Święto Nawrócenia św. Pawła. Paweł Kozacki OP: Siłą nie da się nawrócić! [wywiad]

– Tylko w wolności możliwe jest nawrócenie – podkreśla w rozmowie z KAI dominikanin, Paweł Kozacki OP. – Nie ma takiego zbrodniarza i przeciwnika Jezusa, który nie mógłby stać się Jego uczniem – dodaje duchowny. Wskazuje, że każdy wierzący w Chrystusa potrzebuje ciągłej przemiany. Kościół 25 stycznia wspomina nawrócenie św. Pawła, który z prześladowcy chrześcijan stał się Apostołem Narodów.
Krajobraz z nawróceniem Szawła w drodze do Damaszku
Krajobraz z nawróceniem Szawła w drodze do Damaszku / wikimedia commons/public_domain/Herri met de Bles - http://community.artauthority.net/work.asp?wid=78919&pos=24

Maria Osińska (KAI): 25 stycznia wspominamy nawrócenie św. Pawła Apostoła. Jest on imiennym patronem Ojca. Proszę powiedzieć, jak na co dzień pomaga Ojcu św. Paweł w dążeniu za Chrystusem?

Paweł Kozacki OP: Bardzo często czytam Listy św. Pawła, rzadziej jego historię opisaną w Dziejach Apostolskich. Mam wrażenie, że momentami myślę frazami zaczerpniętymi z listów Pawłowych, że poszczególne jego zdania są aforyzmami, przez których pryzmat, patrzę na świat, dzięki którym podejmuję decyzje, trwam w postanowieniach. Paweł tłumaczy Chrystusa, aplikuje Ewangelię do różnych okoliczności. Poza tym jako dominikanin, czyli zakonnik należący do Zakonu Kaznodziejskiego, w Apostole Narodów widzę niedościgniony wzór kaznodziei – głosiciela Ewangelii. Podsumowując – osoba i pisma św. Pawła stanowią dla mnie, w moim życiu nieustanne źródło inspiracji.

- Czego uczy nas nawrócenie św. Pawła?

– Uczy nas, że nawet prześladowca Kościoła i Chrystusa może stać się Jego uczniem. Nawrócenie Szawła pokazuje, że możliwa jest przemiana każdego człowieka, że nie ma takiego zbrodniarza i przeciwnika Jezusa, który nie mógłby stać się Jego apostołem. Pan Jezus do każdego może dotrzeć. Nikt nie jest poza kręgiem zainteresowań Boga. Panu Jezusowi najbardziej na świecie zależy na tym, żeby każdy Go poznał i przez Niego został zbawiony. Nie ma takiego człowieka, którego Pan Jezus przekreślił.

- Czy my potrzebujemy nawrócenia?

– Oczywiście, że tak! Spójrzmy na spotkanie Jezusa przez Szawła. Najpierw było doświadczenie obecności Boga, Szaweł stanął wobec Światłości i zawołał: „Kto jesteś, Panie?” (Dz 9, 5). To było doświadczenie osobowego Pana Jezusa. Mówił do Kogoś, nie wiedząc jeszcze, co go spotkało, Kim On jest, i jakie będą tego konsekwencje. Spotkał Obecność i to był ten pierwszy etap. Drugim było rozpoznanie Jezusa Chrystusa i przyjęcie Chrztu Świętego. I trzeci etap – przemiana myślenia, czyli metanoia. To dokonało się w dłuższym procesie, gdy Szaweł stał się Pawłem i z prześladowcy Kościoła, stał się apostołem. Zmieniło się zupełnie jego myślenie i postrzeganie świata. Odtąd jego przesłaniem była wolność w wierze, w przeciwieństwie do niewoli prawa. Św. Paweł, który doznał tak spektakularnej przemiany, nawracał się całe życie i mówił: „(…) wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim (Flp 3, 9)”. Apostoł za śmieci uznaje to, co za nim, a wysila się i biegnie ku temu, co przed nim, ku Chrystusowi, który jest pełnią. Już zawsze uznawał, że coś jest jeszcze w nim do nawrócenia, do przemiany. Nawrócenie jest procesem.

- Ktoś może zapyta: dlaczego jako osoba wierząca, potrzebuję nawrócenia, przecież wierzę?

– Błędne jest myślenie, że my wierzący, nie potrzebujemy nawrócenia. Dla chrześcijanina nie ma takiego stanu, w którym nie potrzebowałby przemiany, chociażby przez wzgląd na upodabnianie się do Chrystusa, który przekracza ludzkie pojmowanie. Ale przemiana siebie przez odnawianie umysłu, przez odnawianie myślenia, przez coraz silniejsze przylgnięcie do Pana Jezusa, to jest proces, który trwa całe życie, i który się nigdy nie kończy. Nie jesteśmy w stanie w pełni nawrócić się w tym życiu.

- Co może pomóc nam w codziennym procesie nawracania się?

– Jeżeli punktem wyjścia jest Pan Jezus, to przede wszystkim przylgnięcie do Jego Osoby: „Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką (Mk 3, 35)”, czyli rodziną Chrystusa. Punktem wyjścia zawsze powinno być mocniejsze kontemplowanie oblicza Chrystusa, Jego Osoby, działania i słów. Nawrócenie wynika z relacji, z bycia w bliskości z Panem Jezusem. Im większa będzie zażyłość i przyjaźń z Panem Jezusem, tym większe będzie pragnienie nawracania się ku Bogu.

- Działalność Kościoła ma charakter misyjny, w związku z czym wierni mogliby prowadzić ewangelizację misyjną w swojej codzienności. Czy jest taka potrzeba?

– Statystycznie coraz więcej ludzi odchodzi w Polsce od Kościoła. Przy naszych kontaktach z krajami Zachodu, które już dawno stały się niechrześcijańskie, z diagnozą stawianą wielokrotnie, że mamy już do czynienia z końcem cywilizacji chrześcijańskiej, stajemy się coraz bardziej przestrzenią misyjną, gdzie głoszenie Chrystusa będzie coraz trudniejsze, a chrześcijanie mogą stać się mniejszością, również w Polsce.

- Jak chrześcijanin może nawracać?

– Możemy podejmować wszystkie próby nakłaniania innych do nawrócenia ku Bogu. Ważne jest, aby przede wszystkim nasze starania wynikały z wewnętrznej potrzeby serca. Przede wszystkim istotą jest świadectwo. Jeżeli naprawdę zobaczymy, jakim Pan Jezus jest skarbem, w sposób naturalny będziemy nim promieniować, będziemy chcieli o Nim opowiadać i Nim się dzielić. Jeżeli się wpatrujemy w Chrystusa, widzimy Tego, który wychodził do ludzi, i głosił: „(…) bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1,15)”. Jeśli chcemy Go naśladować, do Niego się upodobnić, Jego naśladować i czynić Go naszym Mistrzem, to nasze głoszenie będzie tego konsekwencją.

- Jakie środki możemy podjąć?

– Przede wszystkim – wsłuchać się w człowieka. Tak, aby zobaczyć, z kim mamy do czynienia. Pan Jezus każdego inaczej powołuje, do każdego inaczej dociera. W inny sposób dotarł do Szawła, inaczej do św. Piotra, czy do św. Mateusza. Początkiem jest poznanie człowieka i usłyszenie go. Większość przypadków w naszych rodzinach, dotyczy ludzi, którzy do niedawna uznawali się za osoby wierzące. Zaszedł zatem jakiś proces odejścia od Chrystusa. Można posłuchać tych ludzi i zapytać: dlaczego odeszli, co spowodowało ich odejście? Po wysłuchaniu takiego człowieka, po poznaniu jego historii i zrozumieniu co się w nim dzieje, można myśleć, jak do niego dotrzeć z Jezusem. Każdy człowiek jest inny.

- Wielu rodziców zadaje sobie pytanie, dlaczego ich dzieci odwróciły się od Kościoła. Jest to bolączka, gdyż próbowali wychować je w wierze.

– Po pierwsze, warto postawić sobie pytanie, jakie jest źródło tego cierpienia. Czy bolejemy nad tym, że ktoś z naszych bliskich utracił Pana Jezusa, czy raczej dlatego cierpię, że moje metody wychowawcze okazały się nieskuteczne? Jeśli z powodu tego, że chciałem wychować moje dzieci na praktykujących katolików, a mój plan się nie powiódł, to raczej jest to skupienie na samym sobie i swojej dumie. Najpierw zadałbym pytanie rodzicom: Dlaczego cierpisz? Co Cię w tym najbardziej boli? Po drugie, pokazałbym że, Pan Jezus też wszystkich nie nawrócił, i tak np. wychowywanie Judasza, zakończyło się zdradą, czy powołanie bogatego młodzieńcza tym, że odszedł zasmucony. Nie ma więc środków gwarantujących wychowanie chrześcijańskie, czy nawrócenie człowieka.

- A co w sytuacji, gdy dotyczy to współmałżonków?

– Aby przekazać komuś wiarę, trzeba zadbać o swoją wiarę. Czasem ten moment odejścia kogoś od wiary, może być dla nas zachętą do spojrzenia na własne duchowe życie. Jeśli ktoś, kogo znałem, odszedł od Boga, to znaczy, że mi też to grozi. Nie tylko modlitwa i nie tylko świadectwo, ale też zadbanie o swoją wiarę i pogłębianie jej. Jeżeli nawrócenia jest przemianą myślenia, to przyda się w takich rozmowach z bliskimi, przygotowanie, czytanie, poznawanie, umiejętność argumentowania. Pogłębianie swojej zażyłości z Chrystusem to punkt wyjścia. Bliskość z Panem Jezusem będzie podpowiadać co robić dalej. Jak wobec tych bliskich ludzi, których kocham i na których mi zależy, jak postępować, żeby dotrzeć do nich z Ewangelią.

- Co nie pomaga w nawracaniu? Czego nie powinniśmy robić?

– Wszelkie formy siłowego zmuszania kogoś do wiary. Nie da się siłą nawrócić. Nawet jeśli jest to pełne dobrej woli, a będzie prowadziło do przymusu, będzie to nieskuteczne. Ewangelizacja zakłada, przeprowadzanie jej z szacunkiem dla drugiego człowieka. Wszelkie sztuczki manipulatorskie, propagandowe, sekciarskie próbujące na siłę przekonywać, są niechrześcijańskie i nieewangeliczne. Takich praktyk należy się wyrzec. Nawet św. Paweł mówi: „I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem Ducha i mocy (1 Kor 2, 3-4)”. To jest kwestia bardzo wielkiego szacunku dla wolności człowieka. Tylko w wolności jest możliwe nawrócenie, tylko w wolności jest możliwe przyjęcie Pana Jezusa.

- Czy modlitwa i post mogą okazać się skuteczne?

– Tym, który nawraca, jest Duch Święty. My możemy być Jego narzędziami. Modlitwą i postem, nawet nie zbliżając się do człowieka, możemy takie łaski dla niego wyprosić. Są teksty, które mówią, że nawrócenia Szawła było owocem śmierci Szczepana, który modlił się za swoich prześladowców. Umierając, na wzór Chrystusa, prosił o przebaczenie win, tym którzy go zabijają. Jak mówią Dzieje Apostolskie, ci, którzy kamienowali, „złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem (Dz 7, 58)”. Szaweł był tym, który doprowadził do śmierci Szczepana, a modlitwa i ofiara Szczepana doprowadziła do nawrócenia Szawła. Nikt Szawła mówieniem i działaniem nie przekonał, było to dotknięcie Pana Jezusa. Modlitwa i post są wołaniem, aby Bóg działał.

Rozmawiała Maria Osińska

Maria Osińska, mos


 

POLECANE
Wielka awaria w aptekach. Jest pilny komunikat z ostatniej chwili
Wielka awaria w aptekach. Jest pilny komunikat

Europejska awaria systemu weryfikacji leków sparaliżowała w sobotę pracę części aptek i hurtowni farmaceutycznych. Po południu pojawiły się informacje o stopniowym przywracaniu działania.

Wiadomości
Czy torebka listonoszka to najlepszy wybór dla kobiet śledzących aktualne trendy modowe?

Zmienność trendów sprawia, że często szukasz dodatków łączących w sobie estetykę oraz niebywałą funkcjonalność. Ten konkretny model torebki towarzyszy nam od lat, regularnie pojawiając się w nowych, odświeżonych odsłonach na światowych wybiegach. Warto sprawdzić, czy to właśnie ten fason okaże się Twoim ulubionym kompanem podczas codziennych wyzwań.

Wiadomości
Ile kosztuje domek letniskowy w 2026 roku? Co wpływa na cenę i jak nie przepłacić

Działka rekreacyjna kiedyś kojarzyła się głównie z warzywnikiem i altanką. Dziś coraz częściej wygląda to inaczej: ludzie chcą mieć swoje miejsce „na reset”, bez rezerwacji noclegów i bez zastanawiania się, czy akurat będzie wolny apartament w długi weekend. I wtedy pojawia się pomysł domku letniskowego. Tylko że zanim w ogóle przejdzie się do wyboru projektu, zaczyna się klasyczne pytanie: ile to kosztuje w 2026 roku — i dlaczego jedna oferta jest o kilkadziesiąt tysięcy tańsza od drugiej, choć na zdjęciach wygląda podobnie?

Karol Nawrocki poleci do USA. Będzie gościem specjalnym z ostatniej chwili
Karol Nawrocki poleci do USA. Będzie gościem specjalnym

– Prezydent Karol Nawrocki w piątek wylatuje do USA. Na zaproszenie organizacji CPAC będzie gościem specjalnym konferencji amerykańskich konserwatystów. Wygłosi tam przemówienie na temat stanu relacji polsko-amerykańskich – poinformował w sobotę prezydencki minister Marcin Przydacz.

Polska 2050 zmienia nazwę. Już dziś nowe otwarcie z ostatniej chwili
Polska 2050 zmienia nazwę. Już dziś nowe otwarcie

Polska 2050 szykuje polityczne nowe otwarcie. Podczas sobotniego zjazdu partia ma podjąć decyzję o zmianie nazwy, a jej politycy zapowiadają "duże niespodzianki".

USA i Izrael zaatakowały kompleks nuklearny w Iranie z ostatniej chwili
USA i Izrael zaatakowały kompleks nuklearny w Iranie

Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały w sobotę rano kompleks nuklearny w Natanz w środkowym Iranie – poinformowała agencja prasowa Tasnim, publikując oświadczenie Irańskiej Organizacji Energii Atomowej.

Tadeusz Płużański: ​​​​​​​„Kotwicą” w okupanta z ostatniej chwili
Tadeusz Płużański: ​​​​​​​„Kotwicą” w okupanta

20 marca 1942 r. na murach okupowanej Warszawy po raz pierwszy pojawił się znak Polski Walczącej – kotwica. Umieścił go harcmistrz Maciej Aleksy Dawidowski, ps. „Alek”. Autorką „kotwicy” była Anna Smoleńska.

Potężny wzrost cen paliw w hurcie. Co zrobi rząd? z ostatniej chwili
Potężny wzrost cen paliw w hurcie. Co zrobi rząd?

W sobotę cena oleju napędowego ekodiesel w hurcie wyniosła już ponad 7,2 zł za litr. – Ja nie będę udawał, że mam wpływ na ceny ropy na świecie – mówił w piątek wieczorem premier Donald Tusk.

Operacja lądowa w Iranie? Pentagon prowadzi przygotowania z ostatniej chwili
Operacja lądowa w Iranie? Pentagon prowadzi przygotowania

Pentagon prowadzi szczegółowe przygotowania do ewentualnej operacji sił lądowych USA w Iranie – podała w piątek stacja CBS News, powołując się na anonimowe źródła. Omawiano m.in., dokąd skierować zatrzymanych irańskich żołnierzy.

Tusk zarzekał się w TVN24, że porodówka w Lesku nie jest zamknięta. Tymczasem nie działa od 1 stycznia z ostatniej chwili
Tusk zarzekał się w TVN24, że porodówka w Lesku nie jest zamknięta. Tymczasem nie działa od 1 stycznia

Ostatnia działająca w Bieszczadach porodówka w Lesku została zamknięta z końcem 2025 r. Mimo to Donald Tusk stwierdził w TVN24, że oddział nie został zamknięty.

REKLAMA

Święto Nawrócenia św. Pawła. Paweł Kozacki OP: Siłą nie da się nawrócić! [wywiad]

– Tylko w wolności możliwe jest nawrócenie – podkreśla w rozmowie z KAI dominikanin, Paweł Kozacki OP. – Nie ma takiego zbrodniarza i przeciwnika Jezusa, który nie mógłby stać się Jego uczniem – dodaje duchowny. Wskazuje, że każdy wierzący w Chrystusa potrzebuje ciągłej przemiany. Kościół 25 stycznia wspomina nawrócenie św. Pawła, który z prześladowcy chrześcijan stał się Apostołem Narodów.
Krajobraz z nawróceniem Szawła w drodze do Damaszku
Krajobraz z nawróceniem Szawła w drodze do Damaszku / wikimedia commons/public_domain/Herri met de Bles - http://community.artauthority.net/work.asp?wid=78919&pos=24

Maria Osińska (KAI): 25 stycznia wspominamy nawrócenie św. Pawła Apostoła. Jest on imiennym patronem Ojca. Proszę powiedzieć, jak na co dzień pomaga Ojcu św. Paweł w dążeniu za Chrystusem?

Paweł Kozacki OP: Bardzo często czytam Listy św. Pawła, rzadziej jego historię opisaną w Dziejach Apostolskich. Mam wrażenie, że momentami myślę frazami zaczerpniętymi z listów Pawłowych, że poszczególne jego zdania są aforyzmami, przez których pryzmat, patrzę na świat, dzięki którym podejmuję decyzje, trwam w postanowieniach. Paweł tłumaczy Chrystusa, aplikuje Ewangelię do różnych okoliczności. Poza tym jako dominikanin, czyli zakonnik należący do Zakonu Kaznodziejskiego, w Apostole Narodów widzę niedościgniony wzór kaznodziei – głosiciela Ewangelii. Podsumowując – osoba i pisma św. Pawła stanowią dla mnie, w moim życiu nieustanne źródło inspiracji.

- Czego uczy nas nawrócenie św. Pawła?

– Uczy nas, że nawet prześladowca Kościoła i Chrystusa może stać się Jego uczniem. Nawrócenie Szawła pokazuje, że możliwa jest przemiana każdego człowieka, że nie ma takiego zbrodniarza i przeciwnika Jezusa, który nie mógłby stać się Jego apostołem. Pan Jezus do każdego może dotrzeć. Nikt nie jest poza kręgiem zainteresowań Boga. Panu Jezusowi najbardziej na świecie zależy na tym, żeby każdy Go poznał i przez Niego został zbawiony. Nie ma takiego człowieka, którego Pan Jezus przekreślił.

- Czy my potrzebujemy nawrócenia?

– Oczywiście, że tak! Spójrzmy na spotkanie Jezusa przez Szawła. Najpierw było doświadczenie obecności Boga, Szaweł stanął wobec Światłości i zawołał: „Kto jesteś, Panie?” (Dz 9, 5). To było doświadczenie osobowego Pana Jezusa. Mówił do Kogoś, nie wiedząc jeszcze, co go spotkało, Kim On jest, i jakie będą tego konsekwencje. Spotkał Obecność i to był ten pierwszy etap. Drugim było rozpoznanie Jezusa Chrystusa i przyjęcie Chrztu Świętego. I trzeci etap – przemiana myślenia, czyli metanoia. To dokonało się w dłuższym procesie, gdy Szaweł stał się Pawłem i z prześladowcy Kościoła, stał się apostołem. Zmieniło się zupełnie jego myślenie i postrzeganie świata. Odtąd jego przesłaniem była wolność w wierze, w przeciwieństwie do niewoli prawa. Św. Paweł, który doznał tak spektakularnej przemiany, nawracał się całe życie i mówił: „(…) wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim (Flp 3, 9)”. Apostoł za śmieci uznaje to, co za nim, a wysila się i biegnie ku temu, co przed nim, ku Chrystusowi, który jest pełnią. Już zawsze uznawał, że coś jest jeszcze w nim do nawrócenia, do przemiany. Nawrócenie jest procesem.

- Ktoś może zapyta: dlaczego jako osoba wierząca, potrzebuję nawrócenia, przecież wierzę?

– Błędne jest myślenie, że my wierzący, nie potrzebujemy nawrócenia. Dla chrześcijanina nie ma takiego stanu, w którym nie potrzebowałby przemiany, chociażby przez wzgląd na upodabnianie się do Chrystusa, który przekracza ludzkie pojmowanie. Ale przemiana siebie przez odnawianie umysłu, przez odnawianie myślenia, przez coraz silniejsze przylgnięcie do Pana Jezusa, to jest proces, który trwa całe życie, i który się nigdy nie kończy. Nie jesteśmy w stanie w pełni nawrócić się w tym życiu.

- Co może pomóc nam w codziennym procesie nawracania się?

– Jeżeli punktem wyjścia jest Pan Jezus, to przede wszystkim przylgnięcie do Jego Osoby: „Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką (Mk 3, 35)”, czyli rodziną Chrystusa. Punktem wyjścia zawsze powinno być mocniejsze kontemplowanie oblicza Chrystusa, Jego Osoby, działania i słów. Nawrócenie wynika z relacji, z bycia w bliskości z Panem Jezusem. Im większa będzie zażyłość i przyjaźń z Panem Jezusem, tym większe będzie pragnienie nawracania się ku Bogu.

- Działalność Kościoła ma charakter misyjny, w związku z czym wierni mogliby prowadzić ewangelizację misyjną w swojej codzienności. Czy jest taka potrzeba?

– Statystycznie coraz więcej ludzi odchodzi w Polsce od Kościoła. Przy naszych kontaktach z krajami Zachodu, które już dawno stały się niechrześcijańskie, z diagnozą stawianą wielokrotnie, że mamy już do czynienia z końcem cywilizacji chrześcijańskiej, stajemy się coraz bardziej przestrzenią misyjną, gdzie głoszenie Chrystusa będzie coraz trudniejsze, a chrześcijanie mogą stać się mniejszością, również w Polsce.

- Jak chrześcijanin może nawracać?

– Możemy podejmować wszystkie próby nakłaniania innych do nawrócenia ku Bogu. Ważne jest, aby przede wszystkim nasze starania wynikały z wewnętrznej potrzeby serca. Przede wszystkim istotą jest świadectwo. Jeżeli naprawdę zobaczymy, jakim Pan Jezus jest skarbem, w sposób naturalny będziemy nim promieniować, będziemy chcieli o Nim opowiadać i Nim się dzielić. Jeżeli się wpatrujemy w Chrystusa, widzimy Tego, który wychodził do ludzi, i głosił: „(…) bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1,15)”. Jeśli chcemy Go naśladować, do Niego się upodobnić, Jego naśladować i czynić Go naszym Mistrzem, to nasze głoszenie będzie tego konsekwencją.

- Jakie środki możemy podjąć?

– Przede wszystkim – wsłuchać się w człowieka. Tak, aby zobaczyć, z kim mamy do czynienia. Pan Jezus każdego inaczej powołuje, do każdego inaczej dociera. W inny sposób dotarł do Szawła, inaczej do św. Piotra, czy do św. Mateusza. Początkiem jest poznanie człowieka i usłyszenie go. Większość przypadków w naszych rodzinach, dotyczy ludzi, którzy do niedawna uznawali się za osoby wierzące. Zaszedł zatem jakiś proces odejścia od Chrystusa. Można posłuchać tych ludzi i zapytać: dlaczego odeszli, co spowodowało ich odejście? Po wysłuchaniu takiego człowieka, po poznaniu jego historii i zrozumieniu co się w nim dzieje, można myśleć, jak do niego dotrzeć z Jezusem. Każdy człowiek jest inny.

- Wielu rodziców zadaje sobie pytanie, dlaczego ich dzieci odwróciły się od Kościoła. Jest to bolączka, gdyż próbowali wychować je w wierze.

– Po pierwsze, warto postawić sobie pytanie, jakie jest źródło tego cierpienia. Czy bolejemy nad tym, że ktoś z naszych bliskich utracił Pana Jezusa, czy raczej dlatego cierpię, że moje metody wychowawcze okazały się nieskuteczne? Jeśli z powodu tego, że chciałem wychować moje dzieci na praktykujących katolików, a mój plan się nie powiódł, to raczej jest to skupienie na samym sobie i swojej dumie. Najpierw zadałbym pytanie rodzicom: Dlaczego cierpisz? Co Cię w tym najbardziej boli? Po drugie, pokazałbym że, Pan Jezus też wszystkich nie nawrócił, i tak np. wychowywanie Judasza, zakończyło się zdradą, czy powołanie bogatego młodzieńcza tym, że odszedł zasmucony. Nie ma więc środków gwarantujących wychowanie chrześcijańskie, czy nawrócenie człowieka.

- A co w sytuacji, gdy dotyczy to współmałżonków?

– Aby przekazać komuś wiarę, trzeba zadbać o swoją wiarę. Czasem ten moment odejścia kogoś od wiary, może być dla nas zachętą do spojrzenia na własne duchowe życie. Jeśli ktoś, kogo znałem, odszedł od Boga, to znaczy, że mi też to grozi. Nie tylko modlitwa i nie tylko świadectwo, ale też zadbanie o swoją wiarę i pogłębianie jej. Jeżeli nawrócenia jest przemianą myślenia, to przyda się w takich rozmowach z bliskimi, przygotowanie, czytanie, poznawanie, umiejętność argumentowania. Pogłębianie swojej zażyłości z Chrystusem to punkt wyjścia. Bliskość z Panem Jezusem będzie podpowiadać co robić dalej. Jak wobec tych bliskich ludzi, których kocham i na których mi zależy, jak postępować, żeby dotrzeć do nich z Ewangelią.

- Co nie pomaga w nawracaniu? Czego nie powinniśmy robić?

– Wszelkie formy siłowego zmuszania kogoś do wiary. Nie da się siłą nawrócić. Nawet jeśli jest to pełne dobrej woli, a będzie prowadziło do przymusu, będzie to nieskuteczne. Ewangelizacja zakłada, przeprowadzanie jej z szacunkiem dla drugiego człowieka. Wszelkie sztuczki manipulatorskie, propagandowe, sekciarskie próbujące na siłę przekonywać, są niechrześcijańskie i nieewangeliczne. Takich praktyk należy się wyrzec. Nawet św. Paweł mówi: „I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem Ducha i mocy (1 Kor 2, 3-4)”. To jest kwestia bardzo wielkiego szacunku dla wolności człowieka. Tylko w wolności jest możliwe nawrócenie, tylko w wolności jest możliwe przyjęcie Pana Jezusa.

- Czy modlitwa i post mogą okazać się skuteczne?

– Tym, który nawraca, jest Duch Święty. My możemy być Jego narzędziami. Modlitwą i postem, nawet nie zbliżając się do człowieka, możemy takie łaski dla niego wyprosić. Są teksty, które mówią, że nawrócenia Szawła było owocem śmierci Szczepana, który modlił się za swoich prześladowców. Umierając, na wzór Chrystusa, prosił o przebaczenie win, tym którzy go zabijają. Jak mówią Dzieje Apostolskie, ci, którzy kamienowali, „złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem (Dz 7, 58)”. Szaweł był tym, który doprowadził do śmierci Szczepana, a modlitwa i ofiara Szczepana doprowadziła do nawrócenia Szawła. Nikt Szawła mówieniem i działaniem nie przekonał, było to dotknięcie Pana Jezusa. Modlitwa i post są wołaniem, aby Bóg działał.

Rozmawiała Maria Osińska

Maria Osińska, mos



 

Polecane