Dom aukcyjny Felzmann w Neuss: Rodzinne imperium z rzeczami ofiar niemieckiego bestialstwa w tle

Niemiecki dom aukcyjny Felzmann wywołał międzynarodowy skandal, próbując sprzedać dokumenty należące do ofiar nazistowskiego terroru – w tym polskich więźniów obozów koncentracyjnych. Po fali oburzenia z całego świata przedmioty w ostatniej chwili wycofano z katalogu, a firma opublikowała oświadczenie, w którym nie padło ani jedno słowo o odpowiedzialności Niemiec.
Brama KL Auschwitz
Brama KL Auschwitz / Wikipedia CC BY-SA 3,0 pl PerSona77

Co musisz wiedzieć:

  • Dom aukcyjny Felzmann w Neuss zaplanował sprzedaż ponad 600 przedmiotów należących do ofiar nazistowskiego terroru – m.in. listów więźniów, gwiazd żydowskich i dokumentów z obozów.
  • Wśród wystawionych rzeczy znalazły się także dokumenty polskich ofiar niemieckich zbrodni II wojny światowej.
  • Po międzynarodowej fali oburzenia i zapowiedziach protestów aukcja została w ostatniej chwili odwołana.
  • Felzmann wydał oświadczenie, w którym przyznał się do „błędnej decyzji”, ale nie odniósł się do odpowiedzialności Niemiec.
  • Historia rodziny Felzmannów opisana na stronie firmy sięga roku 1888 – dom aukcyjny nie podaje jednak  żadnych informacji o działalności rodziny podczas II wojny światowej.

 

Rodzinna historia bez rozdziału o II wojnie światowej

W sercu Nadrenii Północnej-Westfalii, w Neuss, działa jedno z najbardziej renomowanych niemieckich domów aukcyjnych specjalizujących się w filatelistyce i numizmatyce. Auktionshaus Felzmann jest w Niemczech synonimem ekskluzywnych licytacji, gdzie kolekcjonerzy z całego świata walczą o rzadkie znaczki pocztowe, monety i historyczne dokumenty.

Założycielem jest Ulrich Felzmann, pasjonat filatelistyki, który w wieku 30 lat otworzył własną działalność aukcyjna. Jego dziadek, Paul Hartmann, handlował znaczkami w Berlinie podczas I wojny światowej, a wujek Adolf Schaub założył w latach 60. własne biuro aukcyjne w Düsseldorfie, gdzie Ulrich zdobywał pierwsze doświadczenie zawodowe. W 1976 roku, w skromnym lokalu przy Stresemannstraße w Düsseldorfie, odbyła się pierwsza aukcja Ulricha Felzmanna. Na stronie internetowej domu aukcyjnego brak jest informacji co się działo z rodziną Felzmann podczas II Wojny Światowej.


Lider branży

Auktionshaus Felzmann jest obecnie liderem w branży w Niemczech. W 1980 roku przeniesiono siedzibę do Neuss, gdzie firma, jako GmbH & Co. KG, organizuje trzy wielkie aukcje rocznie, przyciągając międzynarodową klientelę. Dziś dom aukcyjny to nie tylko znaczki i monety – to ekspercka obsługa spadków, dyskretne doradztwo i cyfrowe platformy, które ułatwiają globalne licytacje. Zespół, składający się z filatelistów i numizmatyków, wielu z nich byłych kolekcjonerów, podkreśla osobisty kontakt: na targach i dniach eksperckich klienci spotykają się z autorytetami twarzą w twarz.

Ulrich Felzmann wyspecjalizował się w lotnictwie i Zeppelinach, co stało się znakiem rozpoznawczym jego firmy. Zmiana pokoleń nadeszła jednak w 2022 roku. Pod koniec grudnia Ulrich Felzmann przekazał kierownictwo Dr. Reinhardowi Fischerowi z Bonn – doświadczonemu licytatorowi i ekspertowi filatelistyki. To nie była sprzedaż, lecz sukcesja: Felzmann pozostał aktywnym doradcą, zapewniając ciągłość działalności

„Dom aukcyjny będzie prowadzony w ten sam sposób”

– deklarował założyciel w liście do klientów podczas 176. aukcji w listopadzie 2022 w Düsseldorfie. Fischer, wsparty przez lojalny zespół (bo firma zatrudnia kilkunastu specjalistów, w tym auktionatorów, którzy sami są kolekcjonerami), kontynuuje tradycję.

 

Oświadczenie Felzmanna: Przeprosiny bez słowa „Niemcy”

W listopadzie 2025 roku Felzmann znalazł się w centrum międzynarodowego skandalu. Zapowiedziana aukcja ponad 600 dokumentów z czasów III Rzeszy – w tym korespondencja więźniów obozów koncentracyjnych, Żydowskie Gwiazdy i przepustki KZ – wywołała słuszną falę oburzenia. Organizacje obywatelskie jak „Menschenwürde ist nicht versteigerbar” wezwały do protestu przed siedzibą w Neuss 17 listopada. Międzynarodowy Komitet Oświęcimski nazwał aukcję haniebną, a międzynarodowe media, w tym z Polski, podkreślały profanację pamięci ofiar Holokaustu. Dokumenty zniknęły z katalogu online, a firma wydała specjalne oświadczenie.

- W poniedziałek nasz dom aukcyjny miał przeprowadzić aukcję listów, kopert, pocztówek i świadectw z czasów nazistowskiego reżimu terroru. Aukcja została odwołana. W związku z krytyką, jaka nas spotkała, odwołaliśmy aukcję ze skutkiem natychmiastowym. Jesteśmy świadomi, że podjęliśmy błędną decyzję przy ocenie wniosku o przyjęcie przedmiotów do sprzedaży, i wyrażamy ubolewanie, jeśli zraniliśmy uczucia rodzin i osób dotkniętych ofiarami nazistowskiego terroru.

- pisze w przesłanym do prasy oświadczeniu dom aukcyjny Felzmann.

W oświadczeniu nie pada słowo "Niemcy".

[Aleksandra Fedorska jest dziennikarką Tysol.pl oraz licznych polskich i niemieckich mediów]

[Tytuł, sekcje "Co musisz wiedzieć" "Co to oznacza w praktyce" i FAQ, a także śródtytuły i lead od Redakcji]

 

Co to oznacza w praktyce?

Skandal wokół domu aukcyjnego Felzmann pokazuje, że nawet w 2025 roku niemieckie instytucje mogą lekceważyć wrażliwość dotyczącą zbrodni III Rzeszy i pamięci o ofiarach. Afera ujawniła kilka kluczowych faktów: po pierwsze — że rynek handlu dokumentami z epoki nazizmu wciąż istnieje i działa niemal bez kontroli. Po drugie — że niemieckie firmy nie zawsze dostrzegają moralną granicę, dopóki nie zostaną publicznie skrytykowane. I wreszcie po trzecie — że międzynarodowa reakcja, zwłaszcza Polski, nadal ma realną siłę sprawczą.

Aukcja została wycofana, ale pytania pozostały: jak to możliwe, że przedmioty po ofiarach niemieckiego terroru w ogóle trafiły do katalogu? Dlaczego dom aukcyjny nie ujawnia historii własnej rodziny z czasów II wojny światowej? I czy to był tylko „błąd”, czy raczej symptom szerszego problemu — obchodzenia się z pamięcią o zbrodniach, które wywołały największą tragedię XX wieku?

W praktyce oznacza to jedno: podobne sytuacje mogą się pojawić ponownie, jeśli nie zostaną wprowadzone twardsze zasady i realna kontrola nad handlem historycznymi artefaktami. Skandal z Felzmannem to sygnał alarmowy — dla Niemiec, dla Europy i dla wszystkich, którzy dbają o pamięć o ofiarach.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Dlaczego dom aukcyjny Felzmann znalazł się w centrum skandalu? Bo wystawił na sprzedaż ponad 600 przedmiotów należących do ofiar niemieckich zbrodni — m.in. listy więźniów, dokumenty z gett i obozów koncentracyjnych.

Jakie reakcje wywołała aukcja? Międzynarodowy Komitet Oświęcimski i organizacje społeczne ostro potępiły licytację, uznając ją za moralnie niedopuszczalną. W mediach pojawiła się silna krytyka, również w Polsce.

Czy aukcja została przeprowadzona? Nie. Po ogromnej presji społecznej dom aukcyjny Felzmann odwołał aukcję natychmiast i usunął przedmioty z katalogu online.

Czy Felzmann przeprosił za całą sytuację? Firma wydała oświadczenie, przyznając się do błędnej oceny i wyrażając ubolewanie — ale nie wspomniała, że były to dokumenty ofiar niemieckiego terroru.

Co stało się z wystawionymi dokumentami? Nie ujawniono ich dalszego losu. Nie wiadomo, czy wrócą do rodzin, trafią do instytucji historycznych czy pozostaną w rękach prywatnych.


 

POLECANE
Tragiczny pożar w Warszawie. Cztery osoby nie żyją z ostatniej chwili
Tragiczny pożar w Warszawie. Cztery osoby nie żyją

Najpierw zapalił się bus, potem ogień objął remontowaną strzelnicę. Bilans pożaru na warszawskim Ursynowie jest tragiczny: nie żyją cztery osoby.

Reforma szkolnictwa? Barbara Nowak: „Depolonizacja, deprawacja i debilizacja społeczeństwa polskiego” tylko u nas
Reforma szkolnictwa? Barbara Nowak: „Depolonizacja, deprawacja i debilizacja społeczeństwa polskiego”

„Depolonizacja, deprawacja i debilizacja społeczeństwa polskiego” - tymi słowami była małopolska kurator oświaty Barbara Nowak oceniła w rozmowie z portalem Tysol.pl reformę polskiego szkolnictwa dokonywaną przez Barbarę Nowacką i Donalda Tuska.

Prezes PiS: Dziś inwestycje są opóźnione, zamrożone albo porzucone z ostatniej chwili
Prezes PiS: Dziś inwestycje są opóźnione, zamrożone albo porzucone

– Dziś inwestycje należy dzielić na te, które są opóźnione, zamrożone i takie, które są porzucone. Żadnych nowych nie ma, wszystko zostało zaplanowane za naszych czasów – powiedział w sobotę w Łomży prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Unijna polityka klimatyczna wyklucza produkcję uzbrojenia tylko u nas
Unijna polityka klimatyczna wyklucza produkcję uzbrojenia

Prowadzona przez Komisję Europejską polityka dekarbonizacji w ramach Zielonego Ładu stoi w sprzeczności z nawoływaniem przez Ursulę von der Leyen do zbrojeń i do odbudowy przemysłu zbrojeniowego. W co gra szefowa KE?

Rz: Lesko nie tylko bez porodówki. Nie będzie nawet tzw. pokoju narodzin z ostatniej chwili
"Rz": Lesko nie tylko bez porodówki. Nie będzie nawet tzw. pokoju narodzin

Porodówka w Lesku w woj. podkarpackim zniknęła z początkiem 2026 r., a szpital nie planuje nawet utworzenia tzw. pokoju narodzin – informuje w sobotę "Rzeczpospolita". Tymczasem w piątek Donald Tusk przekonywał, że porodówka… nie została zamknięta.

Widzowie prosili o to od miesięcy. Ekipa Warszawski Koks oficjalnie zaprosiła prezydenta Karola Nawrockiego z ostatniej chwili
Widzowie prosili o to od miesięcy. Ekipa "Warszawski Koks" oficjalnie zaprosiła prezydenta Karola Nawrockiego

Znani twórcy z grupy Warszawski Koks wystosowali oficjalne zaproszenie do prezydenta Karola Nawrockiego.

Kongres Polski 2050. Podano nową nazwę partii z ostatniej chwili
Kongres Polski 2050. Podano nową nazwę partii

Polska 2050 Szymona Hołowni zmieniła nazwę na Polska 2050 Rzeczpospolitej Polskiej. O nowej nazwie poinformowała w sobotę przewodnicząca partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podczas Kongresu Nowego Otwarcia w Warszawie.

Wielka awaria w aptekach. Jest pilny komunikat z ostatniej chwili
Wielka awaria w aptekach. Jest pilny komunikat

Europejska awaria systemu weryfikacji leków sparaliżowała w sobotę pracę części aptek i hurtowni farmaceutycznych. Po południu pojawiły się informacje o stopniowym przywracaniu działania.

Wiadomości
Czy torebka listonoszka to najlepszy wybór dla kobiet śledzących aktualne trendy modowe?

Zmienność trendów sprawia, że często szukasz dodatków łączących w sobie estetykę oraz niebywałą funkcjonalność. Ten konkretny model torebki towarzyszy nam od lat, regularnie pojawiając się w nowych, odświeżonych odsłonach na światowych wybiegach. Warto sprawdzić, czy to właśnie ten fason okaże się Twoim ulubionym kompanem podczas codziennych wyzwań.

Wiadomości
Ile kosztuje domek letniskowy w 2026 roku? Co wpływa na cenę i jak nie przepłacić

Działka rekreacyjna kiedyś kojarzyła się głównie z warzywnikiem i altanką. Dziś coraz częściej wygląda to inaczej: ludzie chcą mieć swoje miejsce „na reset”, bez rezerwacji noclegów i bez zastanawiania się, czy akurat będzie wolny apartament w długi weekend. I wtedy pojawia się pomysł domku letniskowego. Tylko że zanim w ogóle przejdzie się do wyboru projektu, zaczyna się klasyczne pytanie: ile to kosztuje w 2026 roku — i dlaczego jedna oferta jest o kilkadziesiąt tysięcy tańsza od drugiej, choć na zdjęciach wygląda podobnie?

REKLAMA

Dom aukcyjny Felzmann w Neuss: Rodzinne imperium z rzeczami ofiar niemieckiego bestialstwa w tle

Niemiecki dom aukcyjny Felzmann wywołał międzynarodowy skandal, próbując sprzedać dokumenty należące do ofiar nazistowskiego terroru – w tym polskich więźniów obozów koncentracyjnych. Po fali oburzenia z całego świata przedmioty w ostatniej chwili wycofano z katalogu, a firma opublikowała oświadczenie, w którym nie padło ani jedno słowo o odpowiedzialności Niemiec.
Brama KL Auschwitz
Brama KL Auschwitz / Wikipedia CC BY-SA 3,0 pl PerSona77

Co musisz wiedzieć:

  • Dom aukcyjny Felzmann w Neuss zaplanował sprzedaż ponad 600 przedmiotów należących do ofiar nazistowskiego terroru – m.in. listów więźniów, gwiazd żydowskich i dokumentów z obozów.
  • Wśród wystawionych rzeczy znalazły się także dokumenty polskich ofiar niemieckich zbrodni II wojny światowej.
  • Po międzynarodowej fali oburzenia i zapowiedziach protestów aukcja została w ostatniej chwili odwołana.
  • Felzmann wydał oświadczenie, w którym przyznał się do „błędnej decyzji”, ale nie odniósł się do odpowiedzialności Niemiec.
  • Historia rodziny Felzmannów opisana na stronie firmy sięga roku 1888 – dom aukcyjny nie podaje jednak  żadnych informacji o działalności rodziny podczas II wojny światowej.

 

Rodzinna historia bez rozdziału o II wojnie światowej

W sercu Nadrenii Północnej-Westfalii, w Neuss, działa jedno z najbardziej renomowanych niemieckich domów aukcyjnych specjalizujących się w filatelistyce i numizmatyce. Auktionshaus Felzmann jest w Niemczech synonimem ekskluzywnych licytacji, gdzie kolekcjonerzy z całego świata walczą o rzadkie znaczki pocztowe, monety i historyczne dokumenty.

Założycielem jest Ulrich Felzmann, pasjonat filatelistyki, który w wieku 30 lat otworzył własną działalność aukcyjna. Jego dziadek, Paul Hartmann, handlował znaczkami w Berlinie podczas I wojny światowej, a wujek Adolf Schaub założył w latach 60. własne biuro aukcyjne w Düsseldorfie, gdzie Ulrich zdobywał pierwsze doświadczenie zawodowe. W 1976 roku, w skromnym lokalu przy Stresemannstraße w Düsseldorfie, odbyła się pierwsza aukcja Ulricha Felzmanna. Na stronie internetowej domu aukcyjnego brak jest informacji co się działo z rodziną Felzmann podczas II Wojny Światowej.


Lider branży

Auktionshaus Felzmann jest obecnie liderem w branży w Niemczech. W 1980 roku przeniesiono siedzibę do Neuss, gdzie firma, jako GmbH & Co. KG, organizuje trzy wielkie aukcje rocznie, przyciągając międzynarodową klientelę. Dziś dom aukcyjny to nie tylko znaczki i monety – to ekspercka obsługa spadków, dyskretne doradztwo i cyfrowe platformy, które ułatwiają globalne licytacje. Zespół, składający się z filatelistów i numizmatyków, wielu z nich byłych kolekcjonerów, podkreśla osobisty kontakt: na targach i dniach eksperckich klienci spotykają się z autorytetami twarzą w twarz.

Ulrich Felzmann wyspecjalizował się w lotnictwie i Zeppelinach, co stało się znakiem rozpoznawczym jego firmy. Zmiana pokoleń nadeszła jednak w 2022 roku. Pod koniec grudnia Ulrich Felzmann przekazał kierownictwo Dr. Reinhardowi Fischerowi z Bonn – doświadczonemu licytatorowi i ekspertowi filatelistyki. To nie była sprzedaż, lecz sukcesja: Felzmann pozostał aktywnym doradcą, zapewniając ciągłość działalności

„Dom aukcyjny będzie prowadzony w ten sam sposób”

– deklarował założyciel w liście do klientów podczas 176. aukcji w listopadzie 2022 w Düsseldorfie. Fischer, wsparty przez lojalny zespół (bo firma zatrudnia kilkunastu specjalistów, w tym auktionatorów, którzy sami są kolekcjonerami), kontynuuje tradycję.

 

Oświadczenie Felzmanna: Przeprosiny bez słowa „Niemcy”

W listopadzie 2025 roku Felzmann znalazł się w centrum międzynarodowego skandalu. Zapowiedziana aukcja ponad 600 dokumentów z czasów III Rzeszy – w tym korespondencja więźniów obozów koncentracyjnych, Żydowskie Gwiazdy i przepustki KZ – wywołała słuszną falę oburzenia. Organizacje obywatelskie jak „Menschenwürde ist nicht versteigerbar” wezwały do protestu przed siedzibą w Neuss 17 listopada. Międzynarodowy Komitet Oświęcimski nazwał aukcję haniebną, a międzynarodowe media, w tym z Polski, podkreślały profanację pamięci ofiar Holokaustu. Dokumenty zniknęły z katalogu online, a firma wydała specjalne oświadczenie.

- W poniedziałek nasz dom aukcyjny miał przeprowadzić aukcję listów, kopert, pocztówek i świadectw z czasów nazistowskiego reżimu terroru. Aukcja została odwołana. W związku z krytyką, jaka nas spotkała, odwołaliśmy aukcję ze skutkiem natychmiastowym. Jesteśmy świadomi, że podjęliśmy błędną decyzję przy ocenie wniosku o przyjęcie przedmiotów do sprzedaży, i wyrażamy ubolewanie, jeśli zraniliśmy uczucia rodzin i osób dotkniętych ofiarami nazistowskiego terroru.

- pisze w przesłanym do prasy oświadczeniu dom aukcyjny Felzmann.

W oświadczeniu nie pada słowo "Niemcy".

[Aleksandra Fedorska jest dziennikarką Tysol.pl oraz licznych polskich i niemieckich mediów]

[Tytuł, sekcje "Co musisz wiedzieć" "Co to oznacza w praktyce" i FAQ, a także śródtytuły i lead od Redakcji]

 

Co to oznacza w praktyce?

Skandal wokół domu aukcyjnego Felzmann pokazuje, że nawet w 2025 roku niemieckie instytucje mogą lekceważyć wrażliwość dotyczącą zbrodni III Rzeszy i pamięci o ofiarach. Afera ujawniła kilka kluczowych faktów: po pierwsze — że rynek handlu dokumentami z epoki nazizmu wciąż istnieje i działa niemal bez kontroli. Po drugie — że niemieckie firmy nie zawsze dostrzegają moralną granicę, dopóki nie zostaną publicznie skrytykowane. I wreszcie po trzecie — że międzynarodowa reakcja, zwłaszcza Polski, nadal ma realną siłę sprawczą.

Aukcja została wycofana, ale pytania pozostały: jak to możliwe, że przedmioty po ofiarach niemieckiego terroru w ogóle trafiły do katalogu? Dlaczego dom aukcyjny nie ujawnia historii własnej rodziny z czasów II wojny światowej? I czy to był tylko „błąd”, czy raczej symptom szerszego problemu — obchodzenia się z pamięcią o zbrodniach, które wywołały największą tragedię XX wieku?

W praktyce oznacza to jedno: podobne sytuacje mogą się pojawić ponownie, jeśli nie zostaną wprowadzone twardsze zasady i realna kontrola nad handlem historycznymi artefaktami. Skandal z Felzmannem to sygnał alarmowy — dla Niemiec, dla Europy i dla wszystkich, którzy dbają o pamięć o ofiarach.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Dlaczego dom aukcyjny Felzmann znalazł się w centrum skandalu? Bo wystawił na sprzedaż ponad 600 przedmiotów należących do ofiar niemieckich zbrodni — m.in. listy więźniów, dokumenty z gett i obozów koncentracyjnych.

Jakie reakcje wywołała aukcja? Międzynarodowy Komitet Oświęcimski i organizacje społeczne ostro potępiły licytację, uznając ją za moralnie niedopuszczalną. W mediach pojawiła się silna krytyka, również w Polsce.

Czy aukcja została przeprowadzona? Nie. Po ogromnej presji społecznej dom aukcyjny Felzmann odwołał aukcję natychmiast i usunął przedmioty z katalogu online.

Czy Felzmann przeprosił za całą sytuację? Firma wydała oświadczenie, przyznając się do błędnej oceny i wyrażając ubolewanie — ale nie wspomniała, że były to dokumenty ofiar niemieckiego terroru.

Co stało się z wystawionymi dokumentami? Nie ujawniono ich dalszego losu. Nie wiadomo, czy wrócą do rodzin, trafią do instytucji historycznych czy pozostaną w rękach prywatnych.



 

Polecane