądowe
Gaz, zdjęcie podglądowe / Pixabay

Przed takim scenariuszem przestrzegła w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika Financial Times była komisarz ds. energii Kadri Simson z Estonii, której kadencja upłynęła w listopadzie tego roku.

Chodzi o przedłużenie dostaw surowca, gdy w nowym roku wygaśnie umowa na tranzyt rosyjskiego gazu ziemnego przez Ukrainę. Decyzja podjęta przez Kijów może uderzyć w Słowację i Węgry, które kupowały rosyjski surowiec transportowany przez ukraińskie terytorium.

Jak przypomniał Financial Times, z dostaw tą drogą korzystała także Austria, ale Gazprom je wstrzymał po tym, jak na początku listopada przegrał sprawę w sądzie arbitrażowym i został zmuszony do wypłacenia odszkodowania na rzecz austriackiego operatora OMV. Gaz dostarczany przez Ukrainę stanowił 5 proc. całego importu tego surowca do UE.

Simson już wcześniej krytykowała część krajów członkowskich za to, że od momentu rosyjskiej napaści na Ukrainę w lutym 2022 r. nie postawiły na dywersyfikację dostaw.

Negocjacje z Azerbejdżanem

W związku z wygaśnięciem umowy z końcem roku Słowacja podjęła negocjacje, które miałyby umożliwić kontynuowanie dostaw surowca przez Ukrainę. Jeden ze scenariuszy zakłada, że kraj ten podpisze umowę na dostawy surowca z azerbejdżańską spółką Socar, a ta z kolei porozumie się z Gazpromem. Azerbejdżan, z którego gaz płynie już do Europy korytarzem południowym przez Turcję, nie ma bowiem możliwości zwiększenia wielkości dostaw.

W ocenie byłej komisarz z Estonii taka "zamiana" po prostu doprowadziłaby do kontynuowania dostaw rosyjskiej gazu, ale przemianowanego na azerbejdżański. Jak zaznaczyła, takie rozwiązanie jest "zupełnie niepotrzebne", ponieważ europejskie firmy same mogą kupować rosyjski gaz na granicy z Ukrainą.

Europejscy operatorzy mogliby kupować gaz na granicy rosyjsko-ukraińskiej w Sudży i rezerwować przepustowość tranzytową przez infrastrukturę ukraińskiej sieci rurociągów, aby dostarczać "swój" gaz do granicy z UE.

Według brukselskiego think tanku Bruegel ukraiński operator odpowiedzialny za tranzyt gazu TSO wymaga jednak rezerwowania minimalnej ilości surowca, która wkrótce może nie być potrzebna europejskim odbiorcom, biorąc pod uwagę fakt, że Niemcy i Włochy postawiły na uniezależnianie się od rosyjskiego surowca - od niedawna robi to też Austria.

Nieznane stanowisko KE 

Nowa rzecznik KE Anna-Kaisa Itkonen nie odpowiedziała, czy Komisja Europejska popiera stanowisko Simson. Dodała jednak, że KE nie bierze udziału w negocjacjach mających na celu "zamaskowanie" rosyjskiego gazu. Jak podkreśliła, Komisja działa na rzecz pełnej niezależności Europy od surowców z tego kierunku.

Z kolei Instytut Europy Środkowej z siedzibą w Lublinie pisał, że Słowacji nie grożą problemy nawet w przypadku przerwania dostaw z kierunku ukraińskiego. Kraj ten posiada zgromadzone zapasy surowca w magazynach i ma podpisane kontrakty na dostawy gazu ziemnego z alternatywnych kierunków.

Wstrzymanie tranzytu oznaczać może jednak wymierne straty finansowe dla strony słowackiej: surowiec z innych, alternatywnych źródeł będzie na pewno droższy, a jednocześnie mająca częściowo kapitał państwowy spółka Eustream utraci opłaty za tranzyt rosyjskiego gazu na Zachód

- zauważył ośrodek badawczy.


 

POLECANE
ZUS rusza po pieniądze. Te świadczenia trzeba będzie oddać Wiadomości
ZUS rusza po pieniądze. Te świadczenia trzeba będzie oddać

ZUS wydał komunikat, który może zaniepokoić tysiące świadczeniobiorców. Osoby, które pobrały pieniądze nienależnie - nawet nieświadomie - muszą liczyć się z koniecznością zwrotu środków.

W tajemnicy przed Polakami. Europoseł alarmuje w sprawie specustawy dot. Ukraińców z ostatniej chwili
"W tajemnicy przed Polakami". Europoseł alarmuje w sprawie specustawy dot. Ukraińców

Rada Ministrów przyjęła projekt wygaszający rozwiązania specustawy ukraińskiej. Rząd mówi o przejściu na równe zasady, a Maciej Wąsik ostrzega, że nowe przepisy mogą rozszerzyć ochronę na cudzoziemców spoza Ukrainy.

Rewolucja przy wzywaniu karetki. Ministerstwo zmienia zasady Wiadomości
Rewolucja przy wzywaniu karetki. Ministerstwo zmienia zasady

To jedna z największych zmian w systemie ratownictwa od lat. Ministerstwo Zdrowia szykuje nowe zasady obsługi zgłoszeń pod numerem 112. Dyspozytor medyczny nie zacznie już rozmowy od pytania o adres. Liczyć się będzie coś zupełnie innego — i to ma skrócić czas wysłania karetki nawet w sytuacjach zagrożenia życia.

Kraj skuty lodem. IMGW i RCB ostrzegają: najgorsze dopiero przed nami pilne
Kraj skuty lodem. IMGW i RCB ostrzegają: najgorsze dopiero przed nami

Marznący deszcz, mgła i nagłe oblodzenie dróg mogą dziś sparaliżować znaczną część kraju. IMGW wydał ostrzeżenia dla 13 województw, a RCB rozesłało pilne alerty do milionów Polaków. Eksperci ostrzegają: sytuacja może być niebezpieczna dla kierowców i pieszych nawet do wtorkowego poranka.

Zakaz social mediów dla dzieci. Zapytano Polaków z ostatniej chwili
Zakaz social mediów dla dzieci. Zapytano Polaków

Polacy dostrzegają problem nadmiernej aktywności dzieci i młodzieży w portalach społecznościowych i płynących z tego zagrożeń, wynika z badania IBRiS – pisze poniedziałkowa ''Rzeczpospolita''.

To koniec PGNiG. Orlen podał datę z ostatniej chwili
To koniec PGNiG. Orlen podał datę

Od 27 stycznia 2026 r. marka PGNiG przechodzi pod ORLEN, a PGNiG Obrót Detaliczny zmienia nazwę na myORLEN. Umowy i rachunki pozostają bez zmian. Startuje myorlen.pl i bonusy w ORLEN VITAY.

Nie żyje najstarsza Polka. Jadwiga Żak-Stewart miała 113 lat z ostatniej chwili
Nie żyje najstarsza Polka. Jadwiga Żak-Stewart miała 113 lat

W wieku 113 lat zmarła Jadwiga Żak-Stewart, najstarsza Polka. Informację 26 stycznia przekazał Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego.

Ogromne utrudnienia na kolei. Pilny komunikat PKP Intercity z ostatniej chwili
Ogromne utrudnienia na kolei. Pilny komunikat PKP Intercity

Z powodu oblodzenia sieci trakcyjnej pociągi PKP Intercity mogą być opóźnione lub odwołane. Wstrzymano ruch pociągów na kilku odcinkach – m.in. Poznań Główny – Frankfurt/Oder i Poznań Główny – Wrocław Główny – podał przewoźnik.

Fatalna sytuacja na północy Polski. Ponad 100 kolizji i wypadków z ostatniej chwili
Fatalna sytuacja na północy Polski. Ponad 100 kolizji i wypadków

Z powodu opadów marznącego deszczu i gołoledzi warunki drogowe w woj. zachodniopomorskim są trudne. Policja i samorządy apelują o niekorzystanie z samochodów. Od północy doszło do 105 kolizji i wypadków, skrzyżowania m.in. w Szczecinie są zakorkowane. Dyrektorzy części szkół odwołali lekcje.

Dziennikarz TVP chciał wręczyć prezent posłowi. Nie wyszło po jego myśli z ostatniej chwili
Dziennikarz TVP chciał wręczyć "prezent" posłowi. Nie wyszło po jego myśli

Prowadzący program na antenie TVP postanowił wręczyć politykowi PiS czapkę z napisem "Make America Great Again". "Happening" nie potoczył się jednak po myśli dziennikarza.

REKLAMA

Komisja Europejska nie popiera "przemianowywania" rosyjskiego gazu na azerbejdżański

Komisja Europejska nie popiera rozmów, które mogą doprowadzić do tego, że do UE przez Ukrainę dalej będzie płynąć rosyjski gaz, ale "przemianowany" jako surowiec z Azerbejdżanu - oświadczyła w poniedziałek rzecznik KE Anna-Kaisa Itkonen.
Gaz, zdjęcie podglądowe
Gaz, zdjęcie podglądowe / Pixabay

Przed takim scenariuszem przestrzegła w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika Financial Times była komisarz ds. energii Kadri Simson z Estonii, której kadencja upłynęła w listopadzie tego roku.

Chodzi o przedłużenie dostaw surowca, gdy w nowym roku wygaśnie umowa na tranzyt rosyjskiego gazu ziemnego przez Ukrainę. Decyzja podjęta przez Kijów może uderzyć w Słowację i Węgry, które kupowały rosyjski surowiec transportowany przez ukraińskie terytorium.

Jak przypomniał Financial Times, z dostaw tą drogą korzystała także Austria, ale Gazprom je wstrzymał po tym, jak na początku listopada przegrał sprawę w sądzie arbitrażowym i został zmuszony do wypłacenia odszkodowania na rzecz austriackiego operatora OMV. Gaz dostarczany przez Ukrainę stanowił 5 proc. całego importu tego surowca do UE.

Simson już wcześniej krytykowała część krajów członkowskich za to, że od momentu rosyjskiej napaści na Ukrainę w lutym 2022 r. nie postawiły na dywersyfikację dostaw.

Negocjacje z Azerbejdżanem

W związku z wygaśnięciem umowy z końcem roku Słowacja podjęła negocjacje, które miałyby umożliwić kontynuowanie dostaw surowca przez Ukrainę. Jeden ze scenariuszy zakłada, że kraj ten podpisze umowę na dostawy surowca z azerbejdżańską spółką Socar, a ta z kolei porozumie się z Gazpromem. Azerbejdżan, z którego gaz płynie już do Europy korytarzem południowym przez Turcję, nie ma bowiem możliwości zwiększenia wielkości dostaw.

W ocenie byłej komisarz z Estonii taka "zamiana" po prostu doprowadziłaby do kontynuowania dostaw rosyjskiej gazu, ale przemianowanego na azerbejdżański. Jak zaznaczyła, takie rozwiązanie jest "zupełnie niepotrzebne", ponieważ europejskie firmy same mogą kupować rosyjski gaz na granicy z Ukrainą.

Europejscy operatorzy mogliby kupować gaz na granicy rosyjsko-ukraińskiej w Sudży i rezerwować przepustowość tranzytową przez infrastrukturę ukraińskiej sieci rurociągów, aby dostarczać "swój" gaz do granicy z UE.

Według brukselskiego think tanku Bruegel ukraiński operator odpowiedzialny za tranzyt gazu TSO wymaga jednak rezerwowania minimalnej ilości surowca, która wkrótce może nie być potrzebna europejskim odbiorcom, biorąc pod uwagę fakt, że Niemcy i Włochy postawiły na uniezależnianie się od rosyjskiego surowca - od niedawna robi to też Austria.

Nieznane stanowisko KE 

Nowa rzecznik KE Anna-Kaisa Itkonen nie odpowiedziała, czy Komisja Europejska popiera stanowisko Simson. Dodała jednak, że KE nie bierze udziału w negocjacjach mających na celu "zamaskowanie" rosyjskiego gazu. Jak podkreśliła, Komisja działa na rzecz pełnej niezależności Europy od surowców z tego kierunku.

Z kolei Instytut Europy Środkowej z siedzibą w Lublinie pisał, że Słowacji nie grożą problemy nawet w przypadku przerwania dostaw z kierunku ukraińskiego. Kraj ten posiada zgromadzone zapasy surowca w magazynach i ma podpisane kontrakty na dostawy gazu ziemnego z alternatywnych kierunków.

Wstrzymanie tranzytu oznaczać może jednak wymierne straty finansowe dla strony słowackiej: surowiec z innych, alternatywnych źródeł będzie na pewno droższy, a jednocześnie mająca częściowo kapitał państwowy spółka Eustream utraci opłaty za tranzyt rosyjskiego gazu na Zachód

- zauważył ośrodek badawczy.



 

Polecane